Druga wojna krzyżowa

Janina Paradowska
Polskapresse/archiwum
Ruch Poparcia Palikota zrodził się, przynajmniej jako idea, na Krakowskim Przedmieściu w gorącym czasie tak zwanej wojny o krzyż, która stała się jedną z odsłon czegoś, co nazwano mocno na wyrost wojną polsko-polską, a co w istocie było nie tyle wojną, co systematycznym kwestionowaniem zasad demokratycznego państwa przez Jarosława Kaczyńskiego i PiS.

Można więc śmiało uznać, że ojcami chrzestnymi dość ciągle jeszcze mgławicowego ugrupowania Palikota są: Jarosław Kaczyński, którego hufce co miesiąc maszerowały z pochodniami, jego wyznawcy pilnujący krzyża bez przerwy i kościelni hierarchowie, którzy nie potrafili zareagować, nie stanęli zdecydowanie po stronie wybranego demokratycznie prezydenta, ale kluczyli, że to nie ich sprawa, bo wprawdzie miejsce krzyża jest w kościele, ale niech ten problem rozwiążą władze świeckie. Jeżeli więc szukamy przegranych tych wyborów, to trzeba ich szukać także w kościelnych gremiach, które dziś, wyciągając pośpiesznie lekcję z tego, co się stało, skłonne są nawet zrezygnować z Funduszu Kościelnego w zamian za 1-procentowy dobrowolny odpis od podatku. Takiego postulatu nie było od lat, a pojawił się, gdy podniósł go Palikot. Jak widać, 10 proc. poparcia w wyborach już zaczęło kruszyć nienaruszalne dotychczas mury.

Czytaj też:Nowak: Milioner chce być przywódcą lewicy? Palikot szybko się wyczerpie

Oczywiście, jak należało się spodziewać, Palikot ledwie został wybrany wystąpił do marszałka Sejmu o zdjęcie krzyża w sali obrad plenarnych. Podobnej, tyle że bardziej widowiskowej akcji próbowali jego zwolennicy wcześniej, w Szczecinie. Nie jest to więc postulat zaskakujący. Bardziej zaskakujące może być to, że mistrz happeningu nie poszedł drogą posła Piotra Krutula z AWS, który pod osłoną nocy krzyż kiedyś zawieszał, mocno nadwyrężając przy okazji framugę drzwi, która uchroniła go przed upadkiem podczas tej śmiałej akcji. Zwolennicy happeningów Palikota, a wśród głosujących na niego jest i taka grupa, mogą poczuć się zawiedzeni, że zamiast widowiska mają "tylko" pismo do marszałka, a więc tryb po prostu urzędowy, proceduralny. Jeśli Palikot będzie poważniał w tym tempie, może stracić wielu wyznawców. Jego szansą jest więc głównie to, że krzyża nikt nie zdejmie i będziemy mieli wielodniowe utarczki, a być może nawet drugą odsłonę wojny o krzyż (już PiS wpisuje się w ten scenariusz, żądając specjalnej uchwały Sejmu, że krzyż ma zostać, ach, cóż to byłaby za dyskusja!), tym razem jednak nie zakończy się ona uroczystym lub potajemnym przeniesieniem sejmowego krzyża do pobliskiego kościoła.

Czytaj też:Zobacz kto został posłem - sejmowi debiutanci (GALERIA)

Paradoksalnie opozycja zaangażowana w walkę o krzyż będzie miała mniej czasu i energii, by poddawać gabinet Tuska totalnej krytyce

To akurat można przewidzieć. Hierarchowie, a także bliscy im politycy oczywiście nie zawiedli. Wojna o krzyż już okazuje się być wojną o Polskę i polskość, bo przecież jak wiadomo "tylko pod krzyżem, tylko po tym znakiem Polska jest Polską, a Polak Polakiem". Krzyż nie jest więc tylko symbolem chrześcijańskim, ale także wyrazem patriotyzmu. Całą tę argumentację aż nazbyt dobrze już znamy, co nie znaczy, że nie będziemy jej poznawać jeszcze lepiej.

Bez względu jednak na wynik tej kolejnej wojny kwestia świeckości państwa stanęła mocniej na porządku dnia. I już z niego nie zejdzie. Ma rację premier Tusk, gdy mówi, że nie wierzy w trwałą przyszłość partii Palikota, ale jej sukces jest niewątpliwie znakiem, że pewne procesy już rozpoczęte (bo nie zapominajmy o likwidacji komisji majątkowej, która nie tak przecież dawno się dokonała) będą postępować. Tak jak postępowały w całej Europie. Paradoksalnie dla rządu obecnego i tego, który powstanie w listopadzie, sytuacja może być zupełnie niezła, opozycja zaangażowana w walkę o obecność krzyża w urzędach państwowych będzie miała mniej czasu i energii, by od razu poddawać gabinet premiera Tuska totalnej krytyce, czego się spodziewano. Może się więc spełnić wreszcie to oczekiwane przez każdy rząd sto dni spokoju. W tym sensie Janusz Palikot może rzeczywiście okazać się sprzymierzeńcem, nawet przypadkowym, premiera Tuska.

Wideo

Komentarze 16

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
J_U_R_A

Mieszko I został przymuszony do przyjęcia chrztu, krzyż smoleński pod pałacem jak i w sejmie też podstępnie BEZPRAWNIE posadowiony. Krzyż jest oznaką panowania, przymusu więc WON z instytucji państwowych. Każdy kto go broni niech sobie zawiesi na swojej szyi, wówczas będzie widocznym jego obrońcą.

G
Gazda z Diabelnej

Czy tego chcesz czy nie w pierwszych latach życia matki w Polsce uczą dzieci mówić i tak w przytłaczającej większości dzieci po wypowiedzeniu słowa mam i tata uczone są paciorka. Nie jestem fanatykiem kościelnym daleko mi do moherów ale właśnie dla tego krzyż odbieram nie tylko jako symbol religijny ale również cywilizacyjny. Islam a więc i jego cywilizacja jest utożsamiana z półksiężycem i nikt tego nie zmieni. Istniejemy jako państwo i naród dzięki chrześcijaństwu bo to chrześcijaństwo i chrzest Mieszka przyniósł naszemu krajowi rozwój cywilizacyjny i możliwość jednoczenia różnych plemion słowiańskich. Pierwszym hymnem Polski była "Bogurodzica" i pod jej sztandarami odnosiliśmy zwycięstwa i klęski. Jeżeli ktoś podważa role chrześcijaństwa w rozwoju świata jest po prostu niedouczonym.

b
bill

Dlaczego zwolenicy krzyża w sejmie (w większości, nie wszyscy) obgadują, obrażają drugą stronę ? Brak argumentów ?
Z tego forum:
Gazda z Diabelnej - "Młody człowieku w podartych skarpetkach", a potem sugestia, że poprzednik jest niedokształcony

GAMA - "Palikot został "wychodowany" głównie przez byłe WSI i inne służby"

młody - "Bo Palikot i Pani jesteście upiorami POstkomuny"

b
bill

Cały problem polega na tym, że ani przeciwnicy krzyża w sejmie ani (a zwłaszcza) zwolenicy nie chca zrozumiec racji drugiej strony. Krzyż to symbol i tyle. Jednak może to być symbol władzy kościoła, czyli mamy demokrację, władzę ludu, ale pod warunkiem, że kościół się zgodzi. Tak naprawdę nie chodzi o to, by usunąć ten kawałem krewna z sali obrad, ale oddzielić państwo od kościoła. Kościół do swoich argumentów nich przekona wiernych i wierni będą się swoim sumieniem posługiwać. Na razie to kościół chce tylko prawnie różnych rzeczy zabraniać.

Z drugiej strony to symbol religii większości posłów, ale czy oni są aż tak religijni, że muszą mieć ten znak wszędzie, gdzie przebywają ? Czy postępują w imię nauki kościoła ? Ja w to nie wierzę.

G
Gazda z Diabelnej

Młody człowieku w podartych skarpetkach jeżeli Krzyż wiszący sobie cicho na ścianie jest naruszeniem gwarancji bezstronności władzy publicznej to czymże jest Palikot z swoimi gadżetami. Proponował bym ci powrócić do szkoły średniej i podszkolić się z Polskiej historii nieodłącznie związanej z kościołem i krzyżem czy tego chcesz czy nie związanej z polska państwowością. Jeżeli Krzyż dla ciebie jest przeszkodą w demokracji to ja współczuje tej twojej demokracji

G
Gazda z Diabelnej

Młody człowieku w podartych skarpetkach jeżeli Krzyż wiszący sobie cicho na ścianie jest naruszeniem gwarancji bezstronności władzy publicznej to czymże jest Palikot z swoimi gadżetami. Proponował bym ci powrócić do szkoły średniej i podszkolić się z Polskiej historii nieodłącznie związanej z kościołem i krzyżem czy tego chcesz czy nie związanej z polska państwowością. Jeżeli Krzyż dla ciebie jest przeszkodą w demokracji to ja współczuje tej twojej demokracji

s
smilling

Nasze elity się starzeją. Pogrobowcy i odpady Okrąglego Stołu urzadziły panstwo dla siebie, nie dla Polaków. Kościoł Katolicki zamienił się w mafię watykańską. Ustanowiono na nowo świętopietrze, dziesięcinę i zapomniano o Bogu. W kozła możesz wierzyć, byleś dziesięcinę placił - to dziś motto przewodnie wiary katolickiej w Polsce.

A pani Paradowska? Ona chce po prostu umrzeć ze swoimi złudzeniami.

c
cezar

Dzisiaj ruch antychrześcjański będzie rósł i wciągał w swoją orbitę kolejne środowiska. Skoro nie ma miejsca na Krzyż ustawiony przez tysiące ludzi ku pamięci prawie stu ofiar, tym bardziej nie będzie miejsca na ten znak w Sejmie, szkołach i urzędach. Na Krakowskim Przedmieściu obudzono najciemniejsze moce. Dzisiaj pożerają one nasze życie publiczne, rozprzestrzeniając się na coraz to nowe sfery. Biskupi, którzy nieopatrznie dali na to zgodę, czekają, że diabeł może sam się schowa. Nie schowa się. Diabeł bał się akurat jednego Krzyża. Tego, który został rok temu internowany.

e
egzorcysta

Won na Łysą Górę!

m
młody

takie głupoty pani pisze, że nie chce się czytać.

Ale margines tak ma. Bo Palikot i Pani jesteście upiorami POstkomuny.

Czas na zmianę pokoleniową.

w
wels5

A ja sądzę, że sukces Palikota to skutek działań o.Rydzyka , episkopatu i PIS- u razem wziętych.

G
GAMA

Palikot został "wychodowany" głównie przez byłe WSI i inne służby. Podobnie jak Tusk i Komorowski.

W
Wojtek

Krakowskie jest w dalszym ciagu estrada wystepow krzyzowcow i Sw Joanny. W weekendy gromadza sie tlumy ale i w ciagu normalnego dnia jest kliku krzyzowcow.

E
Edek

Może sobie wisieć w kaplicy, ale nie w izbie poselskiej. Chyba że zostaną dowieszone inne symbole, dla każdej religii którą wyznają obywatele Polski. Zaczynając od naszych słowiańskich bogów.

A
Administrator

To jest wątek dotyczący artykułu Druga wojna krzyżowa

Dodaj ogłoszenie