Druga rocznica katastrofy smoleńskiej. PiS przed Pałacem, rząd na Powązkach [ZDJĘCIA]

Redakcja
10 kwietnia 2010 roku o godz. 8.41 w Smoleńsku doszło do katastrofy samolotu Tu-154m z prezydentem Lechem Kaczyńskim na pokładzie. Zginęło 96 osób. Dwa lata po tej tragedii w wielu polskich miastach odbywają się uroczystości poświęcone pamięci ofiar. W Warszawie na Powązkach hołd ofiarom oddały władze państwa, na Krakowskim Przedmieściu gromadzą się środowiska związane z prawicą i PiS.

Nowy krzyż przed Pałacem [ZOBACZ ZDJĘCIA]

W drugą rocznicę katastrofy smoleńskiej prezes PiS Jarosław Kaczyński oraz m.in. politycy jego partii złożyli kwiaty przed Pałacem Prezydenckim na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. Podczas uroczystości odczytano nazwiska ofiar katastrofy.

Uroczystość zaczęła się o godz. 8 mszą w kościele Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i św. Józefa Oblubieńca sąsiadującym z Pałacem Prezydenckim. Po mszy przy biciu dzwonów pod Pałac Prezydencki przeszedł pochód.

Prezesowi PiS towarzyszyli m.in. wicemarszałek Sejmu Marek Kuchciński (PiS), b. minister w kancelarii prezydenta Lecha Kaczyńskiego Maciej Łopiński, szef klubu PiS Mariusz Błaszczak oraz liczna grupa osób przybyłych przed Pałac Prezydencki, by uczcić drugą rocznicę katastrofy smoleńskiej.

Po złożeniu kwiatów odbył się apel poległych, w trakcie którego odczytane zostały nazwiska 96 osób, które zginęły dwa lata temu pod Smoleńskiem. CO DZIEJE SIĘ NA KRAKOWSKIM PRZEDMIEŚCIU - CZYTAJ WIĘCEJ, ZOBACZ WIĘCEJ ZDJĘĆ

Rząd na Powązkach [ZOBACZ ZDJĘCIA]

Na cmentarzu wojskowym na warszawskich Powązkach przed pomnikiem upamiętniającym 96 ofiar katastrofy smoleńskiej złożono wieńce i zapalono znicze. W kameralnej, cichej uroczystości wzięli udział przedstawiciele rodzin ofiar, m.in. wdowy po generałach Andrzeju Błasiku i Franciszku Gągorze. Obecny był premier Donald Tusk, minister obrony Tomasz Siemoniak, zdrowia Bartosz Arłukowicz, rolnictwa Marek Sawicki, MSW Jacek Cichocki, sprawiedliwości Jarosław Gowin, szef Kancelarii Prezydenta Jacek Michałowski, szef Sztabu Generalnego gen. Mieczysław Cieniuch, prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz.

Odczytano listę ofiar katastrofy prezydenckiego samolotu. Krótką modlitwę za zmarłych odmówił ordynariusz polowy WP Józef Guzdek. Nie było żadnych przemówień.

Wcześniej na dziedzińcu minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak złożył kwiaty przed pamiątkową tablicą.

Prezydent na mszy [ZOBACZ ZDJĘCIA]

We mszy w warszawskiej Katedrze Polowej WP uczestniczył prezydent Bronisław Komorowski. Wcześniej złożył on w tym kościele wiązankę kwiatów przed tablicą upamiętniającą ofiary katastrofy. We mszy uczestniczyli także przedstawiciele rządu i parlamentu, najbliżsi ofiar katastrofy oraz liczni mieszkańcy stolicy.

Sejm pamięta [ZOBACZ ZDJĘCIA]

We wtorek rano członkowie prezydiów Sejmu i Senatu złożyli kwiaty pod tablicą upamiętniającą posłów i senatorów, którzy zginęli w katastrofie smoleńskiej. Kwiaty zostały też złożone pod tablicą poświęconą marszałkowi Sejmu III kadencji Maciejowi Płażyńskiemu.

W uroczystości wzięli udział m.in. marszałek Sejmu Ewa Kopacz, wicemarszałkowie: Jerzy Wenderlich (SLD), Wanda Nowicka (Ruch Palikota), Eugeniusz Grzeszczak (PSL). Senat reprezentował wicemarszałek Izby Stanisław Karczewski (PiS). Obecni byli też: szef klubu PO Rafał Grupiński i wiceszefowa tego klubu Małgorzata Kidawa-Błońska.

Wcześniej w kaplicy w Nowym Domu Poselskim - w związku z drugą rocznicą katastrofy smoleńskiej - odprawiona została msza święta w intencji ofiar z 10 kwietnia 2010 r.

Marta Kaczyńska u rodziców [ZOBACZ ZDJĘCIA]

Marta Kaczyńska złożyła kwiaty na sarkofagu Marii i Lecha Kaczyńskich w krypcie pod Wieżą Srebrnych Dzwonów na Wawelu. Przy grobie, z okazji drugiej rocznicy katastrofy smoleńskiej, obecni byli także parlamentarzyści PiS.

Wideo

Komentarze 16

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
platfus
Człowieku wystarczy mieć podstawową wiedzę z zakresu fizyki ( 1-6 klasa pdst. ) żeby wiedzieć o tym ,że drzewo o średnicy 40 cm. urwie skrzydło samolotu ... w sumie nie musisz wierzyć mi ani podręcznikom ... jeżeli Antoni dostatecznie wytłumaczył wszelkie wątpliwości i naprawdę tupolew skrzydłem może ścinać drzewa to nic nie stoi na przeszkodzie abyś Ty w swoim maluchu albo trabancie przejechał przy 200 km/h przejechał przez drzewo o średnicy 30 cm. ... spróbuj ! A wjeżdżając w nie pomyśl o tym, że skrzydło tupolewa jest kilkakrotnie mniej wytrzymałe od bloku silnika i całego samochodu :) szerokiej drogi do pisowskiego raju :)
t
tylko PIS
Ja sie pytam. Dlaczego Komorowski powtórnie nie ogłosił tygodniową Narodową Żałobę. Wszyscy Prawdziwi Patrioci sie tego domagają
m
max
1/Bałagan i niekompetencja naszych służb państwowych przed i zaraz po katastrofie !

2/ Naiwność granicząca z głupotą oraz brakiem dalekowzrocznych skutków takiego stylu w dochodzeniu prawdy jakie zaproponowała nam strona Putinowska !

3/Najgorsze!!! całkowita bierność organów państwa po wywołaniu SKANDALU PRZEZ RAPORT MAK !
4 / na naszych oczach zniszczono dowód w sprawie w postaci wraku !- NIE WSPOMNĘ O JEGO ZABEZPIECZENIU
5/zaginęła taśma z nagraniami kontrolerów lotu
6/ ZRÓWNANO CAŁY OBSZAR KATASTROFY ZARAZ PO USUNIĘCIU WRAKU !
7/SEKCJA ZWŁOK WYGLĄDAŁA TAK JAK WSZYSCY OSTATNIO SŁYSZELI !
8/ODCZYT TAŚM - JEDNA WIELKA PO-MYŁKA ALBO CELOWE DZIAŁANIE !
9/DO TEGO DOCHODZI AURA TAJEMNICZOŚCI REMONTOWANIU TUTKI
10/TRAGICZNE ZABEZPIECZENIE WIZYTY - SAME PO-MYŁKI !
11/STARCZY CHYBA ABY MIEĆ WĄTPLIWOŚCI ALBO ŻEBY ICH MIEĆ ZBYT WIELE ABY NAPISAĆ Z CZYSTYM SUMIENIEM ZE TO BYŁA KATASTROFA NIE KONTROLOWANA - NA KONIEC USPOKAJAJĄC WSZYSTKICH ZWOLENNIKÓW TEORII TYPU PANCERNA BRZOZA I LĄDUJ DZIADU ! - PRAWDA NIE SZYBKO WYJDZIE NA JAW BO W MOSKWIE JESZCZE ZIMA ALE KIEDYŚ PRZYJDZIE WIOSNA !

Dla mnie jako obywatela Polskiego i członka społeczności UE oraz NATO najgorszych snach nie przypuszczałem ze mój Rząd i mój Prezydent sam bez żadnych nacisków zrezygnuje z jakiejkolwiek pomocy ze strony tych instytucji oraz pozwoli na napiętnowanie ludzi którzy w sposób nie oficjalny się o taką pomoc ubiegali lub ubiegają - to jest nienormalne !!!!

A teraz wszyscy się dziwią że na forach aż kipi od niewaziści i wzajemnych kalumnii w tej sprawie !
co gorsze widzę w mediach brak chęci dziennikarzy stawiania nie wygodnych pytań w TV - zaprasza się za to socjologów i rozprawia o podziale w społeczeństwie i o skutkach ba ! nawet już jeden zresztą mądry człowiek z tytułem naukowym stwierdził że tu już społeczeństwo zdecydowało jaka jest prawda szkoda tylko ze ten pan zapomniał że opinia publiczna z dnia na dzień zmienia zdanie gdy wychodzą jakieś nowe fakty a zaczyna ich być coraz więcej !

Zespół Parlamentarny ds. Badania Przyczyn Katastrofy Tu-154M udowodnił niezgodność z prawdą najważniejszych tez raportu MAK i komisji Millera, dotyczących przebiegu i przyczyn katastrofy - napisano w podsumowaniu dwóch lat pracy zespołu.
Zespół, opierając się na badaniach ekspertów, ustalił, że nieprawdziwe były tezy o rzekomych naciskach wywieranych przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego i generała Andrzeja Błasika na załogę samolotu, a także o obecności Dowódcy sił Powietrznych w kokpicie tupolewa.

Podważył również hipotezy o rzekomym podchodzeniu przez załogę samolotu do lądowania (w rzeczywistości załoga wykonywała manewr odchodzenia), złamaniu lewego skrzydła Tu-154M nr 101 przez brzozę i o rzekomych błędach pilotów mających być przyczyną katastrofy.

Według ustaleń Zespołu fizyka profesora Kazimierza Nowaczyka z University of Maryland, który badał zapisy zainstalowanych na Tu-154M amerykańskich urządzeń FMS (komputera pokładowego) i TAWS (systemu ostrzegania o zbliżaniu się do ziemi), bezpośrednią przyczyną katastrofy były dwa silne wstrząsy, których źródłem nie był mechanizm samolotu.

Według ustaleń profesora Wiesława Biniendy ( członka licznych amerykańskich Grup Ekspertów ds. Badań Katastrof Lotniczych, dziekana Wydziału Inżynierii University of Akron w Ohio), skrzydło Tu-154M lecącego z taką prędkością jak w dniu 10 kwietnia 2010 r. nie mogłoby zostać złamane przez drzewo o parametrach takich jak brzoza, zderzenie z którą wskazano w raportach MAK i KBWLLP jako bezpośrednią przyczynę sprawczą katastrofy.

Po analizie działań premiera Donalda Tuska, podległych mu konstytucyjnych ministrów, organów administracji rządowej oraz innych instytucji, Zespół Parlamentarny wskazał, że w trakcie organizowania wizyty Prezydenta RP i podczas lotu do Smoleńska doszło do bezprawnych działań na szkodę Głowy Państwa i interesu RP.
p
polacco
pis przed palcaem a kaczynski samotny i opuszczony na wawelu. ale przedwyborczy szal pisuarow trwa!
G
Gość
Platfus, umysłowy troglodyta
wierzy Tuskom, Michnikom, o więcej nie pyta.
Bo wszystko w Wyborczej przeczyta.

Wizję świata platfus ma gotową
"europejską" i "postępową",
nie musi więc ruszać głową.

Czytają platfusi w gazecie
co piszą ubeckie śmiecie:
że brzoza w swoim impecie
samolot na drobny pył zgniecie.
Tak przecież piszą w gazecie...

A jeszcze jest taka przyczyna
że pijanych pilotów to wina

jak obwieściła generał Anodina
z łaski Putina.
h
hen
a ty? jaką masz potrzebę?
onanizowania się?
b
baśka
fakt, w końcu prezydent jest prezydentem wszystkich Polaków.
A
Administrator
To jest wątek dotyczący artykułu Druga rocznica katastrofy smoleńskiej. PiS przed Pałacem, rząd na Powązkach [ZDJĘCIA]
.
Lech Kaczyński na ołtarze?

tak?
n
niezależny
Prezydent i premier zrobiliby o wiele mądrzej, włączając się np. w obchody pod pałacem. Prezydent mógłby przynajmniej wyjść i złozyć kwiaty. To wymaga odwagi, ja wiem, ale zamknęłoby buzię wielu ludziom.
N
ND
Zwracają się do Pana prawnicy z wieloletnim, bogatym doświadczeniem sądowym, zwracają się w sprawie, która od dwóch lat jest centrum uwagi opinii publicznej. Mówimy o katastrofie smoleńskiej i niewyobrażalnym lekceważeniu polskich organów ścigania przez Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej. Od dnia katastrofy wrak Tu-154M, podstawowy dowód w prowadzonym śledztwie, niszczeje pod Smoleńskiem. Na naszych oczach są demolowane fragmenty samolotu, a sposób przechowywania wraku urąga elementarnym zasadom zabezpieczenia materiału dowodowego. Niszczenie dowodu jest przestępstwem. Co na to polska prokuratura? Nietrudno zadać pytanie, czy w tych warunkach to, co pozostało z samolotu, może być w Polsce jeszcze poddane oględzinom, ekspertyzom. I czy w sensie procesowym będzie to wartościowy dowód. Bezwzględnie tak! Liczne opinie niezależnych ekspertów potwierdzają, że bez dokładnego, precyzyjnego badania samolotu nie da się ustalić przyczyn katastrofy. Oczywiście, badania będą znacznie utrudnione, ale przy obecnych technikach kryminalistycznych, nawet po tak długim okresie od chwili katastrofy i przy takim sposobie zabezpieczenia wraku, wiele można ustalić i wyjaśnić.

Co z innymi dowodami, które są w rękach Rosjan? Telefony komórkowe, w tym telefon satelitarny Prezydenta, broń funkcjonariuszy BOR, komputery osobiste, dokumenty, które mieli przy sobie pasażerowie tupolewa. Szokujące było odkrycie warszawskich samorządowców, którzy - ostatnio - podczas wizyty w Smoleńsku odnaleźli w pobliżu lotniska w prywatnych zabudowaniach fragmenty samolotu, odzież i rzeczy osobiste należące do ofiar katastrofy.

Kierujemy do Pana - Prokuratora Generalnego - szefa polskiej, niezależnej prokuratury pytanie, czy i kiedy samolot wróci do Polski? Pytanie niezwykle zasadne, bo fakty nie dają jednoznacznej odpowiedzi. Nie komentujemy umowy Tusk - Putin, która oddała w ręce Rosjan i wrak samolotu, i prowadzenie śledztwa. A gdyby tak odwrócić sytuację? Jesteśmy przekonani, że strona polska z należytą starannością zabezpieczyłaby dowody i umożliwiłaby Rosjanom przeprowadzenie wszelkich czynności procesowych zgodnie z europejskimi standardami. Polscy prokuratorzy powołują się na umowę z Rosją o pomocy prawnej - Rosja nie podpisała europejskiej konwencji o pomocy prawnej. Jak ta rosyjska pomoc prawna wygląda, wie Pan najlepiej. [ ... ]

Nawet przeciętny znawca lotniczego prawa międzynarodowego wie, że lot tupolewa był lotem wojskowo-państwowym, że miał status eksterytorialny, że samolot stanowi własność Polski, co jasno dowodzi, że ma wrócić do kraju ze wszystkim, co było na jego pokładzie. [ ... ]

Nie mamy wątpliwości, że jedynym organem procesowo powołanym do odzyskania wraku tupolewa - dowodu mającego kluczowe znaczenie dla ustalenia przyczyn katastrofy smoleńskiej, jest polska prokuratura. I to ona jest zobowiązana do aktywnego działania.

Szanowny Panie Prokuratorze
Zwracamy się także do Pana o publiczny, jednoznaczny przekaz o aktualnym stanie polskiego śledztwa smoleńskiego, o informację o obecnych możliwościach przewiezienia wraku samolotu do Polski. Te wiadomości w najmniejszym stopniu nie naruszą dyscypliny prowadzonego postępowania przygotowawczego. Ta wiedza należy się Polakom, szczególnie dziś, gdy mijają dwa lata od narodowej tragedii na lotnisku Siewiernyj pod Smoleńskiem.

Bogusław Nizieński
- były Rzecznik Interesu Publicznego,
sędzia Sądu Najwyższego
w stanie spoczynku

Piotr Łukasz Andrzejewski
- były senator,
sędzia Trybunału Stanu

Wiesław Johann - sędzia Trybunału Konstytucyjnego
w stanie spoczynku
H
Hern
Tylko po co??? bóg tak chciał wiec to uszanujcie bezbożnicy
M
MAX
zamiast zapewnić prezydenckiemu samolotowi ochronę należną wizycie państwowej.

Stworzono swoisty "przemysł nienawiści" wobec Prezydenta, w którym obok polityków PO znaczący udział miała znaczna część publicystów i mediów. Takie działania trwały właściwie od początku, tj. od wyboru Lecha Kaczyńskiego na urząd Prezydenta RP. Potem było odmawianie Prezydentowi prawa do odbywania podróży zagranicznych czy słynne już stwierdzenie premiera Tuska przy okazji szczytu Unii Europejskiej: "Mnie Pan Prezydent nie jest do niczego potrzebny". Wytworzenie takiej atmosfery mogło mieć istotny wpływ na to, że instytucje państwa nie przykładały należytej wagi do zapewnienia osobie Pana Prezydenta niezbędnego poziomu bezpieczeństwa.

Kilka dni przed śmiercią prezydenta (przygnębionego chorobą mamy, do której był bardzo przywiązany) Janusz Palikot powiedział o nim, że "jest na wpół żywy". Okazało się, że wulgarny i prostacki sztukmistrz z Lublina ma nadzwyczajne atuty w relacjach z politykami najróżniejszych opcji. Obrażał bezkarnie głowę państwa, a tym samym Polskę, i mógł od kolegów usłyszeć: "Ja inaczej bym to ujął". Przypadek posła Węgrzyna, natychmiast usuniętego za obrażanie jednej z mniejszości, pokazuje jednak, że godność państwa i ochrona jej najwyższego przedstawiciela nie były priorytetem.

Przez ponad miesiąc od 27 stycznia 2010, działając wspólnie i w porozumieniu, Tomasz Arabski i Bronisław Komorowski (przy zgodzie Sikorskiego na wykorzystanie Kremera) doprowadzają do wystawienia Prezydenta i jego obozu politycznego (niewygodnego zarówno dla Tuska jak i Putina) na osobny przelot, osobnego dnia i w warunkach niemal zerowego zabezpieczenia agencyjnego, dyplomatycznego i technicznego.

17 marca br. Tomasz Arabski, szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, udał się do Moskwy. Celem jego podróży było poczynienie ustaleń dotyczących przebiegu wizyty premiera i prezydenta w Federacji Rosyjskiej - wynika z relacji towarzyszącego mu funkcjonariusza Biura Ochrony Rządu. W tym dniu minister tylko na krótko wstąpił do Ambasady RP w Moskwie. Pozostałe rozmowy odbywały się nieformalnie w jednej z restauracji wskazanej przez Rosjan. Spotkanie w restauracji trwało około dwóch godzin. Minister wrócił do kraju tego samego dnia w godzinach wieczornych.

Gdy okazuje się, że Andrzej Przewoźnik niezależnie potwierdza, iż uroczystości w Katyniu które on organizuje odbędą się 10 kwietnia i gdy na tej podstawie MON wydaje dyspozycje o udostępnieniu samolotu Prezydentowi w dniu 10 kwietnia, Tomasz Arabski -- wiedząc, że Lech Kaczyński został właśnie postawiony pod ścianą -- decyduje się na medialne ujawnienie terminu spotkania Putin-Tusk 7 kwietnia.

Komunistyczny agent Tomasz Turowski -- inwigilujący przez wiele lat środowisko jezuitów w Rzymie, piszący donosy na Jana Pawła II -- po przełomie w 1989 r. zostaje dyplomatą na Kubie i w Moskwie, a tuż przed 10 kwietnia 2010 r. -- namaszczony przez ministra Radosława Sikorskiego -- staje się ważnym ambasadorem tytularnym w Moskwie z zadaniem przygotowania wizyty Lecha Kaczyńskiego w Katyniu. Czy to wszystko przypadek? Turowski od dawna jest na "ty" i z obecnym prezydentem Bronisławem Komorowskim, i z Vladimirem Putinem.

Po wielu miesiącach manipulacji Bogdan Klich przyznał, że początkowo katastrofa badana była na podstawie polsko-rosyjskiej umowy z 1993 roku, która gwarantowała stronie polskiej takie same prawa jak rosyjskiej. Po kilku dniach na żądanie Putina przyjęto zupełnie inną podstawę prawną. Tusk całkowicie oddał śledztwo smoleńskie w ręce Rosjan.
G
Gość
Rosyjscy prokuratorzy, którzy jako pierwsi dokonali oględzin miejsca katastrofy, w oficjalnym protokole nawet nie wpisali, że brzoza mogła mieć jakikolwiek wpływ na katastrofę. O drzewie w rosyjskich aktach śledczych nie ma ani słowa! Dokumenty te, które niedawno trafiły do Polski, właśnie zostały przetłumaczone. To dlatego polska prokuratura, która wspiera się ustaleniami Moskwy, ogłosiła podczas konferencji prasowej: nie ma dowodu na to, że to brzoza urwała skrzydło tupolewa. za wp.pl

Co urwało kawałek skrzydła i otworzyło kadłub samolotu jak PUSZKĘ? Skąd nagle tysiące malutkich kawałeczków? (jeden z nich jest wmontowany w koszulkę Matki Boskiej na Jasnej Górze)! Przecież podobno nie było eksplozji! Tak nie rozsypał się zaden z samolotów, który lądował w lesie, sa zdjęcia, zobaczyć! Przód naszego TU154 upadł normalnie - tył upadł odwrócony! CO SPOWODOWAŁO TAKI STAN? Wybuch w środku samolotu?
m
max
1/Bałagan i niekompetencja naszych służb państwowych przed i zaraz po katastrofie !

2/ Naiwność granicząca z głupotą oraz brakiem dalekowzrocznych skutków takiego stylu w dochodzeniu prawdy jakie zaproponowała nam strona Putinowska !

3/Najgorsze!!! całkowita bierność organów państwa po wywołaniu SKANDALU PRZEZ RAPORT MAK !
4 / na naszych oczach zniszczono dowód w sprawie w postaci wraku !- NIE WSPOMNĘ O JEGO ZABEZPIECZENIU
5/zaginęła taśma z nagraniami kontrolerów lotu
6/ ZRÓWNANO CAŁY OBSZAR KATASTROFY ZARAZ PO USUNIĘCIU WRAKU !
7/SEKCJA ZWŁOK WYGLĄDAŁA TAK JAK WSZYSCY OSTATNIO SŁYSZELI !
8/ODCZYT TAŚM - JEDNA WIELKA PO-MYŁKA ALBO CELOWE DZIAŁANIE !
9/DO TEGO DOCHODZI AURA TAJEMNICZOŚCI REMONTOWANIU TUTKI
10/TRAGICZNE ZABEZPIECZENIE WIZYTY - SAME PO-MYŁKI !
11/STARCZY CHYBA ABY MIEĆ WĄTPLIWOŚCI ALBO ŻEBY ICH MIEĆ ZBYT WIELE ABY NAPISAĆ Z CZYSTYM SUMIENIEM ZE TO BYŁA KATASTROFA NIE KONTROLOWANA - NA KONIEC USPOKAJAJĄC WSZYSTKICH ZWOLENNIKÓW TEORII TYPU PANCERNA BRZOZA I LĄDUJ DZIADU ! - PRAWDA NIE SZYBKO WYJDZIE NA JAW BO W MOSKWIE JESZCZE ZIMA ALE KIEDYŚ PRZYJDZIE WIOSNA !

Dla mnie jako obywatela Polskiego i członka społeczności UE oraz NATO najgorszych snach nie przypuszczałem ze mój Rząd i mój Prezydent sam bez żadnych nacisków zrezygnuje z jakiejkolwiek pomocy ze strony tych instytucji oraz pozwoli na napiętnowanie ludzi którzy w sposób nie oficjalny się o taką pomoc ubiegali lub ubiegają - to jest nienormalne !!!!

A teraz wszyscy się dziwią że na forach aż kipi od niewaziści i wzajemnych kalumnii w tej sprawie !
co gorsze widzę w mediach brak chęci dziennikarzy stawiania nie wygodnych pytań w TV - zaprasza się za to socjologów i rozprawia o podziale w społeczeństwie i o skutkach ba ! nawet już jeden zresztą mądry człowiek z tytułem naukowym stwierdził że tu już społeczeństwo zdecydowało jaka jest prawda szkoda tylko ze ten pan zapomniał że opinia publiczna z dnia na dzień zmienia zdanie gdy wychodzą jakieś nowe fakty a zaczyna ich być coraz więcej !

Zespół Parlamentarny ds. Badania Przyczyn Katastrofy Tu-154M udowodnił niezgodność z prawdą najważniejszych tez raportu MAK i komisji Millera, dotyczących przebiegu i przyczyn katastrofy - napisano w podsumowaniu dwóch lat pracy zespołu.
Zespół, opierając się na badaniach ekspertów, ustalił, że nieprawdziwe były tezy o rzekomych naciskach wywieranych przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego i generała Andrzeja Błasika na załogę samolotu, a także o obecności Dowódcy sił Powietrznych w kokpicie tupolewa.

Podważył również hipotezy o rzekomym podchodzeniu przez załogę samolotu do lądowania (w rzeczywistości załoga wykonywała manewr odchodzenia), złamaniu lewego skrzydła Tu-154M nr 101 przez brzozę i o rzekomych błędach pilotów mających być przyczyną katastrofy.

Według ustaleń Zespołu fizyka profesora Kazimierza Nowaczyka z University of Maryland, który badał zapisy zainstalowanych na Tu-154M amerykańskich urządzeń FMS (komputera pokładowego) i TAWS (systemu ostrzegania o zbliżaniu się do ziemi), bezpośrednią przyczyną katastrofy były dwa silne wstrząsy, których źródłem nie był mechanizm samolotu.

Według ustaleń profesora Wiesława Biniendy ( członka licznych amerykańskich Grup Ekspertów ds. Badań Katastrof Lotniczych, dziekana Wydziału Inżynierii University of Akron w Ohio), skrzydło Tu-154M lecącego z taką prędkością jak w dniu 10 kwietnia 2010 r. nie mogłoby zostać złamane przez drzewo o parametrach takich jak brzoza, zderzenie z którą wskazano w raportach MAK i KBWLLP jako bezpośrednią przyczynę sprawczą katastrofy.

Po analizie działań premiera Donalda Tuska, podległych mu konstytucyjnych ministrów, organów administracji rządowej oraz innych instytucji, Zespół Parlamentarny wskazał, że w trakcie organizowania wizyty Prezydenta RP i podczas lotu do Smoleńska doszło do bezprawnych działań na szkodę Głowy Państwa i interesu RP.
Dodaj ogłoszenie