Drodzy Państwo! Pałac Lubomirskich zajechał!

Rafał Chwiszczuk
Można było tak krzyknąć 40 lat temu po tym, jak po półtoramiesięcznej przejażdżce pałac Lubomirskich zajechał na miejsce, na którym stoi i dziś...

Nie znamy ani daty jego budowy, ani nazwiska architekta, który go zaprojektował. Wiemy tyle, że w roku 1712 już istniał, a wystawiony został z inicjatywy Radziwiłłów. Około roku 1730 należał do architekta Jana Zygmunta Deybla, a od połowy XVIII wieku był własnością Lubomirskich. Za ich czasów dwukrotnie go przebudowywano, w latach 1760-1762 (architekt Jakub Fontana) oraz 1790-1793 (Joachim Hempel). W XIX wieku wielokrotnie zmieniał właścicieli, a miejsce, w którym stał, czyli ówczesny plac Za Żelazną Bramą z Gościnnym Dworem i największym chyba ówczesnym warszawskim targowiskiem, przeistoczyło go w kamienicę, w której mieściła się bożnica żydowska, mieszkania pod wynajem oraz kramy zapełniające parter.

W roku 1928 dobudowano piętro, niszcząc jego historyczny charakter. W roku 1938 budynek został zakupiony przez urząd miasta i zaczęto myśleć o jego renowacji. Plany przerwał wybuch II wojny światowej. Pałac, w czasie wojny zniszczony, odbudowano do roku 1950, nadając mu wygląd nawiązujący do tego z końca XVIII wieku.

W roku 1970 zapadła na pewno kontrowersyjna, ale odważna i ciekawa, a najpewniej kosztowna decyzja o jego przesunięciu, tak aby według jednych pałac mógł stanąć prostopadle na Osi Saskiej, a według innych tak, aby tę Oś mógł zamknąć. Przygotowania do tej nielichej bądź co bądź operacji trwały kilka miesięcy. Budynek odcięto od fundamentów i oddzielono od tylnych skrzydeł. Ułożono pod nim żelazne belki, a pod belkami szyny biegnące półkolem w miejsce przyszłej lokalizacji. Między belki a szyny wsunięto 1400 wałków, po których ceglany kolos o wadze około 8000 ton miał odbyć jedną z najdziwniejszych w dziejach warszawskiej architektury i inżynierii podróży.

Wybrał się w nią 30 marca 1970 roku, poruszając się z zawrotną prędkością jednego centymetra na minutę. Na nowe fundamenty zajechał 18 maja. Zachodni narożnik przejechał w tym czasie 90 metrów, wschodni zaś zaledwie dwa metry. Pałac Lubomirskich zmienił swoje położenie o 78 stopni, a w czasie przeprowadzki nie uległ nawet najmniejszemu uszkodzeniu.

W czasach PRL był siedzibą dla instytucji o cokolwiek dziwnie brzmiącej nazwie "Centralny Dom Żołnierza" (jakiego żołnierza, Encyklopedia Warszawy niestety nie podaje). Dzisiaj pałac jest m.in. siedzibą Business Center Club.

I jeszcze na koniec nie tak stara ciekawostka związana z tym miejscem. Na placu przed kolumnadą pałacu w roku 1985 odsłonięto pomnik Poległym w Służbie i Obronie Polski Ludowej, w mig ochrzczony przez warszawiaków UBeliskiem lub Utrwalaczem. "Grzmot" ten o wadze około 60 ton (!), wysokości 16 i długości 20 metrów był chyba najkrócej stojącym pomnikiem w Warszawie. Służył Polsce Ludowej i bronił jej całe 6 lat.

A na koniec przeprosiny - w ostatnim i przedostatnim artykule Chochlik drukarski zamienił podpisy do zdjęć. Chochlik już nie żyje.

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie