Doradca Romneya do dziennikarzy: Pocałujcie mnie w d***. To święte miejsce dla Polaków

Redakcja
Mitt Romney podróżuje po Europie w ramach kampanii przed jesiennymi wyborami prezydenckimi. Jednak więcej niż o oficjalnych spotkaniach mówi się o gafach i wpadkach, jakie popełnia. We wtorek głównym tematem amerykańskich mediów jest wypowiedź Ricka Gorky'ego, doradcy Romneya.

Do kolejnej co najmniej niezręcznej sytuacji doszło, gdy Mitt Romney wraz z prezydent Warszawy Hanną Gronkiewicz-Waltz składał wieniec u Grobu Nieznanego Żołnierza. Ceremonia przebiegła uroczyście: kandydat na prezydenta USA wysłuchał historii tego miejsca, oddał cześć prochom polskich bohaterów, a wizytę w tym miejscu nazwał zaszczytem. Uczynił też wpis w księdze pamiątkowej.

Kiedy Romney kończył wizytę w tym miejscu i wsiadał do limuzyny, dziennikarze amerykańskich mediów zaczęli wykrzykiwać w jego stronę pytania.

- Gubernatorze Romney, czy przejął się pan gafami podczas podróży? Czy ma pan jakieś oświadczenie dla Palestyńczyków? Co z wpadkami?

- Okażcie nieco szacunku - upomniał dziennikarzy CNN, "New York Timesa" i "Washington Post" Rick Gorka.

- Nie mieliśmy możliwości zadać pytań... - zaprotestował dziennikarz "NYT".

- Pocałujcie mnie w d***. To święte miejsce dla Polaków. Okażcie nieco szacunku - odpowiedział Gorke.

CNN informuje, że pół godziny później Gorke zadzwonił do prasy z przeprosinami.

Źródło: cnn.com

Możesz wiedzieć więcej! Kliknij i zarejestruj się w systemie Piano

Wideo

Komentarze 15

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

D
Dr Ferdynand Froissart
Między nami jest taka różnica , że Pan niejako za wszystkie obecne plagi, których doświadcza społeczeństwo obwinia obecny rząd szukając - widzę, ze na siłę - ratunku w opozycji. Ja natomiast respektując obecną, ustaloną na demokratycznych zasadach władzę, staram się - na ile potrafię( u mnie to edukacja i wychowanie) - zmieniać to co moim zdaniem społeczeństwu doskwiera. Problem polega na tym, że rządzący muszą walczyć o poziom życia uwzględniając konkurencję rynkową. Opozycja zaś zamiast zaproponować przykładowo jak produkować statki 5 razy taniej i lepiej(normy stoczni Korei Południowej) woli akcentować swoisty patriotyzm na Powązkach. Jest to oczywiście grube uproszczenie.
Serdecznie pozdrawiam
dr Ferdynand Froissart
k
krzychu
Zdzichu możesz jego słowa odnieść i do siebie jak tak bardzo ci na tym zależy!
O
OcarO
Dlaczego zawód? Otóż z prostego powodu. Moi bezpośredni protoplaści nie oddali życia w tym celu, walcząc na różnych frontach o niepodległość, ażeby Polska potrzebowała stuleci tylko po to, aby była pluralistyczna, demokratyczna, zasobna, sprawiedliwa! Nie po to oddali życie, aby miliony obywateli musiało w czasie pokoju emigrować, bo są persona non grata, gdyż chcą mieć w kraju pracę i godnie płatną. Nie po to polegli, aby ich potomkowie musieli rodzić się na uchodźstwie, bo politykom ważniejszy rodzaj wehikułu, aniżeli przyrost naturalny... itd...

Natomiast proces żalu powstaje u mnie wyłącznie po śmierci bliskiej mnie osoby. Także i wówczas, kiedy tyczy porządnego znajomego czy sąsiada.

W którym miejscu widoczne są panu „aktualne ośrodki decyzyjne”? Ja widzę jeden ośrodek zaledwie kilkuosobowy, i tylko wodza! Reszta jest przestraszona, zniewolona, i wiernie podporządkowana.

Poniekąd zgadzam się, że po stronie obozu dr Kaczyńskiego są lawirujący zawodowcy, liczący na jak najdłuższe przetrwanie na garnuszku budżetu. Jednak do rodzaju ich osobowości, jak i każdej innej, nigdy się nie odnoszę. Chociażby z tego powodu, że każdy ma inną wrażliwość na piękno i na szelesty natury. Jednak, moim skromnym zdaniem, dr. Kaczyński przegrywa z trzech powodów:

Primo
Społeczeństwo nie uczestniczy od wielu lat w wyborach, zaledwie 9 mln na 30-ści

Secundo
Dr J.Kaczyński jest stosunkowo dobrym mówcą, lecz niekreatywnym mówcą. Gdyż sztuka gestów i retoryki...

Tertio
Widoczna medialnie nielojalność ludzi PiS jest ich widoczną chorobą wewnętrzną. Zarówno wobec samego CEO, jak wobec partii. Vide, kierunek wojażowania p. Ziobro & Kolektyw. Oni rozjeżdżają trakty dr Kaczyńskiego. Czyli co..? Natomiast żadnego z nich nie ma na terenach zatraconych, tzw. postpegeerowskich, i całych połaci ziem odzyskanych. Prawie każdemu wiadomym jest, że sukces na dużą i poważną skalę odnosi się w team, natomiast rzadko idywidualnie. Nadto, z jednoosobowego wypieku kajzerek, wyżywi się sam wypiekający i najbliżsi. Front PiS ma też te same „wady” co ich CEO. Wyjątkiem jest tutaj Adam Hofman, bo jest kreatywnym i estetycznym mówcą. A także, jest zawsze dobrze przygotowanym. Wszyscy inni razem, nie mają wiele wspólnego z mówcami trafiającymi do mas. Jednak tak prawdę mówiąc, żadne medium nie daje im takiej możliwości. Albowiem zawsze dostają pytania z odpowiedziami. Kiedy rozwiną się jest zaraz znana akcja: Stop, stop, klatka! Za PRL-u było identycznie, np.: Przepraszamy, przerwa na łączach! Pozdrawiam! PS. No i co, znowu przydługo, ale... do 3800 znaków daleko!
D
Dr Ferdynand Froissart
Ze stosunkowo obszernej wypowiedzi przebija autentyczny żal kierowany do aktualnych ośrodków decyzyjnych naszego państwa. Zgadzam się, że postępująca brutalizacja ,, debaty politycznej" dawno przekroczyła wszelkie granice przyzwoitości. Od lat (z zespołem kompetentnych osób) bezskutecznie prowadzę walkę o kodeks etyczny nauczyciela i kodeks ucznia uznając, że trzeba wszechobecnej patologii przeciwstawiać się już na poziomie szkoły (liczne witryny w internecie).
Jeśli chodzi o wspomniany udział w spotkaniu opozycji, to wydaje mi się, że powstała sytuacja wynikła z faktu braku zgody z uczestnictwo całej opozycji. Odnoszę wrażenie że partia prezesa dr. Jarosława Kaczyńskiego (h******www.polityka.pl/kraj/222398,1,doktorat-premiera-kaczynskiego.read) w dużej mierze sprzyja rządzącym ponieważ kieruje uwagę publiczną na specyficznie pojmowane problemy narodowościowe pozwalając w ten sposób - oczywiście mimowolnniei - na stosunkowo łatwe rządzenie obecnym władzom.
Serdecznie pozdrawiam
Dr Ferdynand Froissart
D
Dr Ferdynand Froissart
Ze stosunkowo obszernej wypowiedzi przebija autentyczny żal kierowany do aktualnych ośrodków decyzyjnych naszego państwa. zgadzam się, że postępująca brutalizacja ,, debaty politycznej" dawno przekroczyła wszelkie granice przyzwoitości. Od lat bezskutecznie prowadzę walkę (z zespołem kompetentnych osób) o kodeks etyczny nauczyciela i kodeks ucznia uznając, że trzeba z patologii przeciwstawiać się już na poziomie szkoły (liczne witryny w internecie).
Jeśli chodzi o wspomniany udział w spotkaniu opozycji, to wydaje mi się, że powstała sytuacja wynikła z faktu braku zgody z uczestnictwo całej opozycji. Odnoszę wrażenie że partia prezesa dr. Jarosława Kaczyńskiego (h******www.polityka.pl/kraj/222398,1,doktorat-premiera-kaczynskiego.read) w dużej mierze sprzyja rządzącym ponieważ kieruje uwagę publiczną na specyficznie pojmowane problemy narodowościowe pozwalając w ten sposób - oczywiście mimo woli - na stosunkowo łatwe rządzenie obecnym władzom.
Serdecznie pozdrawiam
Dr Ferdynand Froissart
z
zdzich
aż dziw bierze że te słowa dotyczyły dziennikarzy amerykańskich gazet, czyżby na tak wielkiej uroczystości składania wieńca przed grobem nieznanego żołnierza nie było tam wśród amerykańskich dziennikarzy polskich dziennikarzy? a może doradca zaznaczył że w d*** mogą go pocałować tylko amerykańscy dziennikarze.
O
OcarO
W Polsce jest ponad 10-cio milionowa opozycja, która nie należy do świata cyborgów. Chociaż wielu by tak chciało, robiąc wszystko w tym kierunku, aby z takiego świata pochodzili. Również znane są wobec nich powszechne określenia, typu: „bydło, mohery, chamy, nawiedzeni, pis-sekciarze...” Aktualnie rządzący mają cienką przewagę parlamentarną. W takim razie: Czy odwrócenie się kandydata Mitt Romney plecami do opozycji... czy wykoncypowanie programu wizyty bez udziału tej opozycji... jest tym, cytuję; „ przestrzeganiem zasad dobrego... zachowania”... Notabene, w Izraelu i UK takie spotkania z opozycją się odbyły. Więc, jeśli się tylko chce, to zawsze można znaleźć pięć minut na zjedzenie odrobiny szarlotki, nawet z leciwą osobą. A skądinąd, także może i prawda, że obecna opozycja jest leciwą. Jednak ona de facto egzystuje i nie jest galaktyką nikomu nieznaną.

Notabene, kto zatwierdzał taki program wizyty ze strony Polski, albo go tworzył... Ponadto, każdy gubernator nie jest politycznym laikiem. Stąd, czy więc powinien zgodzić się na program wizyty z wyłączeniem opozycji z lewa i z prawa...

Natomiast z innej strony. Ciekawi mnie bardzo, co osoba Mitt Romney zrobi wówczas, kiedy sama zostanie prezydentem... Kiedy osoby zapraszające Go teraz do Polski znajdą się raptem poza gustem wyborców... W konsekwencji... kiedy dr Jarosław Kaczyński zaprosi Go do Polski na ustanowiony Kaczynsky Day... Zapewne wtedy odmówi, gdyż niewątpliwie będzie Mu niejako nieprzyjemnie spotykać się z tymi osobami o których, ot tak „zapomniał”. Przecież wszystkie wróżby i horoskopy stanowią o tym, że w Polsce owy Kaczynski Day następuje milowymi krokami. Czyż sztab wyborczy Mitt Romney o tym nie wie... A to dobre sobie!

Ponadto, cytuję; „Świadczy to o jego życzliwości dla naszego kraju.” Nie w moim zwyczaju cenzurowanie czyiś myśli, rozpieszczanie ich i perfumowanie Old Spice’m, tudzież i negowanie w czambuł. Ale wyjątkowo postąpię jednak tutaj inaczej. Naturalnie, to bezsporna prawda, że każda życzliwość to pożądana i mile widziana cecha. Jednak cecha która występuje w istocie od wieków w chorobliwym nadmiarze, szczególnie u takich ludzi, nazwijmy, z warstw intelektualistów. Jednak wszystkie państwa i ich interesy, również i gromady ludzkie od czasu ich powstania, nie egzystują wyłącznie na zasadzie „życzliwości”.

Jako Polacy jesteśmy życzliwi całymi tonami i cysternami, i to wszędzie, tudzież od wieków! No i cóż mamy z tego od wieków... Ot, choćby u siebie tuż za drzwiami... Przecież mało który z naszych polityków fatyguje się do swoich wyborców z powodu „życzliwości”. Owszem, zjawiają się z tej swej „życzliwości” przed kolejnymi wyborami. Zresztą, nie chodzi ściśle o jakieś ich wizyty. Lecz stricto, chodzi o ich lojalność, o zasady demokracji, o kontynuację i pielęgnację jedności i solidarności. Dotychczas w imieniu demokracji w Polsce, co naturalnie jest truzmem, ginęły całe masy ludzi, i całe pokolenia.

Czy odbyty program ostatniej wizyty z pozbawieniem opozycji jakiegokolwiek głosu, a wobec jej demokratycznych działań, z pozbawieniem atencji w stosunku do nich - nosi gdziekolwiek jakieś znamiona wspólności i jedności narodowej... A zresztą, to nie jedyna taka wizyta, gdzie w taki sposób je przygotowano.

Guzik mnie obchodzi, kto w tej opozycji zasiada. Jednak każda opozycja jest przedstawicielką jakiejś części społeczeństwa, raz mniejszej, raz większej. Raz jest części lewicowej, raz prawicowej, raz innej. Nadto, takie zależności w funkcjonowaniu społeczeństw nazywa się pluralizmem i demokracją. Co także jest truizmem. Pozdrawiam, i na pewno z szacunkiem! Jednak ze zwykłej „życzliwości” nie oczekuję żadnej odpowiedzi! Ot, chociażby i z tego powodu, że nie cenię się aż tak wysoko, ażeby z „wdzięczności” otrzymać siano, czy suchy chleb.
D
Dr Ferdynand Froissart
Z wdzięcznością należy przyjąć słowa - reprezentującego światowe mocarstwo - Mitta Romney'a nawiązujące do ważnych dla obu krajów faktów historycznych. Świadczy to o jego życzliwości dla naszego kraju. Może zbyt dosadną ripostę , wobec wykrzykujących dziennikarzy, jego doradcy Ricka Gorka uważam za trafną i uzasadnioną. Treść i sposób zadawania pytań kalała rzeczywiście to święte nie tylko dla Polaków miejsce. Reakcję tę należy potraktować jako krótką lekcję o przestrzeganiu zasad dobrego i zarazem patriotycznego zachowania.
Dr Ferdynand Froissart
p
polo
Wieku polskojęzycznych żurnalistów zasługuje na podobne słowa.
Nachalne zafajdane lewactwo należy traktować tak, jak na to zasługuje.
B
Bob
Nie ekscytujcie sie tak, rasowy PR-owiec jakim jest doradca Mitta znalazl sobie po prostu wymowke zeby nie odpowiadac na pytania pismakow. :D
f
frog
Doradca Romneya powiedzial prawde.i nie ma sie o co obrazac i zadac przeprosin Samosparobczenie Polakow
wobec wuja Sama siegnelo zenitu.Do pelni szczescia potrzeba tylko zniesienia wiz,aby Polacy mogli swobodnie urzadzac pielgrzymki,by ucalowac swiete miejsce.
J
JC
No i dobrze tym lewackim pismakom odpowiedzial. CNN, New York Times juz dawno stoczyly sie na dno i oficjalnie popieraja socjalizm i progresywny liberalizm nie tylko w Stanach ale i na swiecie. 90 procent mediow w USA to czysta propaganda rodem wzieta z CCCP, popierajaca spiocha Obame i Demokratow. Zamiast mowic o walacej sie gospodarce USA i zagrozeniach na swiecie wybieraja tak trywialne tematy jak–kto kiedy jaka gafe palnal (oczwiscie tylko po stronie Republikanskiej aby ja osmieszyc). Odwracanie kota ogonem- nam Polakom nie powinno to byc obce...
A
Administrator
To jest wątek dotyczący artykułu Doradca Romneya do dziennikarzy: Pocałujcie mnie w d***. To święte miejsce dla Polaków
n
new yorker
niektorym, jesli nie wszystkim pismakom wydaje sie ze wszyscy musza przed nimi czapkowac bo oni sa "czwarta wladza". Do budy !!
SYLWESTER
Zawód dziennikarski jest chorobliwym natrentyzmem, czasami wyprowadzają ludzi z równowagi. Stąd niercenzuralne "pocałujcie mnie w du.e" przy Pomniku w Warszawie . Jako Polacy nie mamy pretensji do Doradcy gdyż został sprowokowany do tego stwierdzenia. Akurat zebrali się dziennikarze żydowskich Re dakcji w USA !. Mr. Gorka take it easy, is OK !.
Dodaj ogłoszenie