Doradca Putina wini polską prasę za zamieszki przed meczem Polska-Rosja. "Byłem wstrząśnięty!"

Redakcja
EPA/BARTLOMIEJ ZBOROWSKI
Michaił Fiedotow, doradca ds. praw człowieka Władimira Putina nazwał działania polskich mediów przed meczem Polska-Rosja "wstrząsającymi" a okładkę "Newsweeka", na której Franciszek Smuda stylizowany jest na Piłsudskiego "głupotą".

Fiedotow w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" nie krył oburzenia zachowaniem polskiej prasy, tworzącej atmosferę konfliktu i niechęci pomiędzy Polakami i Rosjanami. Jego zdaniem to właśnie dziennikarze w dużej mierze ponoszą odpowiedzialność za zamieszki, które miały miejsce w Warszawie 12 czerwca przed meczem. Wyjątkowo krytycznie Fiedotow wypowiedział się na temat okładki " Newsweeka" - Tym akurat byłem wstrząśnięty. Widziałem jeden z waszych tygodników, gdzie z okładki trener waszej drużyny narodowej przebrany za Józefa Piłsudskiego wzywał do stoczenia drugiej Bitwy Warszawskiej. Co za głupota! Po co to było?!- skomentował.

Odpowiedzialnością za budowanie konfliktu polsko-rosyjskiego obarczył także szefa rosyjskiego zgromadzenia kibiców Aleksandra Szprigina. - On próbował mi wmówić, że w Warszawie grupa polskich futbolowych chuliganów napadła i ciężko pobiła całą rodzinę rosyjską - ojca, matkę i małe dziecko, którzy skatowani leżeli potem na ulicy. Czegoś takiego nie było - przyznał.

Źródło: Gazeta.pl

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
saszas
dobry żart,Putin i prawa człowieka to to samo co Michnik rozliczający zbrodniarzy komunistycznych.
m
man in black
Mają rację warszawscy wywiadowcy z KGB. To głupi i nierozważni grafomani zatrudnieni na umowach smieciowych na stanowiskach redaktorskich wywołali tą całą burzę. Żeby utrzymać pracę musieli zaistnieć pisząc swoje prowokatorskie artykuły wręcz wzywające do burd. "Niech ulica poszaleje" - to druga odsłona "po nas niechby potop". Ciekawe tylko, że redaktorzy naczelni puszczali te artykuły do druku. Ciekawe też na czyje zamówienie robili to z pełną premedytacją ? Dziś w GW czyta się o plakatach ze swastyką. Nowa prowokacja ? I kto za tym stoi ?
n
nie-kibic
w wykonaniu Lisa
Dodaj ogłoszenie