Donald Tusk i Waldemar Pawlak doskonale wiedzą, w co grają

Witold Głowacki
Witold Głowacki
Witold Głowacki Fot. Polskapresse
Udostępnij:
I Donald Tusk, i Waldemar Pawlak próbują właśnie wyjść z twarzą z impasu w kwestii wydłużenia wieku emerytalnego. Efekty ich wysiłków oglądamy właśnie pod wspólnym mianownikiem "kryzysu w koalicji".

Donald Tusk wygłosił już zbyt wiele twardych deklaracji o swej determinacji i nieugiętej woli co do "projektu 67". Waldemar Pawlak zbyt wiele razy mówił o chęci ulżenia doli kobiet i poszukiwania kompromisu. W tej chwili i premierowi, i wicepremierowi nie wypada się cofać. Nawet zaś, gdyby któryś z nich się ugiął, mogłoby się okazać, że cofać się nie ma już dokąd.

Waldemar Pawlak przecież nie ma pełnej władzy nad Eugeniuszem Kłopotkiem czy Markiem Sawickim. W Platformie zaś coraz więcej jest sfrustrowanych posłów, którzy tak samo jak Kłopotek Pawlakowi będą wymykać się kontroli Donalda Tuska.

"Koalicyjny kryzys" to nie pusty teatr. To skuteczne zagranie na rzecz kluczowej reformy Tuska

Tymczasem koalicja ma w Sejmie większość zaledwie trzech głosów. To zdecydowanie za mało, by Donald Tusk nawet po "przeoraniu" Pawlaka, które sugeruje na blogu Janusz Palikot, mógł mieć jakąkolwiek pewność, że przepchnie kluczową dla swego prestiżu ustawę przez parlament. Tym bardziej że to ustawa z gatunku naprawdę trudnych, taka, przed głosowaniem której co drugi poseł będzie robił rachunek sumienia - czy pójść za premierem i być może narazić się własnym wyborcom, czy może lepiej zatrzasnąć się w toalecie.

Do sytuacji zatem, w której Donald Tusk mógłby mieć komfort w tej kwestii, brakuje co najmniej kilkunastu poselskich szabel. Do takiej zaś, w której jeszcze Waldemar Pawlak mógłby zachować twarz przed własną partią, pozwalając ludowcom na głosowanie "zgodnie z sumieniem", jeszcze więcej. Najlepiej zaś 42 - bo tylu posłów liczy sejmowy klub Ruchu Palikota.

I o to właśnie chodzi. Tak czy owak Donald Tusk i Waldemar Pawlak muszą się zwrócić o wsparcie do Janusza Palikota, przy tym zaś zapłacić za to wskazaną cenę. Że zaś dla wyborców obu partii mogłoby to się okazać nazbyt merkantylne w stylu, atmosfera koalicyjnego starcia nad przepaścią jest jak znalazł. Wszak dla dobra Polski, w obliczu wcześniejszych wyborów i tak dalej można sprzymierzyć się nawet z Palikotem.

W tym kontekście nie jest nawet specjalnie ważne, że te mityczne wcześniejsze wybory nie opłacałyby się teraz właściwie nikomu poza Palikotem właśnie - Platforma ma najniższe od lat notowania, PiS stoi w miejscu, SLD jest przerażony sukcesami RP, a dla ziobrystów byłby to ostateczny wyrok oznaczający podzielenie przez nich losu PJN. Większość analityków - i to poważnych - nie zwraca na te niuanse uwagi, łatwo chwytając przynętę rzuconą przez politycznych graczy. A Donald Tusk i Waldemar Pawlak dzięki sprawnemu zagraniu mają szansę dołączyć do elitarnego grona polityków, którym udało się i mieć ciastko, i je zjeść.

Swoje ugra też oczywiście Janusz Palikot, który od Platformy oczekuje w zamian za wsparcie zmian w emeryturach spełnienia jednego z czterech politycznych postulatów, jakie miał przedstawić Donaldowi Tuskowi. Któż wie więc, czy jeszcze nie zobaczymy w tej kadencji Jarosława Gowina głosującego wspólnie z Januszem Palikotem za ustawą o związkach partnerskich. Za to z pewnością nie zobaczymy ich razem w rządzie.

Witold Głowacki

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

e
erst13
Wszyscy myślący wiedzą, że nie ma innego sposobu na system emerytalny jak tylko wydłużenie wieku emerytalnego. O ile sobie przypominam to ta kwestia była znana od początku (już w założeniach do nowego systemu) a także zapowiadana w programie PO już przed poprzednią kadencją. Tusk wreszcie musiał z tym wyjść. I dla niego (i PO) nie jest bardzo istotne to, czy uda się wydłużyć wiek emerytalny. A może i lepiej, jeśli się nie uda! Jak się uda to już przez lata (szczególnie przed następnymi turami wyborów) bdzie to oręże opozycji (- to jest ten niedobry, który każe nam pracować aż do śmierci!). Jeżeli się nie uda to dla Tuska i PO lepiej. - Próbowaliśmy, aleście nam nie pozwolili! Ale sprawę mamy "odfajkowaną" - zapowiadaliśmy w ekspoze i zrobiliśmy WSZYSTKO aby to spełnić (im dłużej trwają przepychanki to lepsze alibi dla PO). - A co do przyszłości? - To nie nam (PO) się zawali, ale temu kto będzie rządzić za 20-40 lat! I być może w przyszłości to nie my będziemy się męczyć z tym "gorącym kasztanem" wyciąganym z ognia!
Zresztą, z drugiej strony, to opozycji powinno teraz zależeć na tym, aby to niewdzięczne choć nieodzowne zadania zapisano "na konto" PO, bo jeśli nie - to ci co będą rządzili w przyszłości będą to MUSIELI zrobić! I pójdzie to na ich "konto". Nieprawdaż?
L
Liza
chodziło o siłaczy tych poniżej-przepraszam za pomyłkę
L
Liza
Panie premierze ,bardzo popieram to co Pan próbuje zrobić ale pewnych rzeczy zaczynam nie rozumieć ,dlaczego siłacze tacy jak wyżej są nie tknięci a ci najsłabsi mają być tak mocno lani ,może trochę więcej odwagi i sprawiedliwości a historia wtedy na .pewno pana dobrze oceni
P
POparzony
Kto wygra konkurencję uprzywilejowanych emerytur?
Agent Tomek emerytura w wieku 34 lat 4 tysiące przez kolejne 45 lat, to koszt dla budżetu ok. 2.1 miliona zł.
Pułkownik Przybył emerytura w wieku 41 lat 6 tysięcy przez kolejne 38 lat, to koszt dla budżetu ok. 2.7 miliona zł.

W starciu gigantów POlskich przywilejów emerytalnych dla mundurowych wygrywa pułkownik Przybył o 700 tysięcy złotych.

A ty emerycie z ZUSu ile masz kapitału w ZUS i OFE?
Czy przebijesz Agenta Tomka (2 miliony) lub płk. Przybyła (2.7 miliona)?
Agent Tomek "służył" 15 lat, płk. Przybył "służył" 22 lata.
Agent Tomek na emeryturze 45 lat, płk. Przybył tylko 38 lat.

Ty w ZUS będziesz "służył" 48 lat, a na emeryturze będziesz tylko 12.

(zakładając kłamliwe dane z ZUS - wiek emerytów męskich to 79 lat)
J
Jacek
Wszystko wskazuje na to, że Pan Premier wyznaje następujące przekonanie:

„Gdy car prorocze ma widzenia, zawsze je spłyci cham i łyk. Dlatego muszą być więzienia, zsyłka i łagier, kat i stryk. Dla ludu eto wsio rawno, czy car, czy chan jest jego katem. Bo lud to swołocz i gawno. Batem go, batem, batem, batem!"
Dodaj ogłoszenie