Choć przemówienie amerykańskiego prezydenta zaplanowane było na popołudnie, zarówno mieszkańcy stolicy, jak i osoby, które chciały zobaczyć Donalda Trumpa na żywo, już we wczesnych godzinach porannych zgromadziły się dookoła warszawskiego placu Krasińskich.

NA ŻYWO | DONALD TRUMP W POLSCE. RELACJA Z POBYTU PREZYDENTA USA W WARSZAWIE [ZDJĘCIA] [WIDEO]

Na ulicy Miodowej, gdzie znajdował się jeden z punktów kontroli, systematycznie przybywało chętnych do zobaczenia przywódcy USA. Powiewały zarówno polskie, jak i amerykańskie flagi. Niektórzy trzymali zaproszenia na przemówienie Trumpa, wystosowane przez polskiego ministra obrony.

O godz. 10.00 Miodowa była już całkiem zapchana. Z jednaj strony ulicy widać było amerykańskich żołnierzy spacerujących chodnikiem, po to, by po chwili dołączyć do oczekującego tłumu. Stanowili oni zresztą nie lada atrakcję i Polacy chętnie robili sobie z nimi wspólne zdjęcia. Wzdłuż znacznej części ulicy stały wozy transmisyjne rożnych stacji telewizyjnych, których operatorzy kamer i dziennikarze już rozstawiali sprzęt na placu.

Posłanka Pawłowicz zagrzewa tłum. Politycy na placu Krasińskich

Źródło: TVN 24

Młodzi ludzie stojący w tłumie dyskutowali z jakimi mediami mogą porozmawiać, a z kim nie będą tego robić. Zdecydowanie największym poważaniem cieszyły się media sprzyjające rządowi. Starszy pan mówił o aferach związanych z poprzednią koalicją.
Kolejka z każdą minuta się wydłużała, niestety, tylko co kilkanaście minut przesuwała się w stronę niebieskiego namiotu, jednak nie na więcej niż metr.

Ok. godz. 10.30 do uszu zgromadzonych zaczęły docierać gwizdy. - Może ktoś z KOD – myślała głośno starsza pani. Tuż za nią młody człowiek , żartował, że niebieski namiot to „nasza granica, za którą jest już Ameryka”.

45 minut później osobom oczekujących na przyjazd zagranicznego prezydenta, kilkanaście metrów od bramki, ukazała się tęczowa flaga, symbolizująca środowiska LGBT i platforma partii Razem, na której aktywiści rozpoczęli ustawianie sprzętu nagłośniającego. Po chwili zgromadzeni ujrzeli ogromny napis „Trump Precz”. A w ciągu kilkunastu minut wyrosły kolejne, jak np. „Trump i rodzina w kieszeni Putina”, czy „Trump Not Welcome”.

Gdy dochodziła 12.00 ogromna ilość osób zaczęła tracić nadzieję, że uda się im dostać na teren przemówienia. Policja zaczęła wzywać do nienapierania na bramki. Za piętnaście dwunasta pierwsze osoby z przodu kolejki zaczęły się wycofywać informując pozostałych, że „już nie wpuszczają”. W związku z tym ludzi zaczęli powoli oblegać ustawione w pobliżu telebimy, gdzie godzinę później mogli obejrzeć wystąpienie na które przybyli.

CZYTAJ WIĘCEJ | MELANIA TRUMP OCZAROWAŁA POLAKÓW. W WARSZAWIE GOŚCIŁA TEŻ CÓRKA PREZYDENTA USA IVANKA [ZDJĘCIA] [WIDEO]

Także w samo południe swój protest rozpoczęli aktywiści partii Razem i organizacji „Dziewuchy dziewuchom”. - Polski rząd chce ograniczyć kobietom dostęp do aborcji, sprowadzając je do roli chodzących inkubatorów. Podobnie Donald Trump chce ograniczyć kobietom dostęp do zabiegów aborcyjnych. Jest to nasz znak sprzeciwu, że nie chcemy takiego świata – mówiła AIP Małgorzata Adamczyk z partii Razem.

Na hasło aktywistów partii „Mosty tak, mury nie!” kontrmanifestanci - których od Razem oddzielało kilkunastu policjantów - zaczęli skandować „Przecz z komuną!”, a z nieco uszczuplonego tłumu, który jeszcze oczekiwał z nadzieją na dostanie się na plac, padały okrzyki „Głupole!”.

Ci którym udało się przejść przez bardzo szczegółową kontrolę w niebieskim namiocie pozostało oczekiwanie z niecierpliwością na wystąpienie Donalda Trumpa. - Przyszliśmy zobaczyć charakterystyczną postać i się na pewno nie zawiedziemy – mówił Agencji Informacyjnej Polska Press (AIP) Grzegorz, jeden z uczestników. - Polacy zawsze kochali Amerykanów, przy wszystkich amerykańskich prezydentach przychodziło dużo ludzi, więc frekwencja nie zaskakuje – dodał.

Inny uczestnik podkreślił, że wizyta Trumpa to „najlepsza reklama w Europie”. - Przyjechał akurat do nas, więc jesteśmy zaszczyceni – mówił AIP Henryk z Sieradza.

Kwadrans po godzinie 13.00 wszystkie przyniesione przez zgromadzonych polskie i amerykańskie flagi uniosły się w górę, co oznaczało, że prezydenci Polski i Stanów Zjednoczonych przybyli na plac Krasińskich. Powiały ich gromkie brawa.

Uroczystość rozpoczęła się od złożenia przez głowy państw wieńców pod Pomnikiem Powstawia Warszawskiego. Zewsząd dało się słyszeć głośne okrzyki „Cześć i chwała bohaterom!”.

Około godziny 13.30 Donald Trump przywitał zgromadzonych gości. W odpowiedzi zebrani zaczęli głośno skandować „USA!”.

Prezydent znaczną część swojego przemówienia poświecił najnowszej, niełatwej historii Polski. „Polacy nigdy nie zapomnieli kim są” - powiedział prezydent USA, a rozentuzjazmowany tłum ponownie przewał mu okrzykami „Donald Trump”.

CZYTAJ WIĘCEJ | "JESTEŚCIE DUMNYM NARODEM KOPERNIKA". PRZEMÓWIENIA TRUMPA NA PL. KRASIŃSKICH SŁUCHALI POLITYCY I TYSIĄCE POLAKÓW [ZDJĘCIA] [WIDEO]

Ten znów podziękował zgromadzonym i powiedział, że jest „pod wrażeniem polskiego ducha”. Zresztą wielokrotnie wystąpienie Trumpa przypominało dialog między nim a zebranymi Polakami.

Gdy już zakończył przemowę na pożegnanie usłyszał od Polaków rozbrzmiewające po całym placu: „Dziękujemy”. Pozdrowił kilkakrotnie zgromadzonych, po czym opuścił plac Krasińskich.