Dobromir Sośnierz nazwał aktywistów Otwartych Klatek oszołomami i ekoterrorystami. Stowarzyszenie żąda przeprosin od posła Konfederacji

Patryk Osadnik
Patryk Osadnik
Głośny wywiad na antenie Radia Piekary może się zakończyć w sądzie
Głośny wywiad na antenie Radia Piekary może się zakończyć w sądzie Archiwum DZ
Głośny wywiad Dobromira Sośnierza zakończy się w sądzie? Poseł Konfederacji na antenie Radia Piekary mówił m.in. o tym, że nadawanie praw zwierzętom jest objawem upadku cywilizacji. Z kolei aktywistów Otwartych Klatek nazwał oszołomami i ekoterrorystami. Teraz stowarzyszenie wezwało go do przeprosin i wpłaty 10 tys. złotych na rzecz fundacji.

Szerokim echem odbił się wywiad, którego poseł Dobromir Sośnierz udzielił Marcinowi Zasadzie na antenie Radia Piekary. Zaraz po audycji pojawiły się pierwsze komentarze, później memy i prześmiewcze filmy, a teraz wygląda na to, że sprawa może zakończyć się w sądzie.

Rozmowa dotyczyła głównie tzw. "Piątki dla zwierząt", czyli ustawy zaproponowanej przez Prawo i Sprawiedliwość, która zakłada m.in. całkowity zakaz prowadzenia działalności związanej z hodowlą zwierząt futerkowych w Polsce. Z tym nie zgadza się Konfederacja, odwołując się do zasad wolnego rynku, a także głośno sprzeciwiając się zrównywaniu praw zwierząt z prawami ludzi.

- Nadawanie praw zwierzętom jest objawem antycywilizacji, upadku cywilizacji, utraty przez ludzi ich poczucia wyjątkowości w przyrodzie i zacieraniem granic pomiędzy ludźmi a zwierzętami. (...) Zwierzęta są tylko przedmiotem własności. Zawsze w konflikcie pomiędzy interesem zwierząt i ludzi powinien wygrywać ten drugi - mówił Dobromir Sośnierz.

Oburzenie organizacji Otwarte Klatki wywołały jednak inne słowa posła Konfederacji, który odniósł się do niedawnego reportażu pt. "Krwawy biznes futerkowców" Janusza Schwertnera z Onetu, gdzie wykorzystano zdjęcia zrobione na fermie przez jednego z aktywistów stowarzyszenia.

- Aktywista nagrał zaledwie kilka minut z kilkumiesięcznego pobytu na farmie. Straszył zwierzęta, pokazując jakieś wyrwane z kontekstu fragmenty. (...) Czy Otwarte Klatki to są dla pana uczciwymi ekspertami? To są oszołomy i ekoterroryści, którzy są w stanie zmanipulować każdy materiał. (...) To są wariaci, a nie eksperci - stwierdził Sośnierz.

Musisz to wiedzieć

W związku z tym Otwarte Klatki złożyły przedsądowe wezwanie do przeprosin na antenie Radia Piekary.

- Stawiane zarzuty są bardzo krzywdzące i nie zostały poparte żadnymi dowodami. Jest to tym bardziej niedopuszczalne, że oskarżenia padły z ust osoby, która z racji sprawowanego mandatu poselskiego cieszy się powszechnym zaufaniem, i której słowa mogą być przez wiele osób uznane za prawdziwe. Wypowiedź ta miała na celu uderzenie w wizerunek organizacji, która aktywnie działa na rzecz ochrony zwierząt, co stoi w sprzeczności ze światopoglądem posła Sośnierza - komentuje Angelika Kimbort, pełnomocniczka stowarzyszenia.

Poza przeprosinami Otwarte Klatki oczekują wpłaty 10 tys. złotych na rzecz fundacji Dajemy Dzieciom Siłę.

Nie przeocz

Zobacz koniecznie

Bądź na bieżąco i obserwuj

Zaostrzenie restrykcji. Cała Polska w strefie czerwonej

Wideo

Materiał oryginalny: Dobromir Sośnierz nazwał aktywistów Otwartych Klatek oszołomami i ekoterrorystami. Stowarzyszenie żąda przeprosin od posła Konfederacji - Dziennik Zachodni

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie