Dobre fluidy ze spadających liści

Tomasz Jaroński
Tomasz Jaroński
Tomasz Jaroński Fot. Polskapresse
Liście spadają, znak, że sezon kolarski dobiega końca. Ostatnia impreza World Tour Giro di Lombardia nosi piękną nazwę dodatkową: wyścig spadających liści. Lombardia 15 października, w Pekinie zaplanowano pięcioetapówkę dookoła stolicy Chin. Ponieważ zaliczana jest do cyklu World Tour, więc do Azji udają się najlepsze ekipy. Wyścig w Chinach to pomysł UCI. To taka instytucja, która oprócz mistrzostw świata nie organizuje żadnych imprez. Trochę więc działaczom tęskno za zawodami, na których można zarobić, ot, choćby jak FIS na Pucharze Świata.

Wymyślono więc Chiny na patencie globalizacji, choć kolarstwo tam marne. W Państwie Środka jest najwięcej rowerów na świecie, ale masowość nie idzie w parze z wyczynem. W ekipach ProTour jeździł jeden Chińczyk, ale biedak wpadł na dopingu i tyle go widać. Na ChRL nie miały ochoty ekipy zawodowe i groziły bojkotem imprezy. Szantaż się powiódł, bowiem UCI za udział najlepszych ekip zrezygnowała z pomysłu likwidowania łączności radiowej w kolejnym sezonie. Tour of Beijing odbędzie się więc zgodnie z planem (5-9 października) i zagości na ekranach Eurosportu.

Trzeciak: Stadiony w Polsce to piękne nowe szkoły bez dobrych nauczycieli

W najbliższą niedzielę na pięknej trasie z zamkami nad Loarą w tle (Paris Tours) w tęczowej koszulce zadebiutuje Mark Cavendish. Najlepszy debiut w tęczy to zwycięstwo, co mistrzowi świata może przyjść łatwo, bo trasa we Francji jest płaska. Człowiek z wyspy Man miał przejść do brytyjskiej ekipy Sky, ale ostatnio plotki chodzą, że zasili Quick Step i zostanie kolegą Michałów Gołasia i Kwiatkowskiego. Brytyjczycy się pewnie zapłaczą, nam to obojętne.

Transparent 'Jihad Legia' na meczu Ligi Europejskiej. Sprawa w prokuraturze

W Polsce podsumowanie roku w rywalizacji BGŻ ProLigi już się odbyło. Apelowałem, by obecni na sali mistrzowie, m.in. Szurkowski, Lang, Mytnik, Nowicki przelali fluidy następcom, bo jakoś z wygrywaniem wyścigów za granicą u nas niesporo. Najrówniejszym polskim kolarzem został Łukasz Bodnar przed Tomaszem Marczyńskim i Markiem Rutkiewiczem. Cała trójka z CCC Polsat. Niestety ta ekipa w takim wymiarze przestanie istnieć. Nasi najlepsi znów ruszą na saksy, oby z tymi fluidami mistrzów sprzed lat.

Adamek: Na ring wrócę prawdopodobnie w marcu

Jak się nie ma, co się lubi... Czesław Lang ma już w głowie następny Tour de Pologne. Ba, "Cesare" ruszył już w trasę. Nie zdradzając wiele, napiszę, że południowy to kierunek i w miarę górski. Zwycięzca Tour de Pologne Słowak Peter Sagan jest podwójnym kandydatem do prestiżowej nagrody miesięcznika "Velo". Podwójnym, bo w kategorii open i młodzieżowej. W klasie otwartej może być w piątce, młodzieżową (do 25 lat) pewnie wygra. I cieszmy się, to w końcu trochę "nasz człowiek".

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Wyrzykowski

Ładnie i melancholijnie napisane o kolarstwie - trochę to przypomina stan polskiego kolarstwa. Zima już niedaleko a Sikora już się nie liczy w biatlonie więc cóź najlepsza para komentatorów eurosportu będzie komentować w zimie - to także jest melancholijne marzenie. Zwracam uwagę że w jak zabrakło Kubicy w formule 1 to zabrakło kibiców przed telewizorami i to jest też melancholijne.

Dodaj ogłoszenie