Dobra energia mniej kosztuje i nie szkodzi przyrodzie

Katarzyna Borowska
Gdyby wszyscy Europejczycy wymienili żarówki na energooszczędne, do atmosfery uwalniałoby się 57 mln ton dwutlenku węgla mniej.

- Tyle samo udałoby się nie wyprodukować, gdyby wszyscy Hiszpanie na rok przestali jeździć samochodami - przekonuje Magdalena Bogusz, kierownik marketingu firmy Osram w Polsce.

Do oszczędzania energii w domach ma przekonać Polaków akcja Dom Dobrej Energii, która rozpoczęła się wczoraj. Kampania jest inicjatywą trzech koncernów: Bosch, Junkers i Osram. Patronat merytoryczny nad akcją objęła Krajowa Agencja Poszanowania Energii.

- Zapominamy często, że wzrastające zużycie energii przyczynia się do wyczerpania złóż surowców nieodnawialnych, a jednocześnie zwiększa emisję gazów cieplarnianych - informuje Sylwia Mikiel, zajmująca się obsługą medialną kampanii Dom Dobrej Energii. - Każdy z nas może negatywnym procesom przeciwdziałać, jeśli tylko zrozumiemy, jaki potencjał oszczędności kryje się w naszych domach i codziennych czynnościach - dodaje.

Dom energooszczędny to nie tylko troska o środowisko, ale także więcej pieniędzy w naszych portfelach. Dzięki wymianie chłodziarki sprzed 15 lat na najnowszą, energooszczędną, można zmniejszyć zużycie prądu nawet o 65 proc., dzięki wymianie żarówek na ekologiczne świetlówki - o 80 proc., dzięki wyborowi odpowiedniego systemu ogrzewania domu - 25 proc.

Organizatorzy kampanii sprawdzili, czy Polacy chcą oszczędzać energię. Okazuje się, że jest to ważne dla 94 proc. naszych rodaków badanych przez firmę 4P Research Mix. Trzy czwarte respondentów uważa, że taka oszczędność nie obniży w żaden sposób komfortu ich życia.

Jednak w odróżnieniu od Niemców i Duńczyków, którzy chcą oszczędzać energię głównie w trosce o środowisko, Polakom zależy przede wszystkim na obniżeniu rachunków.

Taki powód podało 93 proc. badanych, 36 proc. troszczy się o środowisko, a 21 proc. o zmniejszające się zasoby naturalne.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

c
cichy
I o to chodzi. Najpierw wmówić byle brednie potem jechać na niej i zarabiać szmal. Te koncerny z pewnością z troski robią ww. akcę. Czyli co, ma być mniej CO2 by nam rośliny zmarniały? Czy moze chodzi o efekt cieplarniany, ze niby ludzie to już mają wpływ na planetę? Ciekawe ile ludzi kupi tę akcję a ile się zastanowi, że przecież bywało na Ziemi iż CO2 znacznie przekraczało obecne ilości.
G
Gandharwa
W artykule troche balamutnie operuje sie cyframi: jest prawda, ze lampy energooszczedne zuzywaja o 80% mniej energii niz zwykle zarowki, jednak ilosc zaoszczedzonej energii przez wymiane oswietlenia jest o wiele nizsza od oszczednosci energetycznej, jaka dac moze docieplenie budynku. Mniej uwazny czytelnik moglby z tresci artykulu wysnuc inny wniosek.

Z podanych przez pania z marketingu przykladow akurat zaden nie jest odpowiedzialny za wzrost energochlonnosci gospodarstw domowych. Czteroosobowa rodzina zuzywa srednio 4500 kWh energii elektrycznej rocznie. Ilosc ta zwiekszyla sie w ciagu ostatnich 15 lat o 20% mimo obnizenia zuzycia pradu przez oswietlenie i "bialych" urzadzen ADG. Powodem jest drastyczny wzrost zuzycia przez odbiorniki TV, klimatyzatory oraz komputery.

Pozdrawiam

ste-silesia.org
Dodaj ogłoszenie