Do Polski na zabieg

Karolina Kowalska
FOT.SZYMCZAK KRZYSZTOF / POLSKAPRESSE
W Polsce coraz silniejsza jest turystyka medyczna. Dobra jakość usług i wciąż stosunkowo niskie ceny przyciągają nad Wisłę pacjentów nie tylko z Europy Zachodniej, ale też zza oceanu. Według szacunków Polskiego Stowarzyszenia Turystyki Medycznej wartość tego rynku może w tym roku osiągnąć 780 mln zł.

Stowarzyszenie szacuje, że rokrocznie do Polski na zabiegi medyczne przyjeżdża około 300-330 tys. obcokrajowców. Najczęściej korzystają z usług stomatologów i chirurgów plastycznych.

Turystyka stomatologiczna doczekała się nawet osobnej nazwy. To denturyzm, popularny szczególnie wśród Anglików, Niemców i Duńczyków.

Założenie porcelanowej korony w Wielkiej Brytanii kosztuje ponad 2,5 tys. zł, w Polsce - ok. 1,2 tys. zł. Za implant zamiast 5-6 tys. Anglik nad Wisłą zapłaci 2-3 tys. Nic więc dziwnego, że lepiej kalkuluje mu się przyjazd do Polski, połączony często ze zwiedzaniem. Możliwości zarobku dostrzegają nie tylko sami lekarze, którzy coraz częściej reklamują się w zachodnich mediach, a strony internetowe swoich klinik i gabinetów oferują w dwóch lub trzech wersjach językowych. Własną kampanię "Treatment in Poland" ("Leczenie w Polsce"), w której zachęca do leczenia stomatologicznego mieszkańców UE, prowadzi również Izba Gospodarcza Turystyki Medycznej.

Eksperci Lewiatana: Polka - przedsiębiorcza, kreatywna i... dyskryminowana

- Aktywne turystycznie są przede wszystkim te kraje, w których ceny leczenia stomatologicznego są zaporowe. Od lat są to Włochy, Niemcy, kraje Skandynawskie czy Wielka Brytania - mówi dr Mariusz Duda, właściciel Kliniki Implantologii i Stomatologii Estetycznej "Duda Clinic" w Katowicach.

Równie dobrą markę wśród cudzoziemców mają polskie kliniki chirurgii plastycznej, szczególnie zabiegi specjalistyczne. Obcokrajowiec rzadko przyjedzie do nas specjalnie na tani botoks, ale opłaca mu się kupić bilet do Polski na operację nosa, łydek, brzucha czy piersi.

Coraz więcej pacjentów z zagranicy przyjmują też specjaliści od ginekologii plastycznej czy zabiegów męskich narządów płciowych.

Do stołecznej kliniki Medifem kosmetoginekologa dr n. med. Andrzeja Barwijuka, jednego z niewielu ginekologów w Europie z certyfikatami Międzynarodowego Stowarzyszenia Ginekologii Plastycznej, przyjeżdża coraz więcej pacjentek spoza Polski. Zabiegi takie jak labioplastyka, plastyka pochwy, powiększanie punktu G czy odsysanie tłuszczu ze wzgórka łonowego są w Polsce nadal tańsze niż za granicą.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie