Do końca września z nowej autostrady A1 mają zniknąć nierówności. Drogowcy już wiedzą, co jest ich przyczyną

Anna Dziedzic
Anna Dziedzic
Tak wygląda dziś, użytkowany od roku odcinek G autostrady A1. To na nim wychwycono nierówności. Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE GDDKiA
Drogowcy wiedzą już, co jest przyczyną wybrzuszenia się części autostrady A1 pomiędzy węzłami Blachownia i Częstochowa Południe. Garb ma zniknąć z nowej, oddanej do ruchu przed rokiem, autostrady do końca września tego roku. Wykonawca zlikwiduje go w ramach napraw gwarancyjnych. Na razie obowiązuje tam ograniczenie prędkości do 110 km/h.

Jak już pisaliśmy przed kilkoma dniami, po oddaniu do użytku nowej autostrady A1, kierowcy informowali o nierównościach na betonowej drodze między węzłami Blachownia i Częstochowa Południe. Przy dużej prędkości, jaką na autostradzie rozwijają kierowcy (dopuszczalna prędkość na autostradzie to 140 km/h), wyraźnie można odczuć "garb’ jaki pojawił się na odcinku około 300 metrów.

Beton "poszedł" w górę

Nierówności dziwiły zarówno kierowców jak i wykonawców oraz inwestora, bo wydawać by się mogło, że na dużo twardszej nawierzchni, jaką jest nawierzchnia betonowa, takie rzeczy nie mogły się zdarzyć.

- Niezwłocznie po stwierdzeniu nierówności na jezdni, na krótkim odcinku - około 300 metrów, służby drogowe przystąpiły do zabezpieczenia i monitoringu miejsca oraz wprowadzenia ograniczeń prędkości. Jezdnia autostrady na tym odcinku została objęta monitoringiem geodezyjnym oraz wprowadzono ograniczenie prędkości do 110 km/h. Jednocześnie przystąpiono do ustalenia przyczyn powstania nierówności. W opinii rzeczoznawcy stwierdzono nadmierne zawilgocenie wodą opadową i penetrację wody gruntowej w korpus autostrady, która w końcowym efekcie spowodowała wypłukanie luźnego materiału i powstanie nierówności jezdni – informuje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w Katowicach.

Budowa autostrady A1 za Częstochową. Nowa nawierzchnia jest ...

Trzeba odciąć napływ wody pod jezdnię

Jak informuje GDDKiA, aby skutecznie usunąć tę wadę, konieczne było wykonanie wgłębnego drenażu odcinającego napływ wody w podłoże pod jezdnią. Taki drenaż został wykonany w czerwcu. Skuteczność tego rozwiązania jest na bieżąco monitorowana. Naprawa jezdni ma być zakończona do końca września tego roku.

Musisz to wiedzieć

Naprawa A1 do końca września

W ciągu najbliższych dni wykonawca ma przekazać plan naprawczy. Po jego akceptacji i weryfikacji przez inżyniera kontraktu, wykonawca, w ramach gwarancji i na własny koszt ma przystąpić do naprawy nawierzchni.
Przypomnijmy, wykonawcą odcinka autostrady A1 od węzła Blachownia, do Częstochowy Południe było konsorcjum firm Berger Bau Polska z Wrocławia oraz Berger Bau z Bawarii. Nadzór inwestorski prowadziła firma Mott MacDonald Polska z Warszawy.
Był to tzw. odcinek G. Najkrótszy z budowanych od 2015 roku odcinków A1, między Pyrzowicami i Częstochową. Liczył 4,7 km, podczas gdy cały odcinek A1 między Pyrzowicami i Częstochową miał długość 57 km. Oddano go do ruchu 2 sierpnia 2019 roku. Autostrada objęta jest 10-letnim okresem gwarancji jakości.

Zobacz koniecznie

Bądź na bieżąco i obserwuj

Polskie fabryki Volkswagena w całości zasilane eko-energią

Wideo

Materiał oryginalny: Do końca września z nowej autostrady A1 mają zniknąć nierówności. Drogowcy już wiedzą, co jest ich przyczyną - Dziennik Zachodni

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie