Dlaczego politycy PiS wypowiedzieli TVN i TVN 24 wojnę?

Marek Suski, Stefan Niesiołowski
Stefan Niesiołowski: PiS nie jest zresztą taki pokrzywdzony, bo telewizja publiczna jest jedną nieustającą agitacją na ich rzecz
Stefan Niesiołowski: PiS nie jest zresztą taki pokrzywdzony, bo telewizja publiczna jest jedną nieustającą agitacją na ich rzecz Wojciech Barczyński/POLSKA
Politycy PiS uważają, że TVN i TVN 24 ich dyskryminują. Obu stacjom zarzucają brak obiektywizmu i dlatego ogłosili ich bojkot. Dwugłos w tej sprawie.

Marek Suski, poseł PiS:**Wypraszają nas ze studia**

Od dłuższego czasu widać, że TVN i TVN 24 to stacje nieobiektywne, żyjące nienawiścią do PiS i darzące sympatią Platformę Obywatelską. Kiedy my rządziliśmy, nie było dla nas żadnej taryfy ulgowej, tylko nieustanne ataki.

Kiedy oni rządzą, ich słabości i wpadki są przemilczane. Wystarczy przypomnieć sobie, co się działo ze sprawą pani Beger - od rana do wieczora pokazywano taśmę z jej udziałem, zapraszano ekspertów, narobiono wielkiego szumu. Teraz aferę z prezydentem Karnowskim z PO pokazuje się zupełnie inaczej.

Suski: Kiedy oni rządzą, ich słabości i wpadki są przemilczane.

Występuje tylko Ćwiąkalski i mówi, że w tej sprawie jest wiele wątpliwości. Poza tym cisza. Inny przykład - strajk transportowców. Dwie osoby zmarły, a przeszło to bez komentarza. Proszę sobie wyobrazić, gdyby takie rzeczy działy się za czasów PiS. Ze zdziwieniem oglądałem też relacje TVN ze Szczecina na początku tego roku. Miejscowa ludność cieszyła się, że nie ma prądu, że w szkołach nic nie zadają, że odpoczywamy od prania.

Po prostu czysta sielanka. I to dzieje się w kanale informacyjnym. Audycje pseudorozrywkowe - jak "Szkło kontaktowe" lub "Szymon Majewski Show" już bez pardonu atakują tylko nas.

Nawet dziennikarze przyznają, że te stacje są nieobiektywne. To przecież nie my wymyśliliśmy dowcip o zebraniu w siedzibie w TVN, na którym postanowiono, że po ostatnich wyborach nie będą już krytykować rządu, ale opozycję. Nawet dziennikarze zauważają, że tam jest przechył w jedną stronę.

Zauważają to też codziennie nasi posłowie. A to nie daje się odsłuchu do studia, a to przypadkowo wyłącza się nam mikrofony. Ostatnio doszło nawet do tego, że się nas wyprasza, jeśli nie pasujemy któremuś z polityków PO. Ja już umalowany w studiu dowiedziałem się, że minister Grad nie chce ze mną wystąpić. Podziękowano mi i powiedziano, że jestem niepotrzebny.

To nie jest informowanie, tylko kształtowanie opinii publicznej. To propaganda, nie wolne media. Podjęliśmy więc decyzję, że nie będziemy występować jako worek treningowy.

***

Stefan Niesiołowski, wicemarszałek Sejmu, PO:**Niech bojkotują wybory**

Bojkot TVN i TVN 24 to kolejny genialny pomysł medialny Jarosława Kaczyńskiego. Oni już bojkotują Superstację. Myślę, że jak uchwalimy ustawę medialną, to zaczną też bojkotować "Jedynkę" i "Dwójkę". I zostanie im tylko imperium Tadeusza Rydzyka. Tam są w komfortowej sytuacji. Mają samych potakiewiczów i lizusów, mówią wyłącznie do swoich i do naprawdę wolnych pluralistycznych mediów nie są przyzwyczajeni.

To całkowicie absurdalne przykłady, że rząd PiS był inaczej traktowany niż nasz. To prawda, że zrobiono wielką aferę z taśmami i panią Beger, ale oglądam telewizję cały czas i równie wiele mówi się teraz o prezydencie Karnowskim z PO. A relacje ze Szczecina? Zarzut, że telewizja nie mówiła, że to wina rządu i przez to jest nieobiektywna, jest przecież kompletnie absurdalny.

Niesiołowski: To całkowicie absurdalne przykłady, że rząd PiS był inaczej traktowany niż nasz.

Tak samo jak zarzut, że minister Grad decydował, kto ma z nim wystąpić. Ja rozumiem, że są osoby, z którymi nie sposób dyskutować. Ja też bym nie wystąpił z Macierewiczem na przykład. I wtedy dziennikarz musi decydować, z kogo rezygnuje. Polityka nie ma tu nic do tego.

PiS nie jest zresztą taki pokrzywdzony, bo telewizja publiczna jest jedną nieustającą agitacją na ich rzecz. Załgany do szpiku kości program Wildsteina przypomina programy w stanie wojennym, program Pospieszalskiego jest całkowicie stronniczy.

Tak samo jak "Misja specjalna". Tak samo jak Polskie Radio. Jakby tak na to patrzeć, to noga żadnego posła Platformy nie powinna stanąć w takich programach, a my tam jednak chodzimy. Nie bojkotujemy całej stacji.

Takie obrażanie się to jest głupota PiS. Może mają ten swój Rydzyko-elektorat i będą tylko w Radiu Maryja występować. Może o to im chodzi. Ale niech teraz będą konsekwentni - niech bojkotują parlament, a jeszcze lepiej niech bojkotują wybory.

Na tym bowiem polega problem PiS - oni chcą chodzić tylko do takich mediów, gdzie są chwaleni, gdzie nie ma żadnej dyskusji ani żadnej wymiany poglądów.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie