Demonstracje w Warszawie z kilkoma incydentami. "Było bezpiecznie"

Hubert Rabiega
Hubert Rabiega
Udostępnij:
- Było bezpiecznie - tak rzecznik prasowy Komendanta Stołecznego Policji nadkom. Sylwester Marczak podsumował niedzielne demonstracje, w tym główną zwołaną przez opozycję pod hasłem "My zostajemy w UE" na placu Zamkowym. W ciągu całego dnia zatrzymano łącznie 9 osób, a 71 wylegitymowano. Doszło też do kilku niebezpiecznych incydentów.

Podczas poniedziałkowej konferencji rzecznik prasowy Komendanta Stołecznego Policji nadkom. Sylwester Marczak podsumował działania mundurowych podczas niedzielnych demonstracji zwołanych przez opozycję pod hasłem "My zostajemy w UE" na placu Zamkowym. - Było bezpiecznie - ocenił Marczak dziękując równocześnie policjantom, także spoza Warszawy, za ich całodzienną pracę przy zabezpieczaniu zgłoszonych zgromadzeń.

Marczak podkreślił, że praca mundurowych nie ograniczała się tylko do zabezpieczania zgromadzeń wieczornych, ale policjanci dbali o spokój na ulicach przez cały dzień.

Według danych policyjnych w ciągu całej niedzieli wylegitymowano łącznie 71 osób. Mandaty wystawione przez mundurowych dotyczyły użycia niedozwolonych rac, materiałów pirotechnicznych oraz za tamowanie ruchu drogowego. W ciągu całego dnia policjanci wystawili 36 wniosków do sądu o ukaranie. Zatrzymano łącznie 9 osób, w tym 5 rano (podczas wieczornego zgromadzenia na placu Zamkowym zatrzymano jedną osobę za naruszenie nietykalności cielesnej i znieważenie funkcjonariusza). Według zapewnień nadkom. Marczaka żadna osoba nie została wywieziona poza Warszawę.

Marczak wspomniał o kilku niebezpiecznych incydentach. Na wysokości ul. Waliców policja interweniowała w chwili użycia rac. Funkcjonariuszy w akcji zaatakowała grupa osób, policja użyła gazu łzawiącego. Jedna osoba rzuciła w policjanta kamieniem.

Z kolei na placu Bankowym znana już warszawskiej policji Katarzyna A., szerzej znana jako aktywistka "Babcia Kasia", zaatakowała kobietę, którą kilkukrotnie uderzyła drzewcem. Interweniowały osoby postronne oraz policja, która zatrzymała Katarzynę A. (po wykonaniu czynności w radiowozie została zwolniona).

Na placu Bankowym oraz w okolicy alei Jana Pawła II grupa osób wbiegła na jezdnię powodując szereg niebezpiecznych sytuacji w ruchu drogowym. Była to część niezgłoszonej demonstracji, na której czele stała liderka Ogólnopolskiego Strajku Kobiet, Marta Lempart. Policjanci kierowali demonstrantów na chodniki i pobocza.

Nowe obostrzenia od 15 grudnia!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie