Debiut przegrany, ale udany. Trener Romy pochwalił...

    Debiut przegrany, ale udany. Trener Romy pochwalił Szczęsnego. Ale De Sanctisa też [ZDJĘCIA]

    Tomasz Biliński

    Polska

    Polska

    Szczęsny już na lotnisku prezentuje szalik AS Roma. W drodze do siedziby klubu rzuca pierwsze słówka w języku włoskim i tłumaczy, jak wypowiedzieć jego nazwisko. Pracownicy biura prasowego z uśmiechem od ucha do ucha wszystko wrzucają na klubowe profile w serwisach społecznościowych.

    Na oficjalnej stronie wysyp zdjęć. Na jednym polski bramkarz biega z drużyną podczas treningu. Na innym rzuca się po piłkę.
    Jest już po powitalnej rozmowie z klubową telewizją. Kibice też wiedzą, z kim mają do czynienia. Roma przygotowała niezbędnik: "13 rzeczy, które musisz wiedzieć o Szczęsnym". Jest w nim mowa o tym, że trenował balet. Ani słowa nie ma za to, że lubi zakurzyć pod prysznicem.

    - Każdy ma swoje słabości. Gdyby za tego typu głupstwa wyłapać wszystkich grających na najwyższym poziomie, to... nie byłoby komu grać - wzrusza ramionami Jacek Kazimierski, były bramkarz reprezentacji Polski i trener w polskiej kadrze.
    Napisać, że Rzym oszalał na punkcie Szczęsnego, byłoby nadużyciem. Ale jego roczne wypożyczenie z Arsenalu jest dużym wydarzeniem. W Rzymie jest od poniedziałku. Gdy przechodził testy medyczne, kluby negocjowały warunki umowy. Według włoskich mediów wicemistrz kraju zapewnił sobie prawo pierwokupu, a cena wykupu, w zależności od źródła, waha się między pięć a siedem milionów euro.

    - To wypożyczenie nie doszłoby do skutku, gdyby taka opcja się miała pojawić. I ja chcę wrócić do Arsenalu, i Wenger chce, żebym wrócił. Jako lepszy, mocniejszy i bardziej doświadczony bramkarz - wyjaśniał w rozmowie z serwisem Łączy nas Piłka Szczęsny. Jego pensja ma być płacona przez oba kluby po 50 proc. (według nieoficjalnych informacji rocznie zarabia ok. 7,3 mln euro).

    W sobotę zadebiutował. Zagrał 45 min w towarzyskim meczu ze Sportingiem w Lizbonie. AS Roma przegrała 0:2 i to Szczęsny puścił oba gole. Ale więcej miał interwencji udanych. - Jestem zadowolony z jego gry. Podobało mi się, gdy wysoko się ustawiał i dobrze wyprowadzał piłkę. Do tego miał kilka imponujących obron - ocenił trener Romy Rudi Garcia.

    Szczęsny o miejsce w składzie będzie rywalizował z Morganem De Sanctisem. 38-letni Włoch od dwóch sezonów jest numerem jeden. To on rozpoczął mecz ze Sportingiem. - Też zagrał bardzo dobrze. Jesteśmy w świetnej sytuacji, mając dwóch wysokiej klasy bramkarzy - podsumował w rozmowie z dziennikarzami Garcia.

    Uśmiechnięty był też Szczęsny. - Dobrze mieć za sobą debiut. Miałem też niezły tydzień na treningach z chłopakami. To fantastyczna grupa. Oczywiście musimy podnieść nasze standardy. Gdy gra się dla wielkiego klubu, nie ma meczów towarzyskich i trzeba wygrywać. Dlatego wynik jest bardzo zły - ocenił w rozmowie z Roma TV polski bramkarz. - Dajcie nam kilka tygodni, żeby lepiej się zrozumieć i zgrać. Będzie dobrze - dodał.

    Jedną z barier jest język włoski. Choć Szczęsny zaczął już się go uczyć. Zresztą w drodze do klubu nagrał film, na którym witał się z kibicami. Wypadł o wiele lepiej niż kilka lat temu Wojciech Pawłowski, który dukał coś po przejściu do Udinese.
    - Każdego dnia robię postępy. Próbuję rozmawiać z kolegami. Z kilkoma nie mam problemów, bo dobrze mówią po angielsku - opowiadał 25-letni Polak. Jednym z nich jest De Sanctis. - Rozmawialiśmy już. To świetny gość i bramkarz. Spodziewam się zaciętej rywalizacji, na której obaj skorzystamy - ocenił 23-krotny reprezentant.

    To z kolei dobra wiadomość dla kadry. Zanosi się bowiem na to, że każdy z trzech bramkarzy będzie bronił w klubie. - Kwestia nosa Nawałki, na kogo postawi. W każdym razie będzie to dobre dla drużyny. Ten pierwszy będzie podbudowany, że wygrał rywalizację. Rywale będą czuć duży respekt, widząc, kto siedzi na ławce - stwierdził Jan Tomaszewski i dodał: - Życzę z całego serca Wojtkowi, żeby mu poszło jak najlepiej, żeby trafił na Arsenal w Lidze Mistrzów i go wyeliminował. Arsene Wenger na to zasłużył. Apeluję też do Maćka, jego ojca, żeby nie wypowiadał się w sprawach Wojtka zbyt ekstremalnie. Dużo mu w ten sposób zaszkodził w relacjach z Wengerem i piłkarzami Arsenalu.

    Kazimierski: - Myślałem, że Arsenal sprzeda Ospinę. Wojtek też mnie zaskoczył. Znając go, myślałem, że powalczy. Nie wiem, co się z nim stało. Na jego miejscu bym nie odchodził. Przecież Petr Čech ostatnio też nie bronił regularnie. Mógłby z nim powalczyć.

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Tabela Ekstraklasy

    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Awans do grupy mistrzowskiej
    Miejsce w grupie spadkowej
    1 Wisła Kraków Live 8 17 5 2 1 17-7
    2 Lechia Gdańsk Live 8 17 5 2 1 13-8
    3 Jagiellonia Białystok Live 8 16 5 1 2 13-7
    4 Piast Gliwice Live 8 16 5 1 2 13-9
    5 Zagłębie Lubin Live 8 15 5 0 3 13-9
    6 Legia Warszawa Live 8 14 4 2 2 10-10
    7 Lech Poznań Live 8 13 4 1 3 13-10
    8 Korona Kielce Live 8 12 3 3 2 10-10
    9 Miedź Legnica Live 8 11 3 2 3 11-12
    10 Górnik Zabrze Live 8 8 1 5 2 8-11
    11 Wisła Płock Live 8 7 1 4 3 12-13
    12 Arka Gdynia Live 8 7 1 4 3 7-9
    13 Zagłębie Sosnowiec Live 8 6 1 3 4 12-16
    14 Śląsk Wrocław Live 8 6 1 3 4 8-13
    15 Pogoń Szczecin Live 8 4 0 4 4 5-12
    16 Cracovia Live 8 3 0 3 5 4-13