David Garrett w krakowskiej Tauron Arenie [ZDJĘCIA, WIDEO]

red.Zaktualizowano 
W piątkowy wieczór w krakowskiej Tauron Arenie zagrał David Garrett - skrzypek, którego covery muzyki klasycznej i popowych przebojów pokochały tysiące fanów na całym świecie. Koncert był częścią trasy „UNLIMITED – GREATEST HITS – LIVE”, organizowanej z okazji dziesięciolecia jego kariery.

Czytaj także

- Dziś wieczorem chcę świętować z wami dziesięciolecie mojej kariery, dziesięć lat w czasie których grałem muzykę na całym świecie – tymi słowami rozpoczął się piątkowy koncert Davida Garretta w Tauron Arenie. Jubileuszowa trasa nosi tytuł „Unlimited” i taki też był krakowski koncert, złożony z wykonań łączących ze sobą style, nastroje, muzyczne gatunki i konwencje, bez żadnych ograniczeń.

Wirtuozeria w trzech prostych krokach

Na początek, jako że jak stwierdził sam muzyk „rock zawsze jest w jego sercu”, zabrzmiały klasyki gatunku: „Thunderstruck” ACDC, „Eye of the Tiger” Survivor i „Stairway to heaven” Led Zeppellin. Ich znane melodie w wirtuozerskim wykonaniu Garretta nabierały nowego, bardziej lirycznego, choć niepozbawionego sporej dawki energii charakteru. Zresztą, muzyk zaprezentował na koncercie krótki tutorial, tłumacząc publiczności „jak osiągnąć instrumentalne mistrzostwo w trzech prostych krokach”. Oczywiście z przymrużeniem oka. Gwiazdor na scenie, oprócz ukochanego Stradivariusa miał również elektryczne skrzypce, które jak mówił „dają mu możliwość jeszcze głębszego badania możliwości, jakie kryją się w tym cudownym instrumencie”.

Muzyczna wędrówka

- Rock zawsze będzie w moim sercu, jednak korzenie mojego muzycznego doświadczenia tkwią w klasyce – tłumaczył podczas koncertu. W programie znalazły się więc utwory Bacha, Bethoveena i wyjątkowo cenionego przez Garretta Debussy’ego. Jego aranżacje nowoczesne, ale traktujące klasykę z szacunkiem, za każdym razem publiczność nagradzała gromkimi brawami.

„Unlimited” był nie tylko wędrówką między muzycznymi gatunkami (Garrett płynnie przechodził od klasyków rocka do muzyki poważnej i z powrotem), ale również podróżą w czasie. Jak na rocznicowy koncert przystało, muzyk dziękował tym, z którymi od lat występuje na scenie, dedykując muzykom kolejne utwory.

Dziękował również publiczności. W drugiej, nieco bardziej interaktywnej części koncertu nie tylko zachęcał do wspólnego śpiewania i przyświecania latarkami, ale również zaprosił na scenę jedną z siedzących na widowni kobiet, której zadedykował „Ain’t no sunshine”.

Trwający ponad dwie godziny koncert zakończyła kompilacja przebojów zespołu Queen, w tym wykonanego przy udziale publiczności „We will rock you”.

W Polsce David Garrett zagra jeszcze dwukrotnie: w sobotę w Łodzi i w niedzielę w Gdańsku. Kolejnym krajem, do którego pojedzie jest Litwa. Trasa „Unlimited – The Greatest hits - Live” zakończy się w Niemczech, 27 października.

Wideo

Materiał oryginalny: David Garrett w krakowskiej Tauron Arenie [ZDJĘCIA, WIDEO] - Dziennik Polski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

F
Fryderyk

Droga Pani widz płaci za bilet,nikt nie przepraszamy za niezręcznie publinosci Niemieckiej w Niemczech za to że kiepsko się bawią na koncercie za który auto zapłacili,raczej zaeołaliby jakiegoś Turka,Ukrainca albo Polaka czy Chorwata lokaja żeby poprawił światło i nagłośnienie. ŻEBY ZALATWIL salę w której nie siedzi się na drucianych krzesłach ,tylko Garret sam wie że wyspmteppwal w Kijowie i występował na sali audiowizualnej z pełnym komfortem dla widza ...Oczywiście on nie jest winien jest świetny jest blaskiem tego koncertu ale i blaskiem z pomrokiem cienia

G
Gość
6 października, 0:23, Heniek:

Oczekiwaliśmy chyba bardziej ambitnego występu Garrett nas troszkę zbył Mettalicą i AC/DC ,że nie będziemy jako ludzie z Krakowa rozumieć nawet koverowanej przez niego muzyce klasycznej.Może się na nas obraził, uciekł ze sceny,wyraźnie nie polubił Krakowa. Szkoda bo wszystkie jego występy bardzo cenimy.

Atmosfera nie dopisała, ale nie przez występujących muzyków na scenie tylko publiczność... Wcale się nie dziwię, że się obraził. Ja sama byłam zażenowana. Chwilami było wręcz niezręcznie. Wielka szkoda. Według mnie repertuar, efekty wizualne oraz sam występ muzyków bardzo dobry.

G
Gość
6 października, 00:23, Heniek:

Oczekiwaliśmy chyba bardziej ambitnego występu Garrett nas troszkę zbył Mettalicą i AC/DC ,że nie będziemy jako ludzie z Krakowa rozumieć nawet koverowanej przez niego muzyce klasycznej.Może się na nas obraził, uciekł ze sceny,wyraźnie nie polubił Krakowa. Szkoda bo wszystkie jego występy bardzo cenimy.

No i niestety nagłośnienie porazka

H
Heniek

Oczekiwaliśmy chyba bardziej ambitnego występu Garrett nas troszkę zbył Mettalicą i AC/DC ,że nie będziemy jako ludzie z Krakowa rozumieć nawet koverowanej przez niego muzyce klasycznej.Może się na nas obraził, uciekł ze sceny,wyraźnie nie polubił Krakowa. Szkoda bo wszystkie jego występy bardzo cenimy.

Dodaj ogłoszenie