Czym teraz zajmie się koalicja? Szykuje się kolejna wojna Platformy z PSL

Redakcja
Wydawać by się mogło, że Donald Tusk i Waldemar Pawlak dopiero leczą rany po ciężkim i bolesnym zarówno dla PO, jak i PSL koalicyjnym starciu o wiek emerytalny. W rzeczywistości jednak premier i wicepremier pośpiesznie zbierają siły do następnych ostrych batalii. Przynajmniej jedna z nich rozegra się znów głównie wewnątrz koalicji - między Platformą Obywatelską a Polskim Stronnictwem Ludowym.

Z tego, co dowiedziała się "Polska" w poszczególnych resortach i z harmonogramu prac rady ministrów przygotowanego przez kancelarię premiera, wynika, że w najbliższych tygodniach rząd musi rozstrzygnąć trzy naprawdę gorące kwestie. A każda z nich dotyczy poważnej reformy:

* Objęcie rolników podatkiem dochodowym. Pracują już nad tym od początku roku Ministerstwo Finansów wraz z kontrolowanym przez PSL resortem rolnictwa. Rozbieżności między PSL a PO są na razie znaczne. Trwa spór o to, jak różnicować obowiązki podatkowe rolników w zależności od dochodów. Nie ma zgody nawet co do terminu. Ludowcy zgadzają się na wprowadzenie zmian najwcześniej od 2015 r., resort finansów chciałby tego już od roku 2014.

* Druga faza deregulacji zawodów. Jarosław Gowin planuje otwarcie kolejnej setki zawodów zamkniętych - w tym te o charakterze finansowym, m.in. maklera giełdowego i towarowego, brokera ubezpieczeniowego, doradcy inwestycyjnego i podatkowego.

* Zmiany w ustawie o prokuraturze. "Polska" pisała już, że resort sprawiedliwości do końca maja chce zakończyć prace nad projektem nakładającym pewne ograniczenia na obecną pełną autonomię prokuratorów - ustanawiającym nadzór komisji parlamentarnej nad Prokuraturą Generalną i włączającym PG w realizację polityki karnej rządu.

CZYTAJ TEŻ: Kompromis PO-PSL. Będą emerytury częściowe na poziomie 50 proc.

Z tych trzech kwestii najtrudniejszą - bo rodzącą problemy jeszcze na poziomie rządu - jest dotycząca rolników reforma podatkowa. To, że zostaną oni objęci obowiązującymi powszechnie regułami podatkowymi, zapowiadał Donald Tusk w swym exposé. Jak dowiaduje się "Polska", w tym też kierunku szły dotychczasowe prace resortu finansów.

Jednak PSL i kontrolowane przez ludowców Ministerstwo Rolnictwa szykują się do kontrataku. - Jedni rolnicy mówią, że chcą płacić podatek dochodowy, inni - że go nie chcą. Pracujemy nad takimi zmianami, które mają być neutralne dla budżetu, jednocześnie nie będzie to próba zwiększenia obciążeń finansowych dla rolników - ogłosił na spotkaniu z rolnikami minister Marek Sawicki. Mówił też, że jego resort zastanawia się nad stopniem zróżnicowania podatku w zależności od dochodu rolników. Najmniejsze gospodarstwa mogłyby według Sawickiego pozostać w dotychczasowym systemie i płacić podatek w wysokości ok. 2 proc. Z kolei obowiązek prowadzenia pełnej księgowości spoczywałby dopiero na rolnikach, których miesięczne dochody przekraczają aż 50 tys. zł.

CZYTAJ TEŻ: Nie wszystkim w PSL podoba się ugodowa polityka wobec PO. Kto powalczy z Pawlakiem o przywództwo?

Ministerstwo Finansów na razie nie komentuje propozycji Sawickiego. - Wygląda na to, że minister rolnictwa staje kompletnie okoniem Jackowi Rostowskiemu - słyszymy jednak od dobrze poinformowanego polityka PO. Zwraca on uwagę na fakt, że nikt nie ustalił, jaka właściwie miałaby być wielkość gospodarstwa, która uprawniałaby do płacenia podatku po staremu. - Jak na razie minister Sawicki próbuje być bardzo hojny, skoro pełne obowiązki podatkowe chce nałożyć dopiero na rolników zarabiających kilkunastokrotność średniej krajowej - dodaje nasz rozmówca.

Wcześniej to z kolei ludowcy nie kryli swojego sprzeciwu wobec tego, by reforma wystartowała od 2014 r. - jak proponuje Ministerstwo Finansów. - Po co ten pośpiech, możemy przecież poczekać jeszcze rok czy dwa - mówi jeden z ludowców. To jednak oznaczałoby przesunięcie zmian aż do kolejnych wyborów - tego zaś z pewnością nie chciałby Donald Tusk, który wraz ze swą partią zamierza przeprowadzić kluczowe i społecznie trudne reformy na początku kadencji.

Spór z całą pewnością już niedługo ujrzy światło dzienne. Rządowy harmonogram prac zakłada, że projekt założeń do odpowiedniej ustawy powinien był trafić do Rady Ministrów do końca marca.

CZYTAJ TEŻ: Koziński: Kolejny kryzys w koalicji będzie już na noże

Nieco łatwiej na tym tle zapowiada się kolejna z reform, o których sporo będziemy słyszeć w najbliższych tygodniach. W ciągu kilkunastu dni minister sprawiedliwości Jarosław Gowin przedstawi listę około stu kolejnych zawodów, które zamierza zderegulować. Wśród nich także te finansowe. - To one mogą wzbudzić największe emocje - mówi sam Gowin. Lista ma być gotowa do lipca, bo na temat propozycji Gowina muszą wypowiedzieć się przedstawiciele wszystkich resortów, których obszarów zainteresowania miałyby dotyczyć zmiany. Jak dotąd deregulacji zawodów takich jak makler czy broker sprzeciwiała się ostro Komisja Nadzoru Finansowego, argumentując, że będzie to sprzyjać rozluźnieniu standardów w branży. Sam Gowin nie przypadkiem chyba podkreśla zaś, że ostateczna decyzja w tej sprawie będzie należała do premiera i do ministra gospodarki, czyli szefa PSL Waldemara Pawlaka.

- Ponad dwa lata doświadczeń pokazało, że ta autonomia poszła w Polsce za daleko i że prokuratura nie potrafiła odpowiednio skorzystać z szansy, jaką ta autonomia jej dała - mówi z kolei PAP Jarosław Gowin o swych planach związanych z reformą prokuratury. Jak pisaliśmy przed tygodniem, resort Gowina chce skończyć prace nad projektem już do końca maja.

Witold Głowacki

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Janusz
Przekaz dnia nr 2012 / 04 / 10 - 002

Dzisiejszy przekaz dnia:

Z przykrością muszę stwierdzić, że coraz więcej dziennikarzy zaczyna się wymykać spod naszej kontroli, co bardzo utrudnia nam pracę nad urabianiem opinii publicznej za pomocą głównych mediów. Staramy się w tej sprawie coś robić. Na szczęście niewielu ludzi jak na razie szuka informacji w internecie. W tej sprawie też coś robimy, ale jak widzicie, nie jest łatwo, bo przedwcześnie sypnęło się z projektem ACTA.

Prawdziwe sondaże pokazują, że coraz mniej ludzi chce na nas głosować (15,8 %) oraz, że rośnie liczba niezdecydowanych, którzy rozważają głosowanie na PiS.

Platforma tonie, ponieważ nasz elektorat zaczyna się orientować, że myśmy ich z tą zieloną wyspą oszukali. W tej krytycznej sytuacji trzeba maksymalnie forować Ruch Palikota jako "alternatywę" dla PO !!!

Pamiętajcie: ewentualny przyszły rząd pisowski z całą pewnością nie tylko zreaktywizuje, ale i wzmocni CBA -- i wtedy już nie będzie tak łatwo robić interesy.

Zróbcie coś, mobilizujcie wszystkie media, piszcie na wszystkich forach, bo TONIEMY, a razem z nami mogą zatonąć WASZE posady i WASZE interesy!

Powtarzać w kółko, że według wszystkich sondaży PiS nie ma szans, ponieważ prawie połowa ankietowanych chce głosować na nas lub na Palikota.

Dalej na forach wyśmiewać na wszelkie sposoby wszystkie wrogie media, w szczególności "Gazetę Polską", Radio Maryja, TV Trwam, "Nasz Dziennik" oraz "Uważam Rze".

Unikać tematu długu publicznego! To samo dotyczy podatku katastralnego, likwidacji szkół oraz wzrostu ludzi zatrudnionych w administracji państwowej. W żadnym wypadku nie posługiwać się określeniem "terapii szokowej"! Na forach bezwzględnie usuwać termin "liberofaszyzm".

Uwaga: nieustannie wyśmiewać jakiekolwiek stwierdzenia odnoszące się do istnienia organizacji masońskich, zwłaszcza w Polsce.

Rozmawiając o gazie łupkowym, starannie unikać tematu ustawy o koncesjach. Niestety to było nasze niedopatrzenie. W miarę możliwości nie dopuszczać ekspertów PiSu do głosu w tej sprawie.

Wmawiać ludziom, że klapa autostradowa, klapa stadionowa, klapa służby zdrowia, klapa emerytalna oraz drożyzna są skutkami celowych działań i zaniedbań opozycji, czyli PiSu.

UWAGA: w mediach nie wolno atakować SLD, bo to nasz cichy sojusznik. Rozmowy idą w dobrym kierunku.

NASZYM JEDYNYM PRZECIWNIKIEM JEST PiS.

RZECZ JASNA, NIE REAGOWAĆ NA UPOZOROWANĄ KRYTYKĘ ZE STRONY RUCHU PALIKOTA!

Tak naprawdę liczą się fakty. W ważnych sprawach RP ZAWSZE będzie głosować razem z nami.

Pamiętajcie: RP to nasza wspólna szalupa ratunkowa, czyli nowa Platforma przyszłości!
A
Administrator
To jest wątek dotyczący artykułu Czym teraz zajmie się koalicja? Szykuje się kolejna wojna Platformy z PSL
S
Sokrates
POwszechnie wiadomo że świnie pilnują koryta choć przy nim kwiczą. Tak jak w redakcji ze stołkami...
E
Ergo Sum
Tak bardzo ą przeciw że aż są za.
Dodaj ogłoszenie