Czy tym razem to Leszek Miller przesłucha Zbigniewa Ziobrę?

Anita Czupryn
Bartek Syta/Polskapresse
Wnioski o postawienie przed Trybunałem Stanu Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobry zostaną sprawdzone przez biuro legislacyjne Sejmu, a następnie trafią do Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej, w której zasiadają m.in. Janusz Palikot i Leszek Miller.

Klub parlamentarny Platformy Obywatelskiej zainicjował procedurę postawienia przed Trybunałem Stanu Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobry, składając w ubiegłym tygodniu wnioski w Sejmie. Pod wnioskami podpisała się część polityków PO, Ruchu Palikota i SLD. Ale zanim trafią one pod głosowanie w Sejmie, czeka je jeszcze długa droga. I - jak zauważa w rozmowie z "Polską" poseł PO Artur Dunin, członek sejmowej Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej, do której najpierw trafią wnioski - na każdym etapie procedowania owe wnioski mogą zostać wycofane. A jest to całkiem możliwe, zważywszy na sceptycyzm i powściągliwość premiera Donalda Tuska, który przyznał też, że nikt z Platformy o zdanie go nie pytał. - Uważam, że partia rządząca nie powinna działać za pomocą środków karnych wobec liderów opozycji, nawet jeśli się ma stuprocentowe przekonanie, że oni bardzo złych rzeczy narobili w przeszłości. I dlatego jestem sceptyczny, bo wiem, że to nigdzie dobrze nie wygląda, czy to jest Francja, czy Ukraina - stwierdził szef rządu.

Zdaniem części polityków Platformy jest to akcja frakcji schetynowców skierowana przeciwko samemu premierowi i zakładająca jego osłabienie. - W sytuacji, gdy premier Tusk stara się o fundusze unijne w Brukseli, zapowiada jeżdżenie po kraju, aby odbić partię w sondażach, część Platformy chce wszcząć awanturę - mówi "Polsce" jeden z polityków PO, zastrzegając, że nie chce być cytowany z nazwiska. Jego zdaniem wnioski te, składane po pięciu latach od czasów, gdy w Polsce rządził Jarosław Kaczyński, a ministrem sprawiedliwości był Zbigniew Ziobro, nie mają uzasadnienia, natomiast wrzucone w debatę zostały po to, aby pokazać awanturnictwo Platformy.

W takie interpretacje nie wierzy jednak Joachim Brudziński z PiS, zdaniem którego schetynowcy wiszą jak pacynki na sznureczkach, które trzyma premier, i w rzeczywistości mogą oni tyle, na ile Donald Tusk im pozwoli. - Uniesie brwi, tupnie nogą i ich nie ma - mówi poseł PiS, przypominając, że przecież dziś Grzegorz Schetyna został zmarginalizowany. Nie ma jednak złudzeń, że złożenie wniosków o postawieniu prezesa PiS i lidera Solidarnej Polski przed Trybunałem Stanu ma służyć podgrzewaniu debaty publicznej i odwróceniu uwagi od tego, co się dzieje w służbie zdrowia, na rynku pracy, w systemie ubezpieczeń społecznych. - I każdym innym obszarze życia, gdzie sytuacja jest porażająca i przerażająca - mówi poseł Brudziński, dodając: - Lekarstwem na to ma być właśnie albo bomba, albo zamach, albo wnioski do TS przeciwko prezesowi Kaczyńskiemu i Ziobrze. To są sprawdzone klisze i Donald Tusk korzysta z nich pełnymi garściami.

Pomijając intencje i rozgrywki wewnątrz samej PO oraz opinie opozycji na ten temat, faktem jest, że procedura została rozpoczęta, a jej kolejne kroki są jasno określone przez prawo. I tak najpierw wnioski sprawdzić musi biuro legislacyjne Sejmu. Następnie marszałek Ewa Kopacz skieruje je do Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej z prośbą o jej opinię. - To pani marszałek zdecyduje, kiedy wnioski wpłyną do nas - mówi Artur Dunin, zastrzegając, że on sam podpisu pod tymi wnioskami nie złożył. I choć posiedzenia komisji w tej sprawie będą tajne, można się spodziewać, że wzbudzą sporo zamieszania i emocji. - Już sam skład komisji gwarantuje, że będzie z tego polityczna awantura - mówi nam jeden z posłów PO. Podobnie uważa Joachim Brudziński: - Nazwiska członków komisji wskazują na to, że opinia będzie obciążona olbrzymią dozą nieobiektywności i wypełniona politycznym zapotrzebowaniem na dintojrę - mówi poseł PiS.
W skład komisji, która ma opiniować wnioski, wchodzą bowiem politycy, których poglądy i punkty widzenia są tak różne, że trudno im będzie dojść do porozumienia. We władzach komisji zasiada Andrzej Halicki z PO (przewodniczący) i wiceprzewodniczący: Andrzej Duda z PiS, Arkadiusz Mularczyk z Solidarnej Polski i Józef Zych z PSL. Wśród członków mamy m.in. takie osobowości, jak prof. Krystyna Pawłowicz z PiS, Leszek Miller z SLD i Janusz Palikot. - Wiadomo, że Miller i Palikot przystąpią do tej hucpy, bo to dla nich paliwo - podkreśla Brudziński. Komisja, jak twierdzi jej członek Jerzy Borowczak z PO, będzie miała miesiąc na zapoznanie się zarówno z samymi wnioskami, jak i z uzgodnieniem opinii. - Skład komisji może i jest kolorowy, ale ma ona szansę być apolityczna. Jesteśmy jedyną komisją, która ma prawo wezwać na przesłuchanie prezydenta, ludzie idą do niej, by pracować merytorycznie. I ufam, że Leszek Miller nie będzie się kierował chęcią zemsty, jeśli dojdzie do przesłuchania Zbigniewa Ziobro, tak jak wierzę, że i Zbigniewowi Ziobrze nie wyrwie się: "Panie Miller, jest pan zerem", nawet gdyby chciał się zrewanżować za przeszłość - mówi poseł Borowczak. Zapewnia, że jeśli on sam uzna, że wniosek się nie nadaje, będzie głosował przeciwko niemu. Poseł Dunin również jest przekonany, że komisja podobnie jak przy procedowaniu innych spraw, tak i tu będzie potrafiła wznieść się poza polityczne animozje.

Opinia komisji zostanie następnie przesłana na powrót do Sejmu i wówczas odbędzie się debata zakończona głosowaniem za przyjęciem albo odrzuceniem wniosków. By wnioski nabrały procedury śledczej, musi zagłosować za nimi 276 posłów. Czy Platformie uda się zebrać taką większość, to dziś jeszcze niewiadoma. PO ma 206 szabel, ale już dziś wiadomo, że nie wszyscy zagłosują za wnioskami - np. minister Jarosław Gowin zapowiedział, że będzie przeciw. Ruch Palikota i SLD to kolejne 68 głosów, ale znów nie wiadomo, jak zachowa się PSL. A bez ich głosów szansa na zebranie większości równa się zeru. Na razie PSL zachowuje ostrożność, mówiąc, że musi się zapoznać z uzasadnieniem wniosków. - PSL było też w większości przeciwne uchyleniu immunitetu Antoniemu Macierewiczowi - zwraca uwagę Borowczak. A wówczas etap głosowania w Sejmie będzie ostatnim i do żadnych przesłuchań Jarosława Kaczyńskiego ani Zbigniewa Ziobry przed Komisją Odpowiedzialności Konstytucyjnej nie dojdzie. - Oczywiście Trybunał Stanu też jest emanacją układu politycznego i wszystko jest w stanie przegłosować, nawet to, że Słońce kręci się wokół Ziemi, ale - jak sądzę - Donald Tusk zdaje sobie sprawę, że większości w Sejmie nie uzbiera. Przecież nie chodzi tu o złapanie króliczka, ale gonienie go, czyli jest okazja, aby mówić w takim świetle o prezesie Kaczyńskim - uważa Brudziński. Jakkolwiek potoczą się wydarzenia, emocji na scenie politycznej znów nie zabraknie.

Wideo

Komentarze 19

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Z
Zojka
Partia (PO), która przejmuje pomysły od spadkobierców (SLD) powojennych ciemiężycieli własnego narodu - wykonujących polecenia z Moskwy - jest po prostu PODŁA !!! Gdzie Trybunał dla tych wszystkich z nad "GRUBEJ KRESKI" (tutaj Miller napewno by się załapał) ????
P
POwiec prawde
To dziennikarze wiecznie kreuja go na wewnetrzna opozycje, a wystarczy na niego spojrzec i wszystko staje sie jasne....
..........................cienias.

Pewnie ludzie TUSKa podsycaja te pogloski, ze to Schetyna, bo Tusk to spryciarz, woli zeby to inni mieli brudne rece, hehe.
c
cep
SLD I PAlikociarze PO winni juz dawno siedziec za stan wojenny
G
Gość
Nie zapominajmy,że to "śląska Aleksis" złożyła zeznania obciążające Barbarę Blidę, po rewelacjach byłego posła SLD Ryszarda Zająca, który obcował z tym środowiskiem. Cała ta sprawa jest grubymi nićmi szyta włącznie z samym aresztowaniem i śmiercią Barbary Blidy. Metody działania Ziobry są znane i za to powinien odpowiedzieć!
c
caro
To dlaczego dał się wpuścić jak dzieciak na solidną serię kanonad... Nikt nie zrozumie! No chyba że tow. Miller ma taką koncepcję aby znacznie urosło w procentach PiS-wi, aby zaszkodzić kanapowej lewicy podrzucającej mu do spółki Palikota, itp. No to wtedy trzeba przyznać, że to bardzo efektywna i inteligentna zagrywka. Czyli jednocześnie zgadzałoby się też powiedzenie, że źli ludzie potrafią się naprawić.
f
fred
powinny zapaść!!
r
rych
Jak ten człowiek może się jeszcze pokazywać publicznie.
Zapomniał co jego kochana partia robiła z robotnikami.
Dlaczego komuchu nie zostali rozliczeni z przeszłości.
Ten goguś nagle się nawrócił na drogę praworządności.
W
Wojtek
Za pomocą "zaprzyjaźnionych" mediów (określenie Andrzeja Wajdy) Tusk wmówił Polakom, że CBA to zbędna instytucja, gnębiąca niewinnych ludzi. Żaden układ nie istnieję, jest wytworem chorej wyobraźni. Posłanka Sawicka to tylko biedna skrzywdzona miłość, a doktor G. to wręcz bohater, dobroczyńca ludzkości, szykanowany przez okrutny i zły reżim. Złodzieje stali się nagle niewinni jak te lilie polne, a ścigający ich funkcjonariusze – agenci CBA, prokuratorzy – mianowani zostali czarnym ludem.

A gdy już objęli władzę, to w pierwszej kolejności uderzyli w instytucje walczące z korupcją. Przetrącili kręgosłup CBA, prokuraturę zamienili w niedotykalną korporację, zmienili ustawę o NIK, likwidując protokoły kontroli, tak aby Izba pisała raporty bardziej ogólne, bez kłopotliwych szczegółów.

Walkę z korupcją uznano za nadużycie, a jeśli w ogóle ktoś coś wykrył, ujawnił - to okazywał się kozłem ofiarnym. Tak się stało z Mariuszem Kamińskim. Próbowano utrwalić przekonanie, że afery widzi tylko złe PiS, ale tak naprawdę wszystko jest w porządku.

Nic zatem dziwnego, że rozmaite Rychy, Miry, Zbychy z PO oraz podobna do nich Śmietanka z PSL-u uznała to za jasny sygnał – można kraść.

A potem były już tylko kolejne zamiatane pod dywan afery, z hazardową na czele i znów jasny sygnał – jak złapią za rękę, to mówimy, że to nie nasza ręka. Nikt nam nie zrobi nic.

I seria samobójstw – tu się prezes zastrzelił, tam dyrektor powiesił – udziału osób trzecich nie stwierdzono.

Władza sprawowana przez PO i PSL jest po prostu sama w sobie korupcjogenna. Ona korupcję lubi, ona korupcji sprzyja, a układy korupcyjne jej sprzyjają z wzajemnością. W obronie obecnej władzy nie będą szczędzić pieniędzy ani sił.

Władza Kontrolna Sądownicza jest podporządkowana Władzy Ustawodawczej, a Władzę Ustawodawczą mają opanowaną towarzysze partyjni. W Polsce niestety mamy zamiast demokracji przedstawicielskiej, zwykły totalitaryzm partyjny jak w czasach PRL za rządów PZPR.
H
Hania
nie maja większych problemów takich np,że wszystko się wali.Miller i Palikot urządzaja sobie zabawę po 5 latach.Ten jeden "czerwony" nawet zapisał się do Samoobrony żeby sie mścić.Draństwo.Na marginesie dodam,że dawniej czułam się bezpiecznie.Złodzieje ,bandyci mieli się na baczności bo wiedzieli,że kara ich nie minie.Dzisiaj ludzie są wsadzani do więzienia za kilkanaście złotych a bandziory typu "Amber Gold" mogą się smiać wszystkim w nos.Czy tego nie widzicie?
c
cirano
Ziobro i jego pryncypał. Duo, które w normalnej sytuacji dawno już twardą pryczę o chlebku i wodzie grzać powinno. Takiego świństwa jak to z Blidą, Ślonsk nie wybaczy.
Cześć jej pamięci
s
szypa
No tak, skutki wypadku do dzisiaj ten patafian odczuwa. Bo tam chyba zamiast na cztery litery upadł na łeb- co widać i czuć.
j
jan 43
Dawno czerwoni powinni juz siedziec na czele z tym facetem
S
Sam
Nie jestem fanem Ziobry ale faktycznie brano mniej łapówek i było bezpiecznie. ale czerwonym i różowym kacykom to się nie podobało - nie można było kręcić lodów...
z
zniesmaczony RP
Komuchy u władzy oto skutki grubej kreski a mieli zrobić tak jak w Rumuni ze słońcem Karpat. od sekretarza wojewódzkiego w górę i było by po sprawie
n
na wolności
Komunistyczny zbir.
Gdyby Polska była normalnym ,praworządnym krajem to sowieckie bydle od 23 lat siedziałoby w ciężkim wiezieniu za przynależność i działalność w organizacji zbrodniczej jaką była PZPR.

Dziś ten czerwony ,bezczelny zakapior mógłby ewentualnie starać się o przedterminowe zwolnienie z odbywania kary za dobre sprawowanie.

To prawdziwe upokorzenie Polski i Polaków ,że bandyci i zdrajcy chodzą wolni i żyją w dostatku.
A wszystko przez zbrodnię "okrągłego stołu" gdzie te komunistyczne kanalie dogadały się z tkz "opozycją".
Bądźcie przeklęci kanalie po wieczne czasy.
Dodaj ogłoszenie