Czy przez UE stocznie na wybrzeżu zbankrutują?

Redakcja
Polski rząd ma dziś przesłać do Brukseli programy restrukturyzacji stoczni Gdańsk, Gdynia i Szczecin oraz plany prywatyzacji ostatnich dwóch zakładów. Dziś upływa ostateczny termin, który Komisja Europejska wyznaczyła Polsce.

Od tego, co znajdzie się w dokumentach, zależy przyszłość polskich stoczni. Programy powinny spełniać zasady przyznawania rządowego wsparcia w Unii. A zatem muszą zagwarantować zakładom długoterminową rentowność i funkcjonowanie już bez dotacji z budżetu. Bruksela domaga się też ograniczenia mocy produkcyjnych i tłumaczy to troską o zapewnienie konkurencji na europejskim rynku.

Jeśli Komisja uzna, że plany nie spełniają unijnych zasad, nakaże zwrócić pieniądze, które stocznie dostały od rządu po wejściu Polski do Unii. Szacuje się, że chodzi o prawie 5 miliardów złotych. Zwrot tej pomocy publicznej może doprowadzić stocznie do bankructwa.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie