Czy Marynarka pójdzie na dno?

Dr Łukasz Kister, Collegium Civitas, ekspert ds. bezpieczeństwa
Polski przemysł stoczniowy to już przeszłość. Skutki zamykania kolejnych zakładów z tej branży odczuwalne są nie tylko dla rynku pracy, ale także dla polskiej armii. O modernizacji Marynarki Wojennej mówi się od wielu lat, jednak zaczyna się i kończy na dyskusjach. Tymczasem bez wymiany i modernizacji floty nasza Marynarka przestanie istnieć w ciągu najbliższych czterech lat. Jej wymiana to konieczność, a to oznacza realną szansę na odbudowę polskich stoczni.

Czasu jest bardzo mało. Co więcej, Polska nie dysponuje ani potrzebnymi środkami, ani odpowiednimi technologiami, by poradzić sobie z wyzwaniem modernizacji. Stocznia Marynarki Wojennej RP znajduje się w stanie upadłości likwidacyjnej. Jedyną szansą jest odbudowanie polskiego przemysłu zbrojeniowego, w tym stoczni, przy pomocy zagranicznego partnera. Taki partner nie tylko sprzedałby nam okręty, ale też zapewnił dostęp do nowoczesnych technologii. Nasz wkład to wykwalifikowani pracownicy. Bez trudu znajdziemy ich w gronie tysięcy osób, które w ostatnich latach straciły pracę w stoczniach i zakładach zbrojeniowych.

Zdarza się usłyszeć pytanie: czy warto inwestować w odbudowę Marynarki Wojennej? Pytanie powinno brzmieć - dlaczego warto. A trzeba to robić choćby ze względu na nasze zobowiązania sojusznicze jako członka NATO. Większość okrętów nie ma już zdolności do wykonywania zadań operacyjnych, do realizacji zadań sojuszniczych i działania w basenie Morza Bałtyckiego. W ciągu sześciu lat kolejne okręty, ze względu na ich stan techniczny, będą wymagały wycofania ich ze służby - pomijając fakt, że są one przestarzałe i niedostosowane do aktualnych potrzeb Marynarki Wojennej.

Odpowiedzialność za ten stan rzeczy rozkłada się solidarnie po kolejnych rządach. Ministrowie obrony chętnie deklarowali zrozumienie dla konieczności odbudowy Marynarki, ale nie podjęli żadnych realnych działań. A jeszcze niedawno działania te były łatwiejsze, niż dzisiaj, bo można było wykorzystać cały potencjał polskiego przemysłu stoczniowego. Dzisiaj, by udźwignąć takie zadanie, wskazane jest ratowanie Stoczni Marynarki Wojennej. Co więcej, nie musi to być trudne i nadmiernie kosztowne dla polskiego podatnika. Wystarczy pozyskać partnera, który pozwoli na odbudowę finansowego i produkcyjnego potencjału zakładu i udostępni zarazem nowoczesne technologie dla polskiej Marynarki Wojennej.

Wiosną br. Ministerstwo Obrony Narodowej zaprezentowało program modernizacji polskiej floty wojennej. Według tego planu, do 2030 roku flota ma otrzymać dziewięć nowych okrętów, w tym trzy okręty podwodne. Zainteresowanie dostarczeniem podwodnej floty dla Marynarki Wojennej wyraziły koncerny z Niemiec i Francji. Oferta niemiecka ogranicza się do sprzedaży nam jednostek, których walory techniczne budzą kontrowersje wśród części ekspertów. Francuzi zadeklarowali, że chcą zainwestować w nasz przemysł zbrojeniowy - uratować SMW i przekazać technologię, która pozwoli na budowanie okrętów w kooperacji z nimi.

Od decyzji MON zależy, czy modernizacja polskiej Marynarki Wojennej stanie się nareszcie faktem. Niepokój budzą doniesienia medialne o istnieniu silnego lobby, naciskającego na przyjęcie oferty niemieckiej, ograniczonej tylko do zakupu okrętów. W tym przypadku polityczne kalkulacje i sympatie powinny ustąpić przed analizą skutków podejmowanych decyzji dla przyszłości polskiej armii. A oferta, wykluczająca przekazanie Polsce odpowiednich technologii i uzależniająca ją w stu procentach od zagranicznego partnera, musi budzić zastrzeżenia. Szkoda, że sprawy o wielkim znaczeniu i dla polskiej armii, i dla gospodarki, i w końcu dla podatnika rozstrzygane są w sposób pozbawiony minimalnej transparentności.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie