Czy jest związek między koronawirusem, który powoduje COVID-19 a chorobą Kawasaki?

Martyna Jaros
Martyna Jaros
Choroba koronawirusowa nie stanowi dużego zagrożenia dla najmłodszych
Choroba koronawirusowa nie stanowi dużego zagrożenia dla najmłodszych pixabay
Objawy koronawirusa u dzieci są inne niż u dorosłych. Gdy dojdzie do zakażenia, najmłodsi przechodzą infekcję najczęściej bezobjawowo i wychodzą z niej bez szwanku. Chorują jednak rzadko. Od kilku dni w prasie pojawiają się wzmianki na temat „dziecięcej odmiany” COVID-19, czyli tzw. pediatrycznego wieloukładowego zespołu zapalnego (PIMS). Chorobę po raz pierwszy zaobserwowano w Nowym Jorku.

Przypadki tajemniczej choroby stwierdzono u dzieci i młodzieży. Zgodnie z danymi podanymi przez burmistrza Nowego Jorku Billa de Blasio, pediatryczny wieloukładowy zespół zapalny związany z COVID-19 odnotowano już u 137 dzieci. Duży odsetek chorych jest również we Francji, gdzie zachorowało 100 dzieci. Choroba dotarła też do Kalifornii, Wielkiej Brytanii, Włoch, oraz Hiszpanii. Pierwszymi ofiarami w Europie byli 14-nastolatek z Wielkiej Brytanii i 8-miesięczny chłopiec mieszkający w tym samym kraju. Do Polski choroba nie dotarła.

Amerykańskie Centra Kontroli i Prewencji Chorób twierdzą, że tajemnicza choroba jest powiązana z COVID-19. Profesor Caroline Ovaert, pediatra i kardiolog ze Szpitala Uniwersyteckiego w Marsylii mówi: "Wciąż badamy tę chorobę i wciąż niewiele o niej wiemy, nawet nie mamy dla niej nazwy. Moglibyśmy ją nazwać "Kawasaki połączony z COVID-em".

Dziecięca odmiana COVID-19 nie tylko w Nowym Jorku

Zaledwie kilka dni temu w Nowym Jorku władze podały informację do mediów, że panuje „dziecięca odmiana” COVID-19. Objawy są podobne do zespołu wstrząsu toksycznego i zespołu Kawasakiego, czyli ostrej choroby zapalnej, która atakuje małe i średnie naczynia krwionośne. Władze sugerują, że nowa choroba u dzieci ma związek z obecnie panującą pandemią koronawirusa, ponieważ w organizmach najmłodszych wykryto zakażenie SARS-CoV-2, albo obecność przeciwciał wskazujących na przebytą infekcję.

Objawy nowego schorzenia określanego mianem pediatrycznego wieloukładowego zespołu zapalnego (PIMS) łączą w sobie symptomy charakterystyczne dla zespołu wstrząsu toksycznego i choroby Kawasakiego.

Wymieniane są następujące objawy:

  • utrzymująca się ponad 5 dni gorączka,
  • wysypka na tułowiu,
  • obrzęk szyjnych węzłów chłonnych,
  • suche i popękane usta,
  • obrzęk dłoni oraz stóp,
  • zaczerwienienie spojówek.

Czym jest choroba Kawasakiego i zespół wstrząsu toksycznego?

Chorobę Kawasakiego opisał w 1967 roku japoński pediatra Tomisaku Kawasaki, ale jej etiologia jest dotąd nieznana. Obecnie uważa się, że przyczyną choroby jest toczący się proces autoimmunologiczny w obrębie śródbłonka naczyń krwionośnych (to najbardziej wewnętrzna warstwa strukturalna naczyń).

Na chorobę Kawasakiego chorują głównie dzieci poniżej 5. roku życia, a szczyt zachorowań ma miejsce w wieku ok. 18 miesięcy. Częściej dotyka chłopców niż dziewczynki. Objawy mają charakter łagodny i ustępują nawet mimo braku leczenia. Symptomy zespołu Kawasakiego to:

  • gorączka utrzymująca się dłużej niż 5 dni,
  • powiększenie węzłów chłonnych w obrębie szyi oporne na leczenie antybiotykami,
  • obrzęk i przekrwienie spojówek oczu,
  • zarumienienie jamy ustnej i warg,
  • zaczerwieniony język z powodu stan zapalnego brodawek języka, tzw. truskawkowy lub malinowy język,
  • wysypka na tułowiu i kończynach przypominająca odrę,
  • złuszczenie naskórka na opuszkach palców,
  • zaczerwienienie dłoni i symetryczny ich obrzęk.

Drugą jednostką chorobową, do której porównywana jest „dziecięca odmiana” COVID-19 to zespół wstrząsu toksycznego, który poznano dopiero w latach 80. XX wieku. Podłoże zespołu jest bakteryjne, czyli odmienne niż w przypadku COVID-19. Choroba stwierdzana jest najczęściej u kobiet stosujących tampony lub dopochwową antykoncepcję. Obecność ciała obcego stwarza ryzyko namnażania się bakterii w obrębie narządów rodnych kobiety. Wstrząs toksyczny może rozwinąć się również u mężczyzn po zakażeniu organizmu gronkowcem przez zranienie skóry. Objawy zespołu wstrząsu toksycznego to:

  • gorączka,
  • obniżenie ciśnienia tętniczego krwi,
  • biegunka lub wymioty,
  • bóle mięśni,
  • zapalenie skóry.

Jak uchronić się przed koronawirusem? [Zalecenia WHO i GIS]

Objawy koronawirusa u dzieci. Jakie symptomy wymagają konsultacji?

Na stronach internetowych można natrafić na wiele niepokojących informacji, odnoście koronawirusa u dzieci. Jak podaje serwis Ministerstwa Zdrowia i NFZ: "dzieci, jeśli zakażają się koronawirusem, przechodzą przez chorobę bardzo lekko, czasem wręcz bezobjawowo. Dotyczy to wszystkich dzieci, nawet tych najmłodszych".

Objawy mogące wskazywać na infekcję SARS-CoV-2 to kaszel, katar, biegunka, ból głowy i przekrwienie błony śluzowej nosa. Po zaobserwowaniu wymienionych symptomów u pociechy należy zgłosić się do szpitala zakaźnego. Ponieważ najmłodsi mogą być bezobjawowymi nosicielami zaleca się, aby unikać spotkań rodzinnych z babcią i dziadkiem, gdyż stwarza to zagrożenie dla seniorów.

Główny wirusolog z USA: Liczba zgonów jest prawdopodobnie wyższa niż ta oficjalna

Wideo

Materiał oryginalny: Czy jest związek między koronawirusem, który powoduje COVID-19 a chorobą Kawasaki? - Strona Zdrowia

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Profesor Katasonow powołuje się na prace zagranicznych naukowców, którzy stopniowo, ale konsekwentnie pokazują prawdziwy obraz COVID-19. Statystyki, oczyszczone z propagandy pokazują, że nie ma nie tylko pandemii, ale i epidemia przebiega słabiutko i wcale nie jest gorsza niż zwykła grypa sezonowa. Profesor Katasonow podsumowuje, że ludzie umierają nie tyle OD koronawirusa, ile Z koronawirusem z powodu zupełnie innych chorób, dlatego kwarantannowe histerie władz przynoszą tylko szkodę.

"Wskaźnik śmiertelności z powodu COVID-19 jest porównywalny z grypą, a szczyt został przekroczony w większości krajów jeszcze przed wprowadzeniem kwarantanny. Blokowanie całego społeczeństwa było „katastroficzną decyzją” bez żadnych korzyści, ale spowodowało ogromne szkody."

"Ściśle mówiąc, żadnej wirusowej pandemii nie było i nie ma. Jest tylko atmosfera strachu i rodzące się z jego powodu zwierzęce refleksje wielu rządów, które swoimi działaniami pogarszają sytuację. Nie tylko ekonomiczną, ale także sytuację, dotyczącą zdrowia ludzkiego."

https://tinyurl.com/y7zjhqw9

Fakty o COVID-19:

https://swprs.org/szwajcarski-lekarz-o-covid-19/

Dodaj ogłoszenie