Czy "chemiczna zupa" powoli nas zabija? Naukowcy na tropie...

    Czy "chemiczna zupa" powoli nas zabija? Naukowcy na tropie trucizny

    Helen Rublow

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Czy "chemiczna zupa" powoli nas zabija? Naukowcy na tropie trucizny
    1/2
    przejdź do galerii

    ©Abel Uribe

    Nauka zaczęła się przyglądać pod kątem wpływu na nasze zdrowie m.in. konserwantom używanym w przyborach toaletowych, środkom nadającym śliskość lakierom do paznokci czy utwardzonemu plastikowi w butelkach.
    Czy przedmioty codziennego użytku mogą powodować u nas raka? Czy substancje chemiczne w rzeczach codziennego użytku są dla nas zagrożeniem? To pytanie do ekspertów. Philippa Darbre pamięta moment, w którym wyrzuciła swoje przybory toaletowe. Ta biochemiczka specjalizująca się w badaniach nad rakiem na Uniwersytecie w Reading, usłyszała kiedyś, jak jedna ze studentek przywołała miejską legendę, że dezodoranty powodują raka piersi.
    Zaintrygowana, ale sceptyczna, tak jak inni w medycynie głównego nurtu, postanowiła sprawdzić, czy w tkance gruczołu sutkowego jest konserwant wykorzystywany w większości współczesnych kosmetyków, związek chemiczny, który według branży kosmetycznej jest bezpieczny i nie może wejść do organizmu. Jednak okazało się, że był w tej tkance, a Darbre była pierwszą osobą, która to udowodniła. Nie brakowało ludzi mocno zainteresowanych zminimalizowaniem konsekwencji jej ustaleń, ale wszystkie należące do niej buteleczki z kosmetykami poszły do kosza. Być może kosmetyki nie powodują raka piersi, ale z pewnością są w piersiach obecne.

    50 lat temu te chemikalia po prostu nie istniały - mówi Darbre, wyjaśniając mi, dlaczego przerzuciła się na mydło z wodą. - Teraz można mierzyć ich poziom w naszych organizmach. Patrząc w przeszłość, łatwo jest nam zobaczyć, jak absurdalne było zachowanie królowej Elżbiety I, która rozsmarowywała sobie ołów na twarzy, albo lekarzy, którzy zalecali palenie papierosów pacjentom ze słabymi drogami oddechowymi. Dzisiaj widzimy tamte medyczne katastrofy bardzo wyraźnie, ale trudno jest nam sobie wyobrazić, co nasi potomkowie uznają za tragiczne i głupie działanie, którym teraz niszczymy sobie zdrowie.

    Chociaż niektórzy naukowcy sądzą, że potrafią sobie to wyobrazić. Uważają, że codzienna "chemiczna zupa", którą wszyscy wchłaniamy przez samo życie we współczesnym świecie, może być bardziej groźna niż nam się wydaje. Albo niż chcielibyśmy sądzić. Zresztą od tego zaczęłam pracę nad tym artykułem. Jasne, niektórzy ludzie świrują z powodu plastikowych butelek albo kupują drogie emulsje pozbawione rzeczy, których i tak nie rozumiem, ale klasyfikowałam ich motywację gdzieś między Gwyneth a Glastonbury: to znaczy jako nienaukową. Nie miałam czasu ani pieniędzy, by stać się Julianne Moore ze "Schronienia"uciekającą od wszystkich tych cudnych XXI-wiecznych udogodnień, a szczególnie od skutecznego dezodorantu.

    Jednak w ostatniej dekadzie naukowcy zaczęli się poważnie zastanawiać, czy wzrost liczby przypadków raka w młodszych grupach wiekowych - rak piersi u kobiet poniżej 50. roku życia jest teraz na rekordowo wysokim poziomie - wynika jedynie z lepszej diagnostyki, otyłości, czy z innych prostych przyczyn.

    A przecież jaki wpływ mogą mieć substancje chemiczne zanieczyszczające środowisko naturalne? Jest ich bardzo wiele, ale tutaj chciałabym zwrócić uwagę na trzy grupy: parabeny używane jako konserwanty w większości komercyjnych przyborów toaletowych, ftalany powszechnie stosowane do nadania śliskości produktom takim jak lakier do paznokci, mydło w płynie czy zasłony prysznicowe oraz BPA (bisfenol A), który utwardza plastik i jest wykorzystywany głównie w butelkach na wodę oraz do wykładania wnętrza puszek z żywnością.

    Amerykańska agencja rządowa zajmująca się zwalczaniem i prewencją chorób Centers for Disease Control znalazła wszystkie te substancje w moczu ponad 90 proc. Amerykanów. Kobiety mają w moczu więcej parabenów i ftalanów niż mężczyźni, jak pokazało badanie przeprowadzone w Harvard School of Public Health, a ich poziom koreluje z częstotliwością używania produktów upiększających, zwłaszcza kremów nawilżających i perfum (czyli preparatów, które zostawia się na skórze, a nie zmywa). Jeszcze nie ma powodów do paniki. Poziomy tych substancji są niskie, zbyt małe, by niepokoić instytucje medyczne.
    1 3 »

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (6)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    wyniki

    turrro (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    dlatego trzeba robić też badania krwi, dobre laboratorium można znaleźć na www.badamysie.pl i zrobić te badania za darmo i bez skierowania, a wyniki można dostać na maila

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Ciekaw jestem

    mietek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 3

    czy często zalecane kremy przeciwsłoneczne z filtrem UV, chroniąc przed jednym rodzajem raka,nie powodują innego.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Zmienic zupelnie styl zycia!

    iza s. (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 2

    dlatego od lat wszystkim znajomym mowie o tym. niektorzy mysle uwazaja mnie za niegroznego swira, innym byc moze daje to do myslenia. Nie kupuje zadnych gotowych polproduktow, wszystko od lat...rozwiń całość

    dlatego od lat wszystkim znajomym mowie o tym. niektorzy mysle uwazaja mnie za niegroznego swira, innym byc moze daje to do myslenia. Nie kupuje zadnych gotowych polproduktow, wszystko od lat przygotowujemy sami w domu, a i tak wiem ze mleko np., nawet bio, to nie do konca bio. To bardzo dluga historia i caly lancuch zachowan przede wszystkim jako konsument musimy byc bardzo swiadomi, bardzo pozytywnie odbije sie to naszej kieszeni a przede wszystkim zdrowiu i samopoczuciu. gdyby ludzie wiecej o tym mysleli pewnie mniej byloby dzieci z autyzmem, adhd, nowotworami a takze doroslych z chorobami cywilizacyjnymi. trzeba wypracowac swoj system i trzymac sie tego. zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    dzieci z autyzmem KIEDYŚ ZA PRL ci MNI ZDOLNI A DZIŚ tylKO DOLNI w WYSCIGU RATuf

    777 KATolliki INDYJSKIE POLACTFA BOGini KALI I JEJ KROWY BOSSko KARMA ZŁEGO (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 2

    Kapitalizm raz jeszcze=ZYSK PO TRUPACH=nieważne co, nieważne jak, byle była mamona ! OPRYSKI PESTYCYDAMI HERBICYDY DZIURA OzooNOWA ZABITE PSZCZOŁY A LUDZIOM NIY szkodzi.RZARCIE GMO KOnserwANTY...rozwiń całość

    Kapitalizm raz jeszcze=ZYSK PO TRUPACH=nieważne co, nieważne jak, byle była mamona ! OPRYSKI PESTYCYDAMI HERBICYDY DZIURA OzooNOWA ZABITE PSZCZOŁY A LUDZIOM NIY szkodzi.RZARCIE GMO KOnserwANTY BARWNIKI NIYCH CI CO TO PRodukUJOM SAMI TO RZROM =SKRZYDEŁKO CZY NUSZka..?ZGNITY ZACHUD I KAPITALIZM.=3DROGA .zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Kapitalizm raz jeszcze

    POdPIS (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 2

    nieważne co, nieważne jak, byle była mamona !
    człowiek to najgłupsze stworzenie na ziemi, mógł stworzyć ogólny raj a on woli niewolnicze piekło !

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    nie ma głupców

    gość (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 2

    Wśród zwykłych "niewykształciuchów" nie ma takich idiotów, którzy wierzą, że nasza "niezniszczalna", dzięki konserwantom, "żywność" jest zdrowsza niż "starodawna" ŻYWNOŚĆ NATURALNA. A wśród...rozwiń całość

    Wśród zwykłych "niewykształciuchów" nie ma takich idiotów, którzy wierzą, że nasza "niezniszczalna", dzięki konserwantom, "żywność" jest zdrowsza niż "starodawna" ŻYWNOŚĆ NATURALNA. A wśród naukowców, czy zdarzają się tacy nie-idioci?

    A dezodoranty - czy naprawdę ich "zapach", wymieszany z ludzkim potem, przy bardzo skąpej "odzieży" w czasie letnich upałów, jest dla kogoś bardziej miłym zapachem niż zdrowy, ludzki pot bez "domieszek"?zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo