Czy Bakala potrząśnie kolarstwem

Tomasz Jaroński
Tomasz Jaroński
Tomasz Jaroński Fot. archiwum
Udostępnij:
Na kanwie ostatnich wydarzeń w kolarstwie rozpoczęła się dyskusja na temat organizacji tego sportu. Obecny system, dotyczący rzecz jasna najważniejszych wyścigów, grup, zawodników nie jest zbyt czytelny przede wszystkim dla kibiców i telewidzów.

Tradycja to jedno, a globalizacja, rynek marketingowy - to drugie. Władze, czy to piłkarskie, czy innych dyscyplin, już dawno wprowadziły zmiany - publiczności daje się na talerzu gotowe produkty, o szumnych często nazwach, ale łatwe do kupienia przez potężnych sponsorów. Kariera piłkarskiej Ligi Mistrzów jest tutaj najlepszym przykładem.

W kolarstwie o taki układ nie jest łatwo. Kolarska czapka, czyli UCI, nie jest w tak komfortowej sytuacji jak FIFA, UEFA. Przede wszystkim UCI nie ma absolutnie żadnych praw do organizacji najbardziej popularnych wyścigów. UCI w pewien sposób nadzoruje Tour de France, Giro d'Italia czy Tour de Pologne, ale nie posiada najważniejszych praw, praw do transmisji telewizyjnych. Powołanie World Touru (wcześniej Pro Touru) było taką próbą złamania monopolu organizatorów wyścigów, ale ewidentnie był to zabieg nieudany. Oprócz powstania, pod hasłem globalizacji, nowych wyścigów (Chiny, Kanada) wpychanych na siłę do kalendarza najważniejszych imprez, nic sensownego się nie zadziało. Co najważniejsze, cała idea WT nie ma sponsora, co w dzisiejszych czasach jest ewenementem.

Niedawno w tej sprawie głos zabrał właściciel zespołu Omega Pharma QuickStep, czeski miliarder Zdenek Bakala. Jego plan reformy kolarstwa szosowego opiera się na stworzeniu kolarskiej Ligi Mistrzów (tu pierwszeństwo w nazwie pomysłu należy się Czesławowi Langowi!), zmiany struktur i sposobów kontraktowania zawodników i ekip, pozyskiwaniu funduszy z praw telewizyjnych. Bakala deklaruje na ten cel kwotę 10-20 mln euro.

Bakala, który chce potrząsnąć strukturami kolarskimi, to postać ciekawa. Urodzony w Opawie w 1961 roku, studiował w USA, pracował w finansach, a obecnie należy do najbogatszych Czechów. Inwestuje w energię, węgiel, media, artykuły spożywcze (likier Becherovka). Na razie pomysły Bakali są chłodno albo nie są w ogóle komentowane przez głównych graczy na rynku kolarskim. Na pewno jednak coś w strukturach kolarskich zmienić trzeba. A przykład można wziąć z Polski, gdzie idea działającej od kilku lat ProLigi (ostatnio pod auspicjami Banku GŻ) bardzo dobrze się przyjęła.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kolarska Liga Mistrzów
Niestety czas pędzi do przodu, a wyścigi z reprezentacjami narodowymi już nie wrócą. Wszędzie tylko pieniądz goni pieniądz, no ale co zrobić... Cieszę się, że chociaż pięknych widoków Dolomitów, Alp, Pirenejów czy też naszych Tatr bilbordami jeszcze nie przysłaniają;) Chociaż znając marketingowców... Oj, oby nie...
Dodaj ogłoszenie