Czy afera Amber Gold uderzy rykoszetem w działalność SKOK-ów? "Wydaje mi się, że to parabanki"

Anita Czupryn
WOJCIECH MATUSIK / POLSKAPRESSE
Przy okazji afery Amber Gold wśród ekspertów finansowych, jak również sympatyków prawicy, pojawiły się głosy, że historia tej finansowej piramidy odbije się zapewne na SKOK-ach, a może nawet zakończy się ustawą ograniczającą działalność tych kas. Nie jest tajemnicą, że SKOK-i kojarzone są powszechnie z PiS. Tam ludzie związani z partią Jarosława Kaczyńskiego i ich rodziny znajdują pracę, parlamentarzyści prawicy w SKOK-ach mają swoje konta, a szef SKOK-ów - Grzegorz Bierecki - jest senatorem z list PiS.

- SKOK-i istnieją dłużej niż PiS, dłużej niż odrodzona po 1918 r. Polska, mają wieloletnią tradycję, ale dziś politycy chcą je rozgrywać i to ci, którzy chcą zamieść pod dywan aferę z Amber Gold - oponuje poseł PiS Zbigniew Girzyński. I dodaje: - Jeśli SKOK-i są związane z PiS, to równie dobrze można powiedzieć, że Platforma kieruje PKO SA i tam na pewno jej wpływ będzie większy.

SKOK-i zdają się solą w oku partii rządzącej. Instytucja ta zrzesza grubo ponad 2 mln gospodarstw domowych z aktywami ponad 15 mld zł. - Czy SKOK-i prowadzą działalność parabankową? Wydaje mi się, że tak. Czy taka działalność powinna być zakazana? Nie znam odpowiedzi na to pytanie - ostrożnie mówi minister sprawiedliwości Jarosław Gowin w rozmowie z "Polską". Dodaje jednak, że na pewno w Ministerstwie Sprawiedliwości nie przygotowuje się żadnych przepisów, które byłyby w SKOK-i wymierzone.

Ale według innych polityków PO SKOK-i działają jak banki, ale bankowe przepisy ich nie dotyczą. Dlatego przeforsowano przepisy, aby objąć SKOK-i kontrolą państwa. Prawo i Sprawiedliwość zaskarżyło je do Trybunału Konstytucyjnego. Grzegorz Bierecki ze spokojem czeka na orzeczenie TK, licząc, że skarga zostanie rozpatrzona szybko.

O samym Biereckim też niedawno zrobiło się głośno po tym, gdy tygodnik "Wprost" napisał pod znamiennym tytułem "Milioner kupuje PiS", że pozycja senatora Biereckiego w partii rośnie, co ponoć ma już niepokoić prezesa Kaczyńskiego. Spekulacje na temat wpływów Biereckiego rozrastają się do niebotycznych wprost rozmiarów. Mówi się, a to, że politycy PiS mają upatrywać w nim kandydata na prezydenta, a to, że w Senacie stał się nieomal nieformalnym marszałkiem, a to podkreśla się jego dobre kontakty ze Zbigniewem Ziobrą, który wspierał go w kampanii przed wyborami parlamentarnymi. Słowem: tylko czekać, aż senator Bierecki założy własną formację złożoną z posłów PiS.

Dziś Zbigniew Ziobro, lider Solidarnej Polski, nie chce się o Biereckim wypowiadać. - To jest temat PiS, tam proszę szukać rozmówców - uciął, pytany przez "Polskę".
Zbigniew Girzyński twierdzi, że o różne rzeczy można podejrzewać senatora Biereckiego, ale nie o to, że chciałby założyć partię. - To generalnie miły człowiek, a kto go zna, ten wie, że nie jest w stanie działać samodzielnie politycznie. Są to więc wydumane plotki, jak ta, że Jarosław Kaczyński miał powiedzieć do Hofmana: "Przed moimi drzwiami zawsze pan i kot". Prezes PiS nigdy by się w ten sposób o zwierzaku nie wypowiedział, to nie w jego stylu - zapewnia Girzyński.

Wśród polityków PO panuje przekonanie, że senator Grzegorz Bierecki jest wśród posłów i senatorów PiS osobą niezwykle popularną. - Gdziekolwiek go spotykam, czy na korytarzach parlamentu, czy w restauracji, to on zawsze rozmawia z jakimś parlamentarzystą PiS i wygląda to tak, jakby ten parlamentarzysta miał do niego jakąś sprawę. Oczywiście, patrząc na skalę sponsorskiej działalności SKOK-ów, która dotyczy i "Gazety Polskiej" i portali internetowych, jak wPolityce.pl, i na skalę działalności reklamowej, jaką SKOK-i prowadzą, mogę przypuszczać, że także ten sponsorski wymiar działalności SKOK-ów odbywa się przy wydarzeniach lokalnych, wśród których biorą udział parlamentarzyści. Tego można się domyślać - mówi jeden z posłów PO.

Tymczasem inni politycy, którzy Grzegorza Biereckiego znają, uśmiechają się pobłażliwie, bo też i on sam w wywiadach jasno mówi, że politycznych ambicji nie ma, a do parlamentu wszedł, aby pomóc Jarosławowi Kaczyńskiemu, służąc mu jako ekspert.

Nie ulega jednak wątpliwości, że Bierecki ma posłuch w Senacie, i to nie tylko wśród kolegów z PiS. - Na pewno jest to człowiek w tematach finansowych niezwykle przygotowany i kompetentny. W Komisji ds. Unii Europejskiej, politycy nawet z innych partii podejmują decyzję o tym, jak głosować, na skutek wysłuchania jego argumentacji. Ale nie widać, by rządził Senatem, choćby z prostej arytmetyki: senatorów PO jest dwa razy więcej niż senatorów PiS. Być może rządzi klubem senackim PiS, tego nie wykluczam - mówi "Polsce" senator PO Jan Filip Libicki, który zetknął się z nim wcześniej we wsi Stary Kraków, pod Koszalinem. Bierecki zasłynął jako fundator budowanego tam kontemplacyjnego zakonu benedyktyńskiego. - Nie wiem, jakie Grzegorz Bierecki ma plany i ambicje polityczne - podkreśla Libicki. By zaraz dodać: - Ale jeśli ma ambicje przejęcia PiS, to mogę mu tylko kibicować.

Wideo

Komentarze 17

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

ż
życzliwy
bo w SKOK-ach siedzą ludzie z PiS-u, to taki ich "cichy" przytułek dopóki władzy nie zdobedą
A
Alek
Nie ma zadnej roznicy miedzy SKOKAMI a AMBER GOLD. SKOK moze byc bardziej
ostrozny w wysokosci odsetek ale to tez piramida i tak samo jak AMBER GOLD skonczy
chyba, ze do wladzy wroci PiS to wtedy dofinansuje.
K
Krytyk
Wyżej miało być:
"Stefczyk pierwszą kasę założył w 1889 r."
K
Krytyk
- Stefczyk pierwszą kasę założył w 1989 r. -
to chce zrobić PO. Czyżby miało mu się to udać? Nigdy, nigdy w życiu!
N
Nairam
Jeżeli nie doniósł a ma taki obowiązek, to odczytuję to jako karalne pomówienie. W takiej sytuacji oczekuję że prokuratura niezwłocznie
zajmie się "Michałem Cz"!
K
Krasi
Albo SKOK-i prowadzą działalność bankową i obowiązuje ich ustawa bankowa albo robią za parabanki i nic ich nie obowiązuje ... niech każdy sobie wybiera co chce, jest demokracja!
o
oszczędna
Cały czas mówi sie, że SKOK-i działają na podstawie prawa spółdzielczego legalnie. Jeśli jest inaczej to dlaczego w porę nie ostrzega się klientów? Od bardzo dawna PO ma chrapkę na SKOK-i a raczej na członków kasy. Chcieliby aby pieniądze trafiały do banków. Oprocentowanie lokat w SKOK-ach pokrywa chociaż inflację. W bankach oprocentowanie jest znacznie ponżiej inflacji a zatem ktoś kto zostawia u nich pieniądze to musi do tego dopłacać. Nie można się dziwić, że ludzie-ciułacze chcą jak najmniej stracić i dlatego idą do SKOK-ów.
Życzę jak najlepiej SKOK-om bo są polskie.
S
Starszy ekonomista
A gdzie mają te pieniądze chować, jak nawet w Bursztynowym nie byłyby bezpieczne?
P
Polihistor
Dzięki za słowa otuchy! Oby!
Serdecznie pozdrawiam!
M
Michał Cz.
Jakoś nie było informacji że na kierowniczych stanowiskach w SKOK-ach są oszuści i złodzieje.
p
polo
okazji afery AmberGate uderzyć w (podkreślam) POLSKIE kasy oszczędnościowe,
mówi sie już od kilku dni.
Stocznie, RM, TV Trwam, geotermia, również i SKOK, są cierniem na d****
mafiozów z PO. Nie spoczną, dopóki nie rozkradną.
O co w tym chodzi? Głównie o majątek zbudowany przez Polaków.
Trzeba pamiętać, ze mafia PO nie ma nad ww. kontroli, nie ma możliwości wydojenia z
z nich kasy, nie zasiada w radach nadzorczych, etc.
Warto również pamiętać, że zawodowy złodziej z KLD-UW a teraz PO, nigdy nie kierował
się dobrem Polaków. Złodziejowi obce jest pojęcie patriotyzmu czy dobra wspólnego.
Złodziej, kieruje się jedynie własnym interesem oraz interesem grupy mafijnej której jest "żołnierzem".
N
Nasz_Dziennik
Tylko w pierwszych 7 miesiącach tego roku z polskiego sektora bankowego, który tak dziś się oburza na instytucje parabankowe, wyciekło z Polski około 25 mld złotych. Pieniądze te wyciekły do tak zwanych spółek-matek, zagranicznych banków działających w Polsce.
m
mumia Ramzesa
Jeżeli SKOK jest piramidą, to trzyma się bardzo mocno i nie słychać o żadnych prawdziwych przekrętach. Jeżeli nie nastąpi jakieś polityczne trzęsienie ziemi w rodzaju Okrągłego Stołu, ludzie trzymający swoje grosze w SKOK mogą spać spokojniej, niż co, którzy zawierzyli innym bankom.,
Taka stara mumia, jak ja, może przytoczyć wspomnienia o pieniądzach, które wyparowały z kont po wymianie w 1951 roku, albo w gigantycznych piramidach finansowych, jakimi były "książeczki mieszkaniowe", czy "argentyński" system sprzedaży Fiata 126p.

Taka mumia pamięta jeszcze Narodowy Fundusz Odbudowy Sił Polski,, coś w rodzaju obowiązkowo wykupywanych obligacji, z których wykupem czekano do czasu, gdy inflacja zeźre 95% ich wartości. Oczywiście wygrali na tym cwaniacy, którzy skupowali te obligacje za grosiki i realizowali część z nich, (bo niektóre kupony obligacji były premiowane).

Taka stara mumia, jak ja może przypomnieć, co się stało z oszczędnościami w PKO, gdy Jaruzelski zamroził wszystkie operacje bankowe do czasu aż inflacja pożarła trzy czwarte ich wartości.
Albo "polisy posagowe" w PZU. Po 15 latach wpłacania równowartości wynagrodzenia jednej dniówki pracy na każde dziecko, moja znajoma (a miała tych dzieci troje), dostała po śmierci męża miesięczną rentę z PZU równowartości jednego znaczka pocztowego.

A przekrętów tych dokonały w majestacie prawa INSTYTUCJE PAŃSTWOWE

Tak to było. Pewnie i dalej tak będzie.

Dlatego finansowe instytucje spółdzielcze zdają się być bardziej wiarygodne niż inne. Oczywiście, z warunkiem jawności i przejrzystości działania.
Pozdrawiam.

P.S. Były przypadki ciemnych interesów banków spółdzielczych z udziałem nawet znanych polityków. Ale przycichło. Czas goi rany.
D
Der Dziennik
Europoseł PiS Janusz Wojciechowski uważa, że nad działaniami Amber Gold i Marcina P. "trzymała parasol patronka złodziei Platforma O.".

Nie mówię, że Platforma O. coś ukradła, nie, tego nie powiedziałem. Nie mam dowodów, nie zarzucam, nie oskarżam, nie pomawiam. Wyrażam tylko pogląd, że Platforma O. od początku swoich 5-letnich już prawie rządów objęła patronat nad złodziejstwem i korupcją i sprawuje go nadal - pisze polityk PiS.

Patronat nad korupcją Platforma O. objęła od chwili, gdy urządzała spektakle płaczu nad złapanymi na gorącym uczynku łapownikami - posłanką S. i doktorem G. . Potem, zaraz po objęciu władzy uderzyła w CBA, posyłając na zielona trawę i na prokuratorski pohybel jej szefa, a główną generalissą do walki z korupcją mianowała posłankę Julię P. Był to jasny sygnał - z korupcja nie walczymy, można kraść! - dodaje europoseł.

Wojciechowski uważa, że wobec jednoznaczności patronatu nikt nie dziwił się, iż Marcin P. zaczął szpanować wielką kasą, samolotami, zatrudnieniem Michała T., czy sponsorowaniem filmu Andrzeja W o Lechu W.

Europoseł nie zostawia suchej nitki na państwie rządzonym przez Platformę Obywatelską.

Nikt nie przeszkadzał Amberowi G. Nie przeszkadzało Ministerstwo F, nie przeszkadzała Prokuratura G., nie przeszkadzał premier T. Nie przeszkadzało jej całe Państwo P., które obudziło się dopiero, gdy oszukani, zdesperowani ludzie, zaczęli walić pięściami w zamknięte drzwi Amber G. i złorzeczyć pod adresem Platformy O. - pisze Wojciechowski.
s
szekla
Pan Stefczyk zrobił w "konia" zaborców , teraz też sobie jego "firma" poradzi - trzeba mieć taką nadzieję.
Dodaj ogłoszenie