Czuję się świetnie, bo kocham być w opozycji

Paweł Zarzeczny
Wybory, wszędzie. Niepełnosprawni ponoć nie mogą brać udziału - jak to, nieprawda, przecież jak tak sobie patrzę, to startują tylko niepełnosprawni, umysłowo. Wyłącznie! Poza chłopami, ci muszą być zawsze zdrowi, żeby ruszyć w pole z samego ranka. Ale to krzywdzące - nie ma chłopa bez baby! Więc PSL to tak naprawdę babski związek, co to wydoi i obrobi, przypilnuje chłopa, żeby nie zasnął pod sklepem... I dzieciaki, czyli nas wszystkich, nakarmi.

Żarty można mnożyć, internet jest ich pełen. Ale ludzie, którzy czytają moje felietony, oczekują nie tylko błazenady. Jak ja od córki, ona głosuje za Palikotem, bo... on chce ponoć skasować religię… To może niech z umysłów milionów skasuje i Jana Pawła II, i Gandhiego, Chrystusa, Mahometa i Chomeiniego, niech się poważy - jej wtedy brakuje jednak jakoś argumentów. No więc wybory, to ostatni mój głos przed ciszą. Za kim? No więc odpowiem najpierw filozoficznie: "Nie wiem".

Zawsze pada pytanie…
- Jak to pan nie wie? Niech się pan zdecyduje, tak czy nie!
No i pada moja odpowiedź, błyskotliwa, dlatego ją kiedyś zapamiętałem:
- Ja już się zdecydowałem. Nie wiem!

Czytaj też:Ziemkiewicz: Platforma Obywatelska myślała, że wszystko jej wolno

Mówiąc od serca - są w Polsce dwie siły polityczne, cwaniakologiczna i martyrologiczna, do których próbuje się dokleić reszta (przy mainstreamie zawsze nawet gówno popłynie, to… mój taki wierszyk). No więc mamy cudaków, zdrajców, frajerów, przebierańców, głąbów, ale też głównie golasów. Jest też armia cała wystraszonych urzędasów, że za te wszystkie wałki i przewałki ktoś ich zapakuje do ciupy, nie tylko złodziei kiełbasy i kibica z transparentem albo mnie za picie piwa lub jazdę bez biletu. Oni, ci napompowani liderzy, Tusk i Kaczyński, widzieli Ceauşescu, Husajna i Mubaraka, i stu innych wodzów, Hitlera w bunkrze na pewno. Bo lud klaszcze, ale też rozlicza. Stąd właśnie ta panika, alarmy, żałosny ton najętych komentarzy, upadek dziennikarskich autorytetów (nagrodowych, bo przecież nie myślowych), którzy mają nadzieję na kolejne czteroletnie żniwa i przetrwanie. Mnie zawsze przychodzi na myśl, że wybory pokazują, niezależnie od wyniku, kto jest słaby, a kto jest na sprzedaż - no więc ta nagonka na PiS obnażyła niejednego. Oj, boicie się, ale czego?

Czytaj też:Krasowski: Jeśli płynie jakiś morał z III RP, to taki, że Polacy nie chcą reform

Lepiej z jednym przegrać, niż z innym wygrać. Górne trzy procent wie doskonale, co mam na myśli, i wie też, że taki już ludzki los, buntować się

No więc za kim jestem - wiadomo, za przegranymi, których na dodatek (i mnie, jak zwykle) zdepczecie i oplujecie, w nosie mam to. Ja zresztą uwielbiam być w opozycji - całe moje życie byłem przeciw (kolejno: Górnik Zabrze, ciotka, komuniści, Gierek, siostra, Widzew Łódź, Jaruzelski, Wałęsa, żona, Barcelona itd.). Więc mnie tak naprawdę świta w głowie, że zawsze każdy normalny człowiek jest przeciwko komuś i czemuś (kaszy manny nienawidziłem, a kochałem kwaśne jabłka!). Otóż każde wybory to tak naprawdę wybór pomiędzy światem wartości a światem bez wartości. Wygrywa zawsze głupi, jak kiedyś Wandalowie z Rzymianami, tak jak zły pieniądz wyprze gorszy pieniądz, jak banknoty srebro i złoto… Generalnie i tak inteligencja lokuje nas w górnych trzech procentach, wiadomo, elita, i nie ma się czego wstydzić, ale pozostałe 97 procent i tak zrobi z nami, co zechce, i my nie będziemy mieć na to najmniejszego wpływu. A więc jakiś determinizm społeczny, cywilizacyjny istnieje, wsteczny, on jest silniejszy od naszej kartki papieru. Głupota zawsze wygra, tłum, banał, kłamstwo i chamstwo. Ale naszą satysfakcją będzie coś jednak - dla zwycięzców będzie wyłącznie pogarda, kimkolwiek by byli.

Czytaj też:Pozostałe felietony Pawła Zarzecznego

Im Naród nie będzie kładł kwiatów. I nie postawi Krzyża. A ja bym chciał mieć na grobie krzyż i kwiaty.

Właśnie, pisuję te felietony co tydzień i dostałem taką delikatną sugestię, żeby politykę chwilowo ominąć, bo zapada wyborcza cisza, no i że o czym napiszesz, czymś cichym… Ja, że może o kwiatach… I chwyciłem się tego pomysłu - człowiek nie agituje, nie wtrąca się, smęci… Ale kto to kupi? Kto będzie chciał przeczytać o kwiatach? Ale… może jednak, dla oddechu… Czy wiecie, że są kwiaty i kwiatki, tak jak są cuda i jest cudowanie…
No więc natura stworzyła kwiat, coś najpiękniejszego, a zarazem realnego, pachnącego, delikatnego i ulotnego… Każdy biologiczny i botaniczny gatunek ma swój okres zapylania, zapładniania, mnożenia, kiedy wabi, przyciąga, nęci. W ogrodzie mam takich kwiatów pełno, ale najbardziej urzekają mnie nie takie kupowane bratki za złoty dwadzieścia, tylko te dzikie kwiaty, polne, niesiane, te czerwone maki, które rosną przy torach kolejowych, chabry, teraz mam od groma stokrotek… Można wyhodować kwiat, który będzie ładnie wyglądał cały rok na cmentarzu, orchideę, ale czy bardziej podoba się wam wyhodowana chryzantema czy dzika niezapominajka? Begonia czy róża?

Czytaj też:Ziemkiewicz: Platforma Obywatelska myślała, że wszystko jej wolno

Ale czy można tak chrzanić o kwiatkach, jak warto raz na jakiś czas poważniej? Przypadkowo, przyrzekam, że absolutnie przypadkowo, zobaczyłem książkę na biurku u córki. Pewnie lektura szkolna, numer 10614 z jej biblioteki. Wydawca jak w moich dawnych szczenięcych czasach: Nasza Księgarnia. Tytuł: "Kamienie na szaniec". No i ma to większy związek z życiem i z wyborami, niż wam się zdaje, i dobrze, że młodzież to czyta…

"Trzeba nam teraz umierać, aby Polska umiała znów żyć". Poeta, Krzysztof Kamil Baczyński, poległy w Powstaniu Warszawskim…

Ten młody chłopiec, kiedyś mieliśmy taką nadzieję, będzie jedną z ostatnich ofiar wojen, w której do wroga strzela się brylantami… A Nobla dostał właśnie Szwed… A tamten Krzyś Kamil kulkę… Choć dźwignął, On, ciężar życia i umierania i dla mnie wciąż jest wzorem.

Czytaj też:Krasowski: Jeśli płynie jakiś morał z III RP, to taki, że Polacy nie chcą reform

Nasza młodzież, pozbawiona wprawdzie prawa wyborczego, ma gdzieś wszystkie partie i ich programy, ma dość Kwaśniewskiego z Millerem, i gadki o kibolach - przecież ja też nim jestem. A hasło "Mama cię nie kocha, bo zapisała cię na Polonię" - dla mnie jest akurat zrozumiałe, ale nie dla was, rodziców tych dwu i pół tysiąca dzieci zgłoszonych do nowej szkółki Barcelony. No tak, ale może powiedzcie podatnikom, że za boiska Barcelony w Warszawie i wątpliwy splendor noszenia koszulki Messiego za 460 złotych (really) ktoś musi zapłacić, za szkolne sale, za autobusy… Miasto, czyli ja. Jaka Barcelona? Ludzie, czemu pozwalacie z siebie robić aż takich durniów! Przecież nasz świat to Legia i Polonia, Ruch, Lechia… czy "Alek", "Zośka" i "Rudy" kibicowali Kaiserslautern, choć był to klub wybitny? Nawet by im to do głowy nie przyszło! Woleli umierać, niż się bawić, woleli mieć kod genetyczny, z którego dumne będą ich rodziny, i ja to już rozumiem, to nie ma ceny. To się ma albo nie. Ja mam.

Zerkam tak w tę szkolną lekturę córki: "O ludziach rozsądnych i ludziach szalonych", to Adam Mickiewicz, o takich kibolach tamtych czasów jak Rejtan, jak Kościuszko, legioniści. Ten "Rudy", zakatowany przez gestapo chłopiec, mówi coś, czego by się nikt nie spodziewał po tak młodym umyśle, jego świadomości słów: "Życiem moim: Polska cierpiąca i walcząca. Wiarą moją: Polska zwycięska i triumfująca".

Dzięki takim mózgom Polska trwa.

Czytaj też:Pozostałe felietony Pawła Zarzecznego
Takich dzieciaków jak ten mój są miliony i oni świat bez wartości zmienią kiedyś na świat wartości. Jest taki promyk, taki uśmiech, taki zapach, taki prąd, który porusza ciało od stóp do głów… To nasze kwiaty, najcenniejsze i najłatwiejsze do zepsucia. Niestety, piszę to z bólem, ale te wartości giną na naszych oczach, te tabuny artystów wypinające pierś za partyjnymi znaczkami - czy nie lepiej od razu zostać prostytutką? Jeszcze gdzieniegdzie na wsi, gdzieniegdzie w mieszczańskich domach, zostają kanony, ale - tylko gdzieniegdzie. Ja nawet nabieram podejrzeń, że ktoś skierował tę książkę "Kamienie na szaniec" do lektur szkolnych, nie wiedząc, że zbuduje kolejne pokolenie dumnych ludzi, na następne sto lat, dla których nie liczy się partyjna legitymacja, koalicja z tym czy tamtym, tylko zasady: przyjaźń, wierność, honor… I oni, ci nasi wspaniali Młodzi, nie tylko w to wierzyli, oni za to umierali! Byli na straconej pozycji, mieli tego świadomość, ale ze swych porażek byli dumni. Bo lepiej z jednym przegrać, niż z innym wygrać. Górne trzy procent wie doskonale, co mam na myśli, i wie też doskonale, że taki już ludzki los, buntować się. Może to dzięki temu wygraliśmy kiedyś z dinozaurami?

Czytaj też:Ziemkiewicz: Platforma Obywatelska myślała, że wszystko jej wolno

PS Sorki, nawalam ze sprawami bieżącymi, ale… Tego jabłka Apple to nie wymyślił Jobs, tylko facet, który postanowił się zabić właśnie takim ogryzkiem (agent, homoseksualista Turing). I podtrzymuję opinię, że jeżeli to taki był geniusz, to zamiast 1276 modelu telefonu powinien wymyślić lekarstwo na raka, ludzkość odniosłaby większą korzyść niepomiernie od dzwonka na powitanie. Co do obecnego kryzysu gospodarczego - kiedyś Chiny odgradzały się od świata Murem, no to teraz powinniśmy się Murem odgrodzić od Chin! A co do wyborów niedzielnych - ktokolwiek by nami rządził, cudów nie zdziała, chyba że Palikot swoim wynikiem zmierzy nasz ogólny poziom zidiocenia, jak niegdyś Stan Tymiński i jego peruwiańska żona, zresztą niebrzydka, patrząc na to, co było potem...

Czytaj też:Krasowski: Jeśli płynie jakiś morał z III RP, to taki, że Polacy nie chcą reform

Więc moja rada - żaden polski rząd ani nie dostanie ekonomicznego Nobla, ani nie narobi większego wstydu, świat decyzji jest dziś daleko poza Europą, może o świcie na jakiejś chińskiej giełdzie. Czyli ani nikt nie pomoże, ani specjalnie nie zaszkodzi. Natomiast jeżeli o coś mógłbym prosić, to o pamięć o zachowywaniu wartości.

Czytam z tej szkolnej lektury, podstawówka, niby elementarz, ale mało kto chyba pamięta:

"Przyjaźń, wierność, obowiązek, Ojczyzna.
Tak naprawdę tylko to się liczy".

Czytaj też:Pozostałe felietony Pawła Zarzecznego

PS A nowe pokolenie co na to? Ja piszę koledze na Facebooku, że zabieram się do roboty, bo muszę wykarmić siedem istot.

A on na to - a ja siedem istot właśnie rozpijam!

I to różnica między światem wartości a światem bez wartości.

A Wy sobie wybierajcie.

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

_JaC
Tyle, ile przykrywa mycka? Dzieki moherowi jest to 10%.
h
hejno
takie teksty to nie na dzisiejsza modle ; mitomania juz nie dziala na mlodych!!!! chemy dobrze zyc a bog honor i ojczyzna to juz tylko werbalnie od czasu do czasu jestesmy swiatli i nie uznajmey bicia piany w kosciolach stawiania pomnikow i etc , co mnie obchodzi jakis ,,rudy,,? byl zyl zginal bo walczyl w imie jakichs tam pajacow za cieplych komnat, my chcemy zadoowlenia z zycia a nie martyrologii, modlitw przezywania nieudanych powstan itd mamy ponoc kapitalizm a w kapitalizmie rzadzi rynek;; i pierdoly opisywane przez p. zazrecznego nie maja niestetty hossy na gieldzie . sama prawda
m
marcinescu
AJB: Matrylogia czyli miloscia do ojczystego czarnoziemu strefowego jak sadze.
Pankir -Jestes po akademii rolniczej?Odpowiedz bo pisze z komutera kolegi bo mi sie moj zawiesil jak zgooglowalem to slowo - wciaz szuka.
Pozdrawiam wylewnie
m
marcinescu
akurat Afganistan to wg. mnie doskonaly przyklad sklonnosci polskich elit na wlazenie w ....(poszukaj Wikileak z Warszawy) kazdemu kto akurat"jest na wozie".
Nikogo nie zmuszam do niczego, tylko odpowiedz dlaczego Sklodowska przez 43 lata zachowala swoje "martyrologiczne"nazwisko, Radwanscy wrocili z Niemiec a Boniek wciaz latal samolotem Agnelli na kadre?
Prosze nie obsikuj grobow ludzi ktorzy spelnili swoj OBOWIAZEK
(to o Baczynskim,nie o Bonku;-) chociaz obaj sa na B)
A
AJB
No właśnie, a mogli się przecież z okrzykiem "polskość to nienormalność" do wujka Hitlera przyłączyć, zamiast oddawać młode życie za jakieś tam idee? Dzisiaj by ich wnuki u bauera pod Hamburgiem spokojnie na robotach zapylały, budując dobrobyt Tysiącletniej Rzeszy, Zjednoczonej Europy i całego Herrenvolku, za michę strawy i wyrko do spania. Umiałyby liczyć do stu i kłaniać w pas swoim Panom. Ale mnie ta Matrymologia bardzo zaintrygowała, ja prosty humanista jestem, nigdy się z takim terminem nie spotkałem, a Miodek daleko. Spać przez tę moją ignorancję, może mnie ktoś oświecić co pankir miał na myśli? Tylko nie piszcie że martyrologię, przecież to nie może być aż tak proste. Chociaż, jak ktoś kopanie świńskiego pęcherze krzywymi nogami ku uciesze gawiedzi na równi z poezją Baczyńskiego stawia, to wszystko jest możliwe. Marcinescu ten brak dychotomii zauważył, i słusznie, ale On też wykształciuch, skoro znanego przedwojennego pisarza cytuje, więc nic dziwnego. Skąd się bierze u takich simplicissimusów jak "tfurca" tego neologizmu takie parcie na ten prześmieszny słowotok na forach? Przecież murarka czy krawiectwo to też piękny zawód, a lat studiów nie wymagają!
B
Bingus
Cos Pana Rafala dzis olsnilo. Surmy niebianskie mu graja. OK. Ale z tymi trzema procentami to sobie troche cos podkadzil. Poza tym szacun.
p
pankir
Proponuje Afganistan i pogoń w imię biało-czerwonej flagi za talibami po górach. Słodowska,Boniek ,Radwańska doszli do sukcesów poprzez swoja ciężką prace. Dni nie przespane jak Skłodowska ,ciągłe doskonalenie sie jak Boniek czy wytrwałość mimo klęsk jak Radwańska. Najłatwiej bez przygotawania z gołymi rekami rzucić się na wroga i pięknie zginąć( patrz Kilczko Adamek) a później inni będą ci mówić przegrać ale nie polec to zwycięstwo.
p
pankir
Dość Powstań. Co byś powiedział gdyby twoja córka zginęła w Powstaniu Warszawskim . Czy tez byś tak piał o jej bohaterstwie ,o jej odwadze. Nie bluźniłbyś na osoby ,które doprowadziły do tego szaleństwa i wyniszczenia ludności Warszawy. Zamiast rozliczyc przywódców powstania my stawiamy im pomniki. Ile musi byc jeszcze katastrof aby taki bezmózgowiec jak ty powiedział dość. Chcę życ w spokoju ,nowocześnie w zgodzie z sąsiadami. Z wzór stawiać Marie Skłodowską, Zbigniewa Bońka czy Agnieszkę Radwańską a nie ciągle Konrada z Dziadów czy Kamila Baczyńskiego z Powstania
A
Administrator
To jest wątek dotyczący artykułu Czuję się świetnie, bo kocham być w opozycji
b
billyjoe
..CHYBA PRZESTANĘ TU ZAGLĄDAĆ!!!Następny ,który z idiotycznego umierania robi RELIGIĘ!!
Dodaj ogłoszenie