Czas polityki prawdziwej

Janina Paradowska
Janina Paradowska
Janina Paradowska Fot. Polskapresse
Pod koniec roku bardzo lubimy wszelkie podsumowania, chociaż akurat w polityce koniec roku ani niczego nie zaczyna, ani niczego zazwyczaj nie kończy.

Wyjątkiem był może niezapomniany przełom 1989/1990 r., kiedy to wchodził w życie plan Balcerowicza i wszyscy, niektórzy z wielkim lękiem, czekali, co się wydarzy. Każdy, kto obserwował wówczas prace komisji nadzwyczajnej pracującej nad pakietem kilkunastu ustaw oraz parlamentu, który to wszystko przyjmował, w tym jedną z najbardziej kontrowersyjnych ustaw, czyli "popiwkową" ograniczającą wzrost wynagrodzeń wie, że ciarki chodziły często po plecach. Mieliśmy chyba wszyscy, eksperci i obserwatorzy, świadomość wielkości chwili, politycy mieli poczucie misji (jakże to dziś brzmi anachronicznie), czasem buntu przeciwko często drakońskim ograniczeniom czy nawet wizję rewolucji, bo przecież "ludzie tego nie wytrzymają".

Czytaj także: "Biedroń lubi ścierać się homofobami, a jak przekona do siebie ludzi ze wsi"

Jak się okazuje, wytrzymali i dziś nawet przeciwnicy ówczesnych zmian, magicy od tak zwanej trzeciej drogi, których się namnożyło najczęściej z powodu niespełnionych politycznych ambicji, mówią o cudzie wielkiej fali polskiej przedsiębiorczości. Ten klimat już nie wróci, chociaż być może pewne elementy sytuacji są podobne, tyle że w skali bardziej globalnej, bo nikt nie wie, co się zdarzy, jaki będzie przebieg kryzysu, na ile dotknie on Polskę, jaki kształt Unii Europejskiej ostatecznie się wyłoni.

Tej dzisiejszej niepewności, którą Polacy zdają się jednak traktować dość chłodno i z dystansem, patriotycznie podtrzymując konsumpcję, nie da się jednak porównać z tamtą, kiedy zmieniano cały system. I nie chodzi o to, by wróciły klimat i nastrój, które zdarzają się raz na pokolenia. Historyczne przełomy zdarzają się rzadko, a codzienność zazwyczaj skrzeczy. Wtedy też szybko zaskrzeczała, gdy zaczynały się polityczne boje, pojawiły podejrzenia o afery, choć gdy porównać ich intensywność z dzisiejszą, to wydaje się, że umiar czy wręcz łagodność były cechami głównymi ówczesnej polityki.

Czytaj także: Jan Rokita: Za dobrze znam Komorowskiego, by na niego głosować

Dziś mamy nowe pytania i nowe wyzwania, ale głowią się nad nimi przede wszystkim eksperci, politycy w swej większości zdają się ich nie zauważać. A jeśli nawet zauważają, to do opinii publicznej i tak ciekną głównie informacje o tym, czy koalicja trzeszczy, czy ktoś jeszcze w opozycji się podzieli, a ktoś pójdzie razem. Tak ma być, bo polityka się stabloidyzowała, mądry wywód jest nudny i widz podobno natychmiast użyje pilota. Temu towarzyszy nieodmiennie narzekanie na stan polskiej debaty publicznej, która podobno sięgnęła dna.

Ciekawe, że na ten stan najbardziej narzekają jej kreatorzy, czyli pracownicy mediów wszelakich oraz politycy, którzy narzucają tematy na niezliczonych konferencjach prasowych. Ile można ożywczych myśli wrzucić w debatę publiczną - przyjmijmy to umowne określenie na codzienną informacyjną siekaninę - jeśli codziennie trzeba zaistnieć na konferencji prasowej, aby dotrwać do najbliższego rankingu popularności partii politycznych przynajmniej na tym samym poziomie? Zapewne stan obecny jest nieodwracalny, zapewne "fakt prasowy", zjawisko, które kiedyś zdumiewało w coraz większym stopniu, będzie wypierać po prostu fakty. Trudno się jednak dziwić, że w takim stanie rzeczy nasza polityczna nierzeczywistość kręci się wokół zdarzeń mało i bardzo mało ważnych, chociaż może przez kilka godzin nawet atrakcyjnych. W dodatku napędzana jest polityczną stronniczością, by nie powiedzieć: polityczną walecznością jej uczestników.

Czytaj także: Nycz: Kościół zawsze żył w napięciu. W niektórych miejscach ma problemy

Nie zamierzam narzekać na procesy, które zapewne są nieuchronne, ale jednak tamten przełom 1989/1990 r. był czymś nadzwyczajnym i warto go czasem przypomnieć. Kto go nie przeżył, jest w jakiś sposób uboższy i chyba o wiele mniej wie o prawdziwej polityce.

Wideo

Komentarze 16

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Platon

właśnie, dlatego ta Paradowska tak zionie nienawiścią do ludzi myślących

g
gada

ej paniusiu, a gary po świętach pozmywałaś ? To pozmywaj, tak bedzie lepiej, dla ciebie i wszystkich.

F
Fang

to zdjęcie faceta w peruce.

P
Piper Santos Dumont

O! To znowu "redachtorka" tylko schowała zęby i wygląda tera piknie. Ale głupoty te same. Przepraszam Was - ludzi uczciwych , że jej pisaninę przeczytałem - to mój grzech. Ilu ludzi-czytelników ona zatruła?
A to "Kurier" ją przepisuje. Chiba przestanę kupować tę dawną, moją , lubelską gazetę. Skoro redachtory z "Kuriera" nie potrafią zrobić intelektualnej selekcji to przestaję tę gazetę kupować, tak , jak od 10 lat nie kupuję GW bo nie chcę być chory na nerwy.

G
GAMA

Odezwał się intelektualista, z tych, sikających na krzyż.

E
Erotyk

Paradowska na tym zdjęciu wygląda jagby ją Urban po psitce od spodu łaskotał

B
Boecjusz

Si tacuisses ! philosophus mansisses

k
kluk

do ludzi ;inteligentnych, wykształconych i kompetentnych. Paradowska to kumpela Urbana, i mimo swojego , jak to mówisz "wykształcenia" niegdyś gloryfikująca zdobycze komunizmu . Wyłażąc zza grubej krechy Mazowieckiego może dla ciebie stała się jakimś "wykształconym, iteligentnym i kompetentnym" autorytetem ale dla mnie nie ,chociaż przed moim nazwiskiem "prostaka widnieje mgr inż.
czego np. nie może sobie napisać z czystym sumieniem twój następny idol z tego samego Panteonu
Aleksy Kwaśniewski.

M
Marek

Chuda blada Paradowska
Pisze tu gdzie ''Polska Wioska''
Tu w Lublinie tu w Kurierze
Ona ''Mądry''głos zabierze
Kurier''dał Jej kawał szpalty
Gdzie lud chodzi wręcz obdarty
Chrzani truje od lat wielu
Jak cudownie jest w ''burdelu''
Z tych wypocin i półprawdy
Żyje sobie bez pogardy
My zaś prości emeryci
Bez lekarstwa --nie okryci

S
Sokrates

nienawidzi ludzi inteligentnych,wykształconych i kompetentnych.I o tej prawidłowości należy pamiętać czytając forum.

k
kolka

A kto i kiedy k*rwa nadał Bartoszewskiemu tytuł profesora ? "Największy" to on moze i jest ale hipokryta,

C
Chłop Polski

Paradowska weź sobie na powstrzymanie węgiel i przestań chwalić czasy kiedy na czele Państwa Polskiego stanął niedouczony elektryk Wałęsa i niedouczony a na dodatek niedołężny prawnik Mazowiecki.
Prawda jest taka ,że prostakami łatwiej było manipulować żydoposłańcom ,a tym samym realizować swoje cele. Ci uwłaszczyli się majątkiem Polskiego Narodu za miskę Kuroniowej zupy . Przestań tworzyć jakieś mity o 1989/1990 roku - jaka jest tego wymowna prawda ? ...a no Popiełuszko leży dwa metry pod ziemią
a jego oprawca bez problemu ,już nie sznurem ale piurem poniewiera nasze wartości Narodowe.

O
Od Popiełuszki

Paradowska idź się ogol bo w Święta Bożego Narodzenia nie wypada pokazywać się z tak zarośniętą maską
nawet jak sie jest już starą i niedołężną babą.
Paradowska chwal sobie niedouczonego "prof". Bartołżewskiego ,niedouczonego Mazowieckiego, żydodiasporowicza Michnika no i magistra moskiewskiej UB Kwaśniewskiego którego promotorem był Primakow . Ja wiem swoje -ty za to klakierstwo bierzesz forsę i masz daleko w swojej suchej SBckiej dupie
co ja sponiewierany przez twoich towarzyszy Kowalski myślę.

k
kapo

jedynym usprawiedliwieniem na jej korzyść może być fakt że starość ma swoje prawa!! wiec niech żyje w swoim świecie urojonej fantazji , są lata 90 u steru jest Wałęsa i UW z Mazowieckim na czele a ona mądra i rozchwytywana dziennikarka z licznymi prl-owskimi nagrodami nadanymi przez Urbana , Trybunę Ludu czy Michnika !!!! budzi wielki zachwyt i uznanie na salonach gdzie elitami są jedynie funkcjonariusze różnych służb specjalnych !!

e
emeryt

Pani Paradowskiej i jej ukochanej PO życzę na ten nowy 2012 rok tego, czego ja doświadczam: zgryzoty, biedy, smutku, choroby i braku pieniędzy na lekarstwa. Niech żyją tak jak urządzili wielu Polaków.

Dodaj ogłoszenie