Czas na mieszkania dla zapracowanych singli i hotelarzy

Piotr Brzózka
Grzegorz Jakubowski/POLSKA
Sprzątanie, pranie, prasowanie, wymiana pościeli i ręczników, obsługa recepcji, restauracja... To nie oferta jednego z hoteli, lecz wrocławskiego dewelopera.

Żeby wyróżnić się na rynku, firma Deka kusi klientów usługą room service, którą będą mogli sobie zamówić lokatorzy apartamentowca budowanego w centrum stolicy Dolnego Śląska.

Witold Sadowski, współwłaściciel Deka Inwestycje, ma nadzieję, że oferta trafi w potrzeby młodych zapracowanych singli, którzy mają coraz mniej czasu na zajmowanie się porządkami. Ale nie tylko.

Firma chce też wzbudzić zainteresowanie wszystkich, którzy chcieliby zostać małymi hotelarzami. Każdy bowiem, kto kupi mieszkanie, będzie je mógł potem wynajmować turystom i biznesmenom na jeden lub kilka dni - zupełnie jak w hotelu.

Sprzedaż 57 mieszkań ruszy na dniach - będą kosztowały od 8,5 do 10,5 tys. zł za mkw. Za 100-metrowy apartament trzeba więc zapłacić blisko milion złotych. Sadowski przekonuje, że warto: zysk z wynajmu może sięgnąć 6 tys. zł miesięcznie. Zwłaszcza że w Polsce rośnie zapotrzebowanie na tego typu miejsca noclegowe, także będące alternatywą dla hoteli. Przeciętnie są one wynajmowane przez 20 dni w miesiącu, a latem nawet 25-27.

Moda na apartamenty z usługą room service przychodzi do nas z Zachodu. Patent wymyślony pod koniec lat osiemdziesiątych w USA z myślą o samotnych, zamożnych emerytach, dziś upowszechnił się m.in. w Holandii i Austrii.

Czym różni się od hoteli i zwykłych mieszkań na wynajem? - W hotelu wynajmujemy tylko pokój z łazienką. Apartamenty oferowane przez wrocławskiego dewelopera są całkowicie oddzielnymi mieszkaniami z dobrze wyposażoną kuchnią.

W odróżnieniu od lokali oferowanych przez biura obrotu nieruchomościami, najczęściej nie wynajmuje się takiego mieszkania na długie miesiące czy lata, lecz na kilka dni - mówi Magdalena Bogdan z agencji inTurs.net, która zarządza systemem rezerwacji kilkuset apartamentów w Polsce.

Najwięcej, bo aż 300 tego typu lokali, ma w Krakowie, gdzie usługi te rozwinęły się w największym stopniu ze względu na licznych turystów.

Ceny za noc są zróżnicowane w zależności od miasta, lokalizacji, wielkości i standardu. W Krakowie, gdzie konkurencja jest duża, niewielkie studio dla dwóch osób można wynająć za 100 zł dziennie. W stolicy za taką kwotę prześpi się najwyżej jedna osoba.

Deweloperzy tworzą oferty dla singli i hotelarzy, bo od roku mają rosnące kłopoty ze sprzedażą mieszkań.

W czerwcu zapłaciliśmy w sklepach mniej niż w maju

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie