Czarny tydzień w Polsce. Nie będzie pieniędzy na wypłaty. Wiele ludzi straci pracę

Agnieszka Domka-Rybka
Agnieszka Domka-Rybka
Firmy zaczynają boleśnie odczuwać kryzys patrząc na stan swoich kont. Eksperci nie mają złudzeń, że przed nami są zwolnienia grupowe.
Firmy zaczynają boleśnie odczuwać kryzys patrząc na stan swoich kont. Eksperci nie mają złudzeń, że przed nami są zwolnienia grupowe. Joanna Urbaniec / Polska Press
Mija drugi tydzień przestoju w gospodarce. Wiele firm już na koniec marca nie będzie miało pieniędzy na wypłaty. Do końca miesiąca pracę może stracić 1-3 mln Polaków.

Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, powiedział portalowi money.pl, że w przypadku wielu przedsiębiorców najbliższe dni oznaczają być albo nie być: "To właśnie najbliższe siedem dni będzie oznaczało dramat w setkach tysięcy polskich domów. Pracę może wtedy stracić od miliona do nawet trzech milionów Polaków".

Tymczasem rząd pracuje nad Tarczą Antykryzysową.

"Z minister Emilewicz finalizujemy te prace. Po analizie: wszystkie firmy ( 1-9 pracowników) przez 3 miesiące nie zapłacą ZUS-u za pracowników. Zwolnienie niezależne będzie od poziomu przychodów firmy!" - taką informacją podzielił się na Twitterze Łukasz Schreiber, bydgoski poseł PIS, minister w KPRM.

Wyjaśnił, że dla mikrofirm zwolnienie będzie niezależne od spadku przychodów firmy, a dla samozatrudnionych uzależnione od zarobków. Jadwiga Emilewicz, minister rozwoju napisała na Twitterze, że w przypadku samoozatrudnionych mowa o limicie 15 600 zł. Nie doprecyzowała jednak, jakiego okresu ten przychód dotyczy.

Kiedy poznamy szczegóły? - Będą znane, gdy otrzymamy wytyczne - mówi Krystyna Michałek, rzecznik regionalny ZUS województwa kujawsko-pomorskiego.

Polecamy także: Marszałek przedstawił pakiet antykryzysowy: - Będą specjalne pieniądze dla firm, które zaczną produkować wyroby do walki z koronawirusem

Przypomnijmy, w ostatni weekend prezydent Andrzej Duda zapowiedział zwolnienie ze składek ZUS przez trzy miesiące dla samozatrudnionych i mikroprzedsiębiorców w sytuacji, gdy ich przychody spadną o więcej niż 50 proc. w porównaniu do lutego 2020 roku, czyli do czasu przed epidemią koronawirusa. Ponadto z budżetu państwa sfinansowane zostanie do 40 procent średniego wynagrodzenia do pensji zatrudnionych tam osób. Dla samozatrudnionych przewidziano świadczenie gwarantowane z ZUS w wysokości ok. 2 tys. zł brutto; nie mniej niż 80 proc. minimalnego wynagrodzenia bez względu na to, czy to jest umowa zlecenie, czy o dzieło. Mają też pojawić się bezzwrotne pożyczki w wysokości 5 tys. zł dla przedsiębiorców, którzy zatrudniają nie więcej niż 9 pracowników. Bezzwrotne pod warunkiem, że przez pół roku nie zwolnią one pracowników.

- Tarcza Antykryzysowa jest zbyt cienka, by ochronić gospodarkę - komentują Pracodawcy Pomorza i Kujaw. - W obliczu kryzysu rozwiązania powinny iść dużo dalej i być bardziej elastyczne. Ponadto zaproponowane kryteria warunkujące skorzystanie ze wsparcia mogą okazać się zbyt wygórowane. Istnieje ryzyko, że w niektórych przypadkach pomoc będzie fikcyjna i nieskuteczna.

- Projekty ustaw w ramach tarczy nie odpowiadają skali wyzwań w gospodarce i potrzebie osłony małego oraz średniego biznesu - uważa Marek Goliszewski, prezes BCC. - Skala biurokracji, żądania dokumentacji firm, często wrażliwej, rozmaitych zaświadczeń, stanowią klasyczne działanie urzędnicze.

Polecamy także: Wiele firm nie przetrwa. Złotówka słaba, ale król dolar trzyma się mocno

- Wielu przedsiębiorców już na koniec marca nie będzie miało pieniędzy na wypłaty - alarmuje Grzegorz Baczewski, dyrektor generalny Konfederacji Lewiatan. - Tysiące firm odnotowało drastyczny spadek przychodów. Pieniądze na wsparcie firm są drastycznie za małe i źle skierowane. Przedsiębiorstwa w największych kłopotach pewnie się na nie w ogóle nie załapią. Mamy coraz więcej sygnałów, że firmy rozważają zwolnienia grupowe, bo już nie mogą czekać na niepewną pomoc państwa. Tarcza antykryzysowa powstaje za wolno i w oderwaniu od prawdziwych potrzeb gospodarki. Proponujemy konkret: abolicję wszelkich danin publicznych co najmniej do 1 lipca, w tym przede wszystkim podatków i składek ZUS.

Strajk. Górnicy zostają pod ziemią

Wideo

Materiał oryginalny: Czarny tydzień w Polsce. Nie będzie pieniędzy na wypłaty. Wiele ludzi straci pracę - Gazeta Pomorska

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

"Wiele ludzi"???

P
Piotr ze Zgierza

A czy nie lepiej byłoby wprowadzić konkretną zasadę 1400pln. dla każdego obywatela...mówię każdego mając na myśli takich co zarabiają 10000 i więcej każdego miesiąca. Pani Kasia z Biedronki,kierownictwo różnych firm oraz lekarze,adwokaci i politycy. Ktoś powie bzdury ale TO JEST CZAS SOLIDARNEGO MYŚLENIA O CAŁYM SPOŁECZEŃSTWIE A NIE O WŁASNEJ D...E.

A
Andrzej

Panie Agnieszko, jedno słowo: ODPOWIEDZIALNOŚĆ. Jako dziennikarka powinna pani bardzo dbać o rzetelność swoich publikacji. "Do końca miesiąca pracę może stracić 1-3 mln Polaków". Naprawdę pani w to wierzy czy próbuje jeszcze bardziej rozchwiać nastroje w społeczeństwie? Jak wczoraj wspomniałem, stawiam moją wypłatę z marca przeciw garści orzechów (tym razem włoskich), że to się nie wydarzy. Pozdrawiam i życzę więcej uczciwości wobec siebie i czytelników.

A
Andrzej

Wczoraj mój komentarz był a dzisiaj już go nie ma, hmmm... Cóż, napiszę go jeszcze raz.

p
piottras

Pamiętajmy że kiedy pracujemy u pracodawcy to kiedy wybucha kryzys mamy prawo wymagać od niego salidarności. Pracodawca musi być w pewien sposób odpowiedzialny za swoich pracowników. I tak się dzieje. Ten kryzys po prostu zmiecie z rynku firmy które sa pasożytami rozwijającej się gospodarki. Pamiętaj pracuj tyko u pracodawców którzy sa solidarni, i dbają o swoich pracowników.

G
Gość

Mam pomysł taki że zabrać politykom wypłaty i dać ludziom pracującym. Na pewno wystarczy na ten kryzys gospodarczy.

G
Gość

Lepiej zatrudnić 300 tys pracowników u urzędach dla bezrobotnym i zwolnionym wypłacać zasiłek.

Logika kaczora Donalda.

Dodaj ogłoszenie