Czarneckiemu niestraszna żadna burza: Nawet sprawa bojkotu Euro

Redakcja
Ryszard Czarnecki to polityk, bloger i dziennikarz
Ryszard Czarnecki to polityk, bloger i dziennikarz Wojciech Barczyński/Polskapresse
Politycy PiS mówią zazwyczaj jednym głosem z prezesem, w kwestii bojkotu Euro 2012 zdarzyło się inaczej. Ryszard Czarnecki w rozmowie z "Polską" mówił jednak: - Nie widzę przepaści między oświadczeniem Jarosława Kaczyńskiego a tym, co napisałem na blogu. Postawiliśmy jedynie gdzie indziej akcenty. Zresztą trzy razy rozmawiałem z prezesem o tej sprawie. Czy Czarnecki jest politykiem niezatapialnym - pyta Dorota Kowalska

Może gdyby przydarzyło się to innemu politykowi, siedziałby dzisiaj w kącie i płakał, ale poseł Czarnecki nigdy do beks nie należał i nie z takich opresji wychodził obronną ręką. - Nie każdy potrafi utrzymać się w polityce tyle lat. Ryszard Czarnecki to bardzo sprawny polityk, a do tego medialny - przyznaje poseł Stefan Niesiołowski z PO. - Powiem tak: gdybym znalazł się na "Titanicu", statek złamałby się wpół, to chciałbym być w tej części, w której byłby Czarnecki, bo ma wielkie szczęście. Na pewno podpłynęłaby do nas jakaś deska albo szalupa ratunkowa - dodaje już ze śmiechem poseł Niesiołowski.

Czytaj też: "Nie walczył o wolną Polskę. Przyjechał na gotowe...". Wałęsa musi przeprosić Czarneckiego

Bo rzeczywiście poseł Czarnecki mocno trzyma się na powierzchni i żadna fala mu niestraszna. W czwartek 3 maja z samego rana napisał na swoim bogu: "Słyszymy niemal zewsząd o politycznym bojkocie Euro 2012. Najgłośniej na ten temat krzyczą ci, którzy do tej pory palcem w bucie nie kiwnęli, aby była premier Julia Tymoszenko odzyskała wolność".

Czytaj też: Kaczyński: UEFA powinna przenieść finał Euro 2012 z Kijowa do Warszawy

Poseł Czarnecki nie przewidział jednak, że chwilę po tym, jak zrobi ów wpis, prezes Prawa i Sprawiedliwości wyda oświadczenie, w którym będzie nawoływał do… bojkotu Euro 2012. Zresztą nie on jeden wyskoczył przed szereg. Witold Waszczykowski, poseł PiS i były zastępca szefa BBN, w wywiadzie opublikowanym na portalu Stefczyk.info powiedział tak: "W mojej ocenie pomysł ten jest zbyt daleko idący. Co więcej, on może być szkodliwy również dla Polski. Przecież my jesteśmy współorganizatorem Mistrzostw Europy 2012. Bojkot jedynie części ukraińskiej byłby trudny do zorganizowania, więc musiałby rykoszetem uderzyć również w nas".

Czytaj też: Kto może zepsuć Euro 2012, jeśli nie politycy?

Jak widać, pełnej zgody nie ma nawet w Prawie i Sprawiedliwości, chociaż bardziej prawdopodobne, że szwankuje przepływ informacji i panowie nie wiedzieli, co planuje prezes. Ryszard Czarnecki nie przejął się jednak całą sytuacją. - Nie widzę przepaści między oświadczeniem Jarosława Kaczyńskiego a tym, co napisałem na blogu. Postawiliśmy jedynie gdzie indziej akcenty. Zresztą trzy razy rozmawiałem z prezesem o tej sprawie - mówi w rozmowie z "Polską". - Swoim wpisem chciałem zwrócić uwagę i skrytykować hipokryzję zachodnich polityków, zwłaszcza polityków Niemiec, którzy nie krytykowali Rosji za łamanie praw człowieka, wiedząc o zbliżających się zimowych igrzyskach olimpijskich w Soczi czy mistrzostwach świata w piłce nożnej w 2018 r., które także odbędą się w Rosji. Intencja tych ludzi jest oczywista: zablokowanie albo opóźnienie przystąpienia Ukrainy do Unii Europejskiej - tłumaczy poseł Czarnecki. I dodaje, że oświadczenie prezesa jest elementem politycznej presji, którą w takiej sytuacji wywierać trzeba.
Poradził sobie poseł Czarnecki? Poradził. Ale też należy do tej inteligentniejszej części polskiego parlamentu. Historyk z wykształcenia, dziennikarz i działacz sportowy rzadko daje się zagiąć. - Inteligentny i oczytany, zna historię, jak go pytam o Walerego Sławka, to nie wybałusza oczu jak niektórzy - zauważa poseł Niesiołowski. - Ma dużą wiedzę, jeśli chodzi o kwestie europejskie, myślę zresztą, że niedocenianą - wtóruje Zbigniew Girzyński z Prawa i Sprawiedliwość. Inni politycy dodają: stary polityczny wyga, z niejednego pieca chleb jadał. Ale też trudno za posłem Czarneckim nadążyć. Był w Niezależnym Zrzeszeniu Studentów, ZChN, któremu nawet przez pewien czas szefował, nosił charakterystyczny krawat Samoobrony, by w końcu znaleźć się w PiS. Może dlatego jego przeciwnicy zarzucają mu, że jest jednym z najbardziej elastycznych polskich polityków. - Nie on jeden zmienia partie - ucina poseł Niesiołowski. A Ryszard Czarnecki wylicza: - Bronisław Komorowski był w czterech, Jacek Kurski w sześciu, ja tylko w trzech. To absolutna średnia krajowa.

Czytaj też: Kaczyński: UEFA powinna przenieść finał Euro 2012 z Kijowa do Warszawy

Ale oprócz polityki poseł Czarnecki jest też znanym blogerem, ba, nawet pisarzem, wydał bowiem kilka książek, w tym zbiór swoich felietonów. - Jest bardzo pracowity. W swoim biurze w Brukseli pojawia się jako pierwszy, wychodzi jako ostatni. Gdziekolwiek by był, zawsze wieczorem pisze blog, a pióro ma świetne, myślę, że jedno z najlepszych na prawicy - mówi eurodeputowany Adam Bielan. - Prywatnie to bardzo dowcipny człowiek, z dużym dystansem do siebie, lubiany także przez ludzi innych opcji politycznych - dodaje poseł Bielan.

Czytaj też: Kto może zepsuć Euro 2012, jeśli nie politycy?

Ryszard Czarnecki, o czym pewnie nie wszyscy wiedzą, ma oprócz pisania jeszcze dwie pasje - sport (jest kibicem zwłaszcza piłki nożnej) i jedzenie. W każdym razie wielu jego kolegów nie mogło uwierzyć, ile można pochłonąć podczas jednego posiłku. - To prawda, jestem smakoszem i obżartuchem - przyznaje ze śmiechem Czarnecki. - Jak dbam o formę? Dużo pracuję i biegam dwa razy w tygodniu - tłumaczy.

Jest żonaty z Emilią, córką Mirosława Hermaszewskiego, jedynego polskiego kosmonauty. Ma trzech synów: Przemysława, Bartosza i Stanisława. I małego psa rasy York, który wabi się Joy. Ponoć niektórym udało się zobaczyć taki oto obrazek: poseł Czarnecki smacznie śpi na kanapie, a na jego brzuchu drzemie urocza psina. - To miejsce jest zarezerwowane dla mojego dwuletniego synka, ale rzeczywiście mogło się zdarzyć, że na moim brzuchu spał Joy - poseł Czarnecki oczywiście wiedział, jak odpowiedzieć i na takie pytanie.

Czytaj też: "Nie walczył o wolną Polskę. Przyjechał na gotowe...". Wałęsa musi przeprosić Czarneckiego

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
krzysztof
A ty robaczku Jaranie bez gumki....
k
krzysztof
AlezDarku,zapominasz ze POLO jest za durny aby wysnuwac wnioski.On powtarza genialne odkrycia intelektualne pana Antoniego.
G
Gość
Jestem bardzo starym człowiekiem, który nie jedno w życiu widział i słyszał. Ale nie przypuszczałem, że doczekam zobaczenia w mediach: 1 ) najgłupszego wzoru urzednika na świecie = A. Urbańskiego oraz 2 )najgłupszego człeczynę na świecie udającego polityka = R. Czarneckiego. To są rekordy nie do pobicia. Czasami to jest tak przygnębiające i tragiczne, że nie może być nawet śmieszne. Wyrazy współczucia dla gen. Hermaszewskiego.
G
Gość
Ten odgrzany kotlet lewicy niczym nie pachnie tylko śmierdzi - okropnie ! Ale to nic - poczekajcie jak skosi wszystkich co mu zaufali to dopiero będzie smród. Fe,fe
j
ja ja
palikocenie.
D
Darek
Polo
Powiedz coś na temat katastrofy. Bardzo lubię Twoje oceny i wnioski.
I
Identyfikator
Jak wiadomo, rząd Donalda Tuska i Waldemara Pawlaka zawarł z Rosją umowę na dostawy gazu rosyjskiego w ilości ok. 10 mld m sześc. rocznie do 2022 roku. Cena dostarczanego nam gazu ma wynosić ok. 400 dolarów za 1000 m sześc. (pojawiają się wszakże szacunki mówiące o 500-550 dolarach). Jest więc ona porównywalna z ceną, jaką na mocy kontraktu Putin - Tymoszenko płaci Ukraina (450 dolarów).

Do podpisania umowy na takich warunkach cenowych doszło mimo tego, że od 2008 roku notowany jest na giełdach spadek cen tego surowca w związku z dużą podażą gazu pozyskiwanego z łupków w Stanach Zjednoczonych. W styczniu 2012 roku gaz kosztował tam na giełdach 98 dolarów za 1000 m sześc. i prognozowano dalszy spadek jego ceny do ok. 71 dolarów za 1000 m sześciennych. Potwierdziło się to w kwietniu - cena spadła do 68 dolarów.

Poza bulwersującą wymową cenową najnowszej polsko-rosyjskiej umowy gazowej zwraca uwagę jeszcze jeden znamienny fakt. Według opinii płynących od naszych sąsiadów, zawierając tę umowę, Polska złamała niepisaną zasadę solidarności energetycznej państw naszego regionu. Litewski dziennik gospodarczy "Verslo Żinios" stwierdził: "Rosjanie dzielą Europę rękoma Polaków".

Premier Putin, spiesząc na odsiecz Julii Tymoszenko, oświadczył 3 maja br., że przed podpisaniem umowy gazowej z Ukrainą rosyjscy prawnicy szczegółowo przeanalizowali wszystkie jej aspekty i stwierdzili, iż jest ona w pełni zgodna z ustawodawstwem tak Rosji, jak i Ukrainy. "Żadnego naruszenia prawa - mówił Putin - czy to ukraińskiego, czy to rosyjskiego nie było". Nie należy mieć wątpliwości, że zarówno premier Tusk, jak i wicepremier Pawlak spotkają się w przyszłości z podobnym poparciem.
N
NIkifor
tusek pachnie trupem,że w jego obecnosci należy zakładać maski-ciekawe spostrzeżenie!!!!!
p
polo
Funkcjonariuszka Dorota Kowalska z klapki na oczach nie jest w stanie
dostrzec posłów PO, którzy również opowiedzieli się za bojkotem.
Co ciekawe, o wyrażenie opinii na temat Czarneckiego, zwróciła się do .... Niesiołowskiego.
Tak właśnie urabia się POspolite POspólstwo.
Dodaj ogłoszenie