Czapiński: Niemcy nie zachowywali się tak brutalnie jak polscy kibole

Redakcja
Prof. Janusz Czapiński
Prof. Janusz Czapiński Maciej Jeziorek/Polskapresse
- Teraz ludzie z ultraprawicy szukają sobie innych niż np. Żydzi przeciwników "polskości". Dobrym obiektem ataku stali się ateiści i mniejszości seksualne - mówi psycholog społeczny, prof. Janusz Czapiński, w rozmowie z Anną Ziobro.

W październiku był Marsz Oburzonych, który w Polsce odbił się prawie bez echa. Frustracja wylała się dopiero podczas tego marszu 11 listopada?
Nie ma danych, by rosła jakaś skrajność młodych Polaków idąca w kierunku lewackim czy nacjonalistycznym. Od kilkunastu lat mamy w Polsce stałą grupę ich zwolenników. Zjawisko, które obserwujemy w wielu innych krajach, nie dotyczy Polski. W tym świetle przypominamy osobną wyspę, do której nie docierają trendy uskrajniania postaw. Nie ma też uzasadnienia w zestawieniu marszu z października wraz z listopadowym. Zjawiska powodujące uczestnikami tych dwóch wydarzeń nie korespondują ze sobą. To osobne kategorie - z jednej strony frustratów, a agresorów z drugiej.

Dlaczego Marsz Oburzonych nie wzbudził szerszego zainteresowania? Dotyczył przecież bieżącego kryzysu.
Polska nie otarła się jeszcze o kryzys. W krajach Zachodu był konkretny powód, dla którego ludzie wyszli na ulice. Zauważyli, że zamykają się im perspektywy godnego życia na przyszłość.
W Polsce sytuacja związana z poziomem życia młodych ludzi też nie rysuje się obiecująco.

U nas młodzi jeszcze nie czują, żeby im ktoś zaczerniał horyzonty przyszłego życia. W USA młode pokolenia urodzone po 1990 r. mają zdecydowanie gorszy start niż ich rodzice. Znacznie dłużej będą oni musieli pracować, żeby dojść do standardu życia swoich rodziców.
Kryzys powoduje przesunięcie systemu wartości, zwracając młodzież bardziej w stronę rodziny.
Kwestia zmiany systemu wartości jest wtórna. Jak nie można liczyć na samych siebie, to trzeba się rozejrzeć i razem z kimś będzie nam łatwiej. Wtedy stanie się bardziej możliwe spełnienie aspiracji. Młode pokolenia są dzisiaj rozdarte między aspiracjami a możliwościami.

To dotyczy krajów, których młodzież jest najbardziej wykształcona.
Generalnie pokolenia młodsze są lepiej wykształcone niż ich rodzice. W Polsce natomiast nie ma takiego rozziewu między szansami młodych pokoleń a szansami ich rodziców. Ich rodzice dorastali w PRL, zatem mieli mniejsze szanse, aby solidnie stanąć na własnych nogach, niż ich dzieci.

Zatem w Polsce startujemy z innego pułapu, mając w pamięci biedę PRL-u.
Nie tylko chodzi o poziom, z jakiego startują młodzi Polacy w porównaniu ze swoimi rówieśnikami z Włoch czy USA. Istotne jest to, że Polacy nie stracili wiary w swoją wspaniałą przyszłość, co ma miejsce wśród młodych Hiszpanów czy Amerykanów. Wynika to z faktu, że w Polsce nie było jeszcze recesji ani porządnego zaciskania pasa. Ponadto politycy nie łaszą się na nasze pieniądze, bo na razie VAT podniósł się o jeden procent. Nie mamy powodu, dla którego mielibyśmy się oburzać, no i na kogo. Młodych ludzi w Polsce nikt nie okradł ani z perspektyw, ani z ich realnych dochodów.

Młodzi Polacy akceptują władzę?
Władza ma bardzo niskie poważanie wśród młodych. Polacy nie czują tak dotkliwej krzywdy, jaką poczuli ludzie w innych krajach rozwiniętych. Poza tym, nawet jeśli mają takie poczucie, to nie bardzo wiedzą, do kogo mieliby je adresować. Odgrażanie się do anonimowych procesów globalizacji panujących na rynku nie ma sensu. Ciężko więc Polakom zlokalizować adresata protestów. Polacy są narodem twardo stąpającym po ziemi i są bardzo racjonalni. Nasz słynny romantyzm gdzieś wyparował. Wychodzenie na ulicę, by pokrzyczeć jak na górze Mont Blanc albo pogniewać się na kogoś, nikogo już nie porywa. Drugim powodem jest niskie zaufanie w Polakach co do intencji innych osób. Zawsze może się okazać, że skrzyknięcie marszu zgromadzi tylko garstkę ludzi i wyjdzie się na frajera.

ZOBACZ TEŻ:
* Zamieszki w ''Święto Niepodległości''. Agresja zgromadzonych zebrała żniwo (GALERIA, VIDEO)
* ''Kolorowa Niepodległa'' potępia zamieszki. ''My nie zapraszaliśmy niemieckich bojówek''
* Machcewicz: ONR i Młodzież Wszechpolska próbują zawłaszczyć tradycję niepodległościową

Przegrywa społeczeństwo obywatelskie.
Tak. Nawet gdyby był powód, aby Polacy mieli coś zrobić razem, to podchodziliby do tego z rezerwą. Obawialiby się, że reszta uczestników ich wykiwa. To też tłumaczy niewielkie uczestnictwo w polskim Marszu Oburzonych.

A 11 listopada?
Temperatura sporu na ulicy nie była wyższa niż rok wcześniej. Może więcej było uczestników w Marszu Niepodległości. Część osób przekonała się po zeszłorocznych obchodach, że będą jednak w silnej grupie. Stopień wzajemnej niechęci z dwóch stron barykady nie był też, moim zdaniem, większy niż w poprzednich latach. To, że było więcej otwartych aktów agresji, nie świadczy o radykalizowaniu się prawej czy lewej strony. Część burd była wywołana przez zagranicznych agresorów, a część przez rodzimych chuliganów znanych z innych aktów przemocy, np. na stadionach.

Podczas zamieszek 11 listopada zatrzymano więcej osób z zagranicy, w tym Niemców, niż Polaków.
Niemcy nie zachowywali się w tak brutalny sposób jak kibole w starciu z policją. Trzeba też przyznać, że występujący po stronie lewicowej podbili emocje na prawicy. Dali także pretekst do mówienia, że w dniu niepodległości na idących w Marszu Niepodległości rzucają się Niemcy. Kibole tylko pośrednio mieli coś wspólnego z ruchami ultraprawicowymi. Wielu polityków, szczególnie z PiS, przyzwalało im na agresywne zachowania, podpisując różne wstawiennicze listy za Staruchowiczem itd. Celem było piętnowanie polityki prowadzonej przez Tuska. Dano w ten sposób rozbójnikom polityczną akceptację dla tego, co od zawsze przecież robią.

Uważa Pan, że dawne podziały zastąpiły nowe.
Teraz ludzie z ultraprawicy szukają sobie innych niż np. Żydzi przeciwników "polskości". Dobrym obiektem ataku stali się ateiści i mniejszości seksualne.

W Polsce jest dziś więcej zwolenników ONR niż jeszcze kilka lat temu?
Wręcz przeciwnie. Poparcie dla nich jest coraz mniejsze, choć oni sami są coraz bardziej widoczni.
Polacy też udzielają wsparcia w protestach za granicą.

Robią to dzięki temu, że mogą swobodnie przekraczać granicę. Częściej jeżdżą i trafiają na zgromadzenia publiczne. Rośnie świadomość proekologiczna, stąd chęć uczestniczenia w takich protestach. Do prawdziwych masowych protestów mógłby nas skłonić dopiero kryzys. A wtedy część polityków opozycji będzie próbowała zagospodarować gniew ludu do przejęcia władzy.

Rozmawiała Anna Ziobro

ZOBACZ TEŻ:
* Zamieszki w ''Święto Niepodległości''. Agresja zgromadzonych zebrała żniwo (GALERIA, VIDEO)
* ''Kolorowa Niepodległa'' potępia zamieszki. ''My nie zapraszaliśmy niemieckich bojówek''
* Machcewicz: ONR i Młodzież Wszechpolska próbują zawłaszczyć tradycję niepodległościową

Wideo

Komentarze 38

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Z
Zbynio

Czy kto widział aby Niemcy kiedykolwiek zachowywali się brutalnie?. Przecież zawsze byli łagodni.

c
cezar

Mówię sobie panie Tusk, inaczej być nie może - MUSI NAM MARSZAŁKA BORUSEWICZA, NIEGDYŚ BORSUKA WALECZNEGO, SZKOPY UKRADŁY! Inaczej panie Donald być nie może. Przecież pan marszałek to praktycznie to święto sam wymyślił. On jeszcze w krótkich portkach na ten pochód latał, a potem to tylko ulotki o tym pochodzie już na pół roku z góry robił. Jak by go w pierwszym rzędzie nie było to znaczy na wojnę z czerwonym poszedł, panie Tusk. Taki zaparty z tym pochodem był. Ale komu ja tu znowu opowiadam ?

Pan marszałek to w różnych książkach pisał, że Donald za młodu to żadnego pochodu z nim nigdy nie przepuścił i obok marszałka, albo tak jakoś zaraz za nim maszerował. Jeszcze na długo zanim pana z misją na te pałace wzięli. I żaden zakuty łeb, marszałka, żadną siłą powstrzymać by nie zdołał. A dzisiaj co? Tylko puste miejsce zostało. Ani chybi, panie Tusk to te szkopy go nam zabrały i to przez to ten pochód taki marny jakiś wyszedł.

G
Gość

Tłukli Polaków w ramach polityki miłości? Prosze się tak namiętnie nie KOMPROMITOWAĆ. Tytuł profesora wyższej uczelni do czegoś zobowiązuje. I jeszcze jedno: prosze włączyć coś więcej niż TVN, TVP, Polsat czy GW. Naprawdę WARTO. Profesor powinien mieć szersze horyzonty.

G
Gość

Tłukli Polaków w ramach polityki miłości? Prosze się tak namiętnie nie KOMPROMITOWAĆ. Tytuł profesora wyższej uczelni do czegoś zobowiązuje. I jeszcze jedno: prosze włączyć coś więcej niż TVN, TVP, Polsat czy GW. Naprawdę WARTO. Profesor powinien mieć szersze horyzonty.

k
kiki

dokladnie bylo widac ze bardzo byli agresywni zadymiarze z POLSKI ,prowokowali po to tylko przyjechali bo wiedzieli ze beda niemcy i chcieli sie bic byli zamaskowani i uzbrojeni Tylko czlowiek ktory ma niecne zamiary chowa twarz.

G
Gość1

Krytyka Polityczna?

b
bastion prawicy

Pana badania i rozwazania sa nic nie warte.Zyjesz czlowieku w innej Polsce.Czas oglupiania Narodu przez WSI24,Michnika i innych Zakowskich sie konczy.Twoj koniec tez blisko.Nie uda sie wm zawladnac krajem.Komuchy przy was to byli delikatni politycy!!!!

n
niewierzacy ateusz

robiący tzw "karierę" tzw "naukową" na uczelni sklasyfikowanej gdzieś w okolicach 500 miejsca

j
ja sie pytam

W kawiarni Krytyki Politycznej "Nowy Wspaniały Świat" w Warszawie policja znalazła m.in. pałki, kastety, gaz łzawiący

Policja zapowiada sprawdzenie za pomocą monitoringu, do kogo należy arsenał.

G
Gość

To są plakaty, które nawołują żeby zablokować Marsz Niepodległości, nazistowski w Warszawie. Nazi Aufmarsch in Warschau

- mówił. Tak więc oto spełnia się jakiś koszmarny sen - niemiecka
skrajnie lewicowa młodzież, szukająca wypełnienia pustki powstałej po
odrzuceniu całego dziedzictwa chrześcijańskiego, zamierza uczyć Polaków
jak powinni a jak nie upamiętniać Święto Niepodległości.

D
DOSYĆ TEGO

taki specjalista od siania nienawiści, jak pan Czapiński, zostałby osądzony z KK

- KTO PODŻEGA DO NIENAWIŚCI NA TLE .....
wystarczy poczytać inne teksty tego pana, zeby nie mieć żadnych złudzeń.
Gotowy materiał dla prokuratury, do podjęcia z urzędu.

T
Terra

Polscy kibole jeżdżą także na różne zadymy do Niemiec i są tam aresztowani. Ostatnio dali się tez poznać w Londynie podczas słynnych zamieszek i rabunków. Kilkunastu zostało aresztowanych. Cóż, "kibole wszystkich krajów łączcie się".

a
ala

.

a
ala

.

O
OLEK

Kolejny " profesor " PO Bartoszewskim co więcej .... " boi się Polaków niż Niemców " ?
Romantyzm z Pana wyparował ? Nie, tacy jak Pan zawsze kłaniają się aktualnie rządzącym
nieważne... ruskim czy niemcom ... byle w pas !!!!!

Dodaj ogłoszenie