Ćwiąkalski: Nie wiem, czy to rząd powinien wytyczać zadania dla prokuratury

Joanna Miziołek
Zbigniew Ćwiąkalski
Zbigniew Ćwiąkalski Fot. WOJCIECH BARCZYNSKI / POLSKAPRESSE
- Prokurator generalny powinien stawać przed Sejmem i przedstawiać zasady prowadzonej polityki i rozliczyć się z sukcesów, ewentualnie porażek. Natomiast nie bardzo jestem przekonany do tych wytycznych, które ma dawać prokuratorowi generalnemu rząd na temat tego, czym w danym roku ma się zajmować prokuratura - mówi Zbigniew Ćwiąkalski, były Minister Sprawiedliwości, w rozmowie z Joanną Miziołek.

"Prokurator generalny ma teraz związane ręce" - mówi Jarosław Gowin. Jego propozycje są wystarczające, by wyjść z uwięzi?
Teraz prokurator generalny nie ma swobody w kształtowaniu polityki kadrowej, dlatego że wszystkie decyzje w tym zakresie należą do Krajowej Rady Prokuratury, a formalnie tylko prokurator generalny powołuje na stanowiska. Ale nie może nikogo powołać ani odwołać bez zgody Krajowej Rady Prokuratury.

Czyli prokurator będzie bardziej niezależny, jeśli wokół siebie będzie miał osoby zaufane?
Nawet jeśli chodzi o jego zastępców, to zgłaszał ich kandydatury w uzgodnieniu z panem prezydentem Kaczyńskim. Jak wszystko na to wskazuje, pan prezydent Kaczyński miał duży wpływ na obsadę tych stanowisk. Nie był to swobodny wybór pana prokuratora Seremeta.

Prokurator generalny ma mieć zwiększone kompetencje, ale z ust ministra sprawiedliwości słyszymy na razie tylko o kwestiach kadrowych. Jak mogą się zwiększyć w inny sposób?
Sam chciałbym wiedzieć. Jak zwykle kierunki i założenia zmian mogą być słuszne, natomiast diabeł tkwi w szczegółach i one mogą przekreślać te deklaracje, które są dzisiaj składane.

Minister Gowin mówi, że jego zmiany będą głęboką, wewnętrzną reorganizacją prokuratury. Już słychać, że prokuratorzy będą przeciwni takim zmianom.
Nikt nie lubi zmian, w szczególności, jeśli nakładają one nowe obowiązki. Minister Gowin powołał się na to, że dziewięćdziesiąt dziewięć procent spraw jest załatwianych w prokuraturach rejonowych. Tam pracuje też tylko dwie trzecie prokuratorów. Zaledwie jeden procent w pozostałych prokuraturach. Prokuratury rejonowe są najbardziej obciążone. Apelacyjne i okręgowe pełnią w dużej mierze funkcje kontrolne. A niestety przy tym kontrola nie zawsze jest realna. Powstaje pytanie, czy aż prawie jedna trzecia prokuratorów powinna kontrolować pozostałych.

Rząd ma teraz zwiększać demokratyczną kontrolę nad pracą prokuratury i zwiększać transparentność jej działania. Jak to może wyglądać w praktyce?
Zgadzam się z tym, że debata sejmowa bez głosowania nad przyjęciem sprawozdania prokuratora generalnego to dobre rozwiązanie. Chodzi o to, żeby prokurator generalny stawał przed Sejmem i przedstawił zasady prowadzonej polityki i rozliczył się z sukcesów, ewentualnie porażek. Natomiast nie bardzo jestem przekonany do tych wytycznych, które ma dawać prokuratorowi generalnemu rząd na temat tego, czym w danym roku ma się zajmować prokuratura. Choć szczęśliwie osłabiono wymowę tego zalecenia rządu, dlatego że prokurator nie będzie tymi zaleceniami związany. Wydaje mi się, że będzie to sytuacja, w której politycy będą zadowoleni, że jakieś wytyczne dali, natomiast oczywiście skuteczność ich będzie dość ograniczona, bo trudno sobie wyobrazić, że w danym roku prokurator zajmie się gwałtami, a nie włamaniami, albo odwrotnie. W którymś roku zajmie się pedofilami, a nie będzie się tak samo intensywnie zajmował kradzieżami. Mnie osobiście ten punkt i ta sugestia, by rząd takie zalecenia wydawał, nie przekonuje. Bo politykę karną kształtuje Kodeks karny i w nim ona się wyraża poprzez odpowiednie ujęcie poszczególnych kategorii przestępstw i ukształtowanie zagrożenia karą.
Jak Pan patrzy na pomysł włączenia prokuratury wojskowej do cywilnej?
To było już w zasadzie przesądzone i z tym się akurat zgadzam. Tak naprawdę to prokurator generalny, nawet gdy był nim minister sprawiedliwości, miał ograniczone możliwości oddziaływania na prokuraturę wojskową, bo decyzje musiał podejmować wspólnie z ministrem obrony narodowej. To była taka oddzielona jednostka, która rządzi się trochę swoimi prawami, poniekąd słusznie, bo jeśli chodzi o misje wojskowe, to trudno posłać prokuratorów cywilnych.

Ogólnie podsumowując założenia nowej ustawy, jak je Pan ocenia?
Oceniam je pozytywnie. W roku 2007, kiedy przygotowywano te zmiany, przypomnę, że opozycja była generalnie przeciw, twierdziła, że rząd traci jakikolwiek wpływ na prokuraturę. Stąd też pewne rozwiązania, które wtedy przyjęto, miały zapobiegać tym zarzutom. Między innymi wtedy powołano Krajową Radę Prokuratury. Uważam, że zniesienie jej byłoby błędem, ponieważ powrócilibyśmy do sytuacji, gdzie prokurator generalny mógłby być co roku, po swoim sprawozdaniu, odwołany. I można by dać prokuratora wygodnego politycznie, a przecież nie o to chodzi. Instytucja Krajowej Rady Prokuratury zapewnia równowagę i jest elementem demokratycznej kontroli. Ale zgadzam się z tym, że dzisiaj jest trochę niezdrowa sytuacja, bo na czele obu instytucji, czyli prokuratorem generalnym i przewodniczącym Krajowej Rady Prokuratury, są osoby, które ubiegały się o to samo stanowisko, a to nigdy nie służy współpracy. W tej chwili trudno mówić o harmonijnej współpracy między tymi dwoma organami.

Rozmawiała Joanna Miziołek

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie