Covidowe wynagrodzenia. Dlaczego jedni dostają na kwarantannie 100 proc. pensji, a inni - 80 proc.?

Agnieszka Kamińska
Agnieszka Kamińska
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne Fot. Lukasz Kaczanowski/Polska Press
Udostępnij:
W Polsce ponad 700 tys. osób jest objętych kwarantanną. Wielu z nich pracuje zdalnie z domu. Pojawiają się jednak wątpliwości, dotyczące wysokości wynagrodzenia za ten okres. Niektóre osoby zgłaszają, że za czas kwarantanny otrzymały niższą pensję – taką, jaka przysługuje w czasie choroby, czyli 80 proc. Z kolei inne mówią, że kwarantanna nie zmieniła ich pensji. Z czego wynikają te różnice? I jaką pensję powinna otrzymać osoba na kwarantannie?

Koronawirus w Polsce. Wynagrodzenia podczas kwarantanny

- Byłam na kwarantannie już dwa razy. Za te miesiące, w których ją miałam, obcięto mi pensję. Tymczasem czułam się dobrze i pracowałam zdalnie z domu. Dlaczego więc obcięto mi wynagrodzenie? Ta sprawa bulwersuje mnie, tym bardziej że mojej znajomej, która również pracowała zdalnie z domu na kwarantannie, nic nie obcięto. O co tu chodzi, czy doszło do jakiegoś nadużycia? - pyta internautka.

Zapytaliśmy o to prof. Monikę Gładoch, specjalistkę od prawa pracy z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Okazuje się, że gdy pracownik jest skierowany na test lub została nałożona na niego kwarantanna, na internetowym koncie pracodawcy (Platformie Usług Elektronicznych ZUS) pojawia się na ten temat informacja. To sygnał dla kadr, aby naliczyć 80 proc. pensji – tak jak w przypadku zwolnienia lekarskiego. Tymczasem, jeśli zdrowie na to pozwala, możemy na kwarantannie pracować zdalnie. W takim przypadku przysługuje 100 proc. wynagrodzenia. Co zrobić, żeby kadry wyliczyły pełną wysokość?

- Pracownik najpierw musi uzgodnić z pracodawcą, że wykonuje pracę zdalną. Najlepiej, jeśli złoży w tej sprawie oświadczenie. Następnie pracodawca ma obowiązek powiadomić kadry, że pracownik na kwarantannie pracuje zdalnie i że należy mu naliczyć pełne wynagrodzenie – mówi nam prof. Monika Gładoch. - Fakt, że ktoś nie otrzymał całego wynagrodzenia, chociaż pracował, wynika prawdopodobnie z jakiegoś niedopatrzenia formalnego lub braku komunikacji z kadrami. Pracodawca nadzoruje pracę zdalną i przecież jest w stanie stwierdzić, że osoba na kwarantannie wykonuje obowiązki służbowe. A zatem powinien, w porozumieniu z pracownikiem, poinformować dział kadr.

Ważny jest tu jeszcze jeden element – szef musi wyrazić zgodę na wykonywanie przez pracownika pracy zdalnie w okresie kwarantanny. Brak zgody oznacza nabycie przez pracownika prawa do świadczenia chorobowego.

- Obie strony muszą zaakceptować, że pracownik będzie pracował z domu podczas kwarantanny. Żadna ze stron nie może w tym względzie nic narzucić drugiej – dodaje prof. Monika Gładoch.

Trzeba też wskazać, że jeśli pracownik w czasie kwarantanny nie może pracować z uwagi na stan zdrowia, to przysługuje mu zasiłek chorobowy. Gdy pracownik zacznie już pobierać świadczenie chorobowe, to nie może podjąć w tym samym czasie pracy zdalnej. Nie może pobierać obu należności jednocześnie. W celu wypłaty chorobowego nie trzeba już potwierdzać żadnym oświadczeniem okresu odbywania kwarantanny (podczas którego pracownik nie pracuje).

- Co do zasady, przez pierwsze 33 dni niezdolności do pracy, która jest spowodowana chorobą, pracownik ma prawo do tzw. chorobowego, które jest płatne ze środków pracodawcy. A więc wysokość wynagrodzenia za czas kwarantanny jest tu przede wszystkim kwestią uzgodnienia z szefem. Bywa, że w dużych korporacjach przepływ informacji jest zaburzony, i zwyczajnie pracownik działu kadr nie dowiedział się, że miał wyliczyć wynagrodzenie w pełnej kwocie jakiemuś pracownikowi. To oczywiście może też być efekt np. zaniechania szefa. Jeśli mamy kwarantannę i pracujemy, to najlepiej po prostu zadzwonić do kadrowej – mówi Piotr Belicki, radca prawny.

Lek na COVID-19 zatwierdzony, na razie warunkowo

Wideo

Materiał oryginalny: Covidowe wynagrodzenia. Dlaczego jedni dostają na kwarantannie 100 proc. pensji, a inni - 80 proc.? - Dziennik Bałtycki

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

N
Nobody63
Tysiące chorych kłamstw i jedna zdrowa prawda

Nie ma na świecie jednego państwa, bez względu na poziom „wszczepienia”, które wróciło do normalności. Nie istnieje taki kraj, ani w 90% „wszczepiona” Irlandia, gdzie wprowadzono restrykcje, ani w 80% „wyszczepiona” Portugalia, gdzie pomimo wysokiego wskaźnika odpalono lockdowny. Nawet Izrael po trzech dawkach dalej chodzi w maseczkach, zachowuje DDM i inne restrykcje. Tego faktu nie da się podważyć, a przecież przed „programem szczepień” naczelne kłamstwo brzmiało, że po osiągnięciu „pełnej odporności”, czyli aplikacji dwóch dawek, zdejmiemy maseczki, wrócą kina i teatry, siłownie i wesela, kościoły i szkła bez „zdalnego nauczania”. Nikt i nic nie może podważyć, że tak się nie stało i to jest kłamstwo naczelne całej tej inżynierii społecznej.

https://www.kontrowersje.net/tysiace-chorych-klamstw-i-jedna-zdrowa-prawda/

--- * ---

„Znajoma pracuje na Jarmarku Bożonarodzeniowym w Kolonii. Wystawcy, sprzedawcy i klienci dostają na rękę specjalny stempel , który zaświadcza o ich właściwym . Bez tego nie można niczego kupić, ani sprzedać. Apokalipsa?”. Tak, nawet pisałem o tym, a jeśli chodzi o Apokalipsę, to się zgadza i odsyłam wszystkich do źródeł – kiedyś napiszę osobny wpis o tych wszystkich przepowiedniach foliarzy, z których się śmiano jak i dziś, a które się spełniły.

„ w postaci elektronicznych opasek na rękę w Wielkiej Brytanii już od stycznia 2022… Punkty za pro-zdrowotne zachowania – oto oficjalny komunikat ze stron rządowych… Ostatnia prosta…”. Też to sobie możemy zaliczyć do niegdysiejszych bajań, z których szła beka na całego i zobaczymy czy dla wygody przejdziemy na chipy.

https://dziennikzarazy.pl/4-12-kowidkowy-miedzynarodowym-miszmasz/

http://nie-wierze-nikomu.pl
Z
Zyga
4 grudnia, 10:49, Grzegorz:

A z jakiej racji siedzac w domu maja zarabiac tyle co ci ktorzy wydaja na dojazdy itp?? Na kwarantannie siedza bo ich jakis jelen podal ze mial z nimi kontakt a oni to potwierdzili czyli na kwarantannie sa tylko i wylacznie NA SWOJE ZYCZENIE

Świetne słowa

G
Grzegorz
A z jakiej racji siedzac w domu maja zarabiac tyle co ci ktorzy wydaja na dojazdy itp?? Na kwarantannie siedza bo ich jakis jelen podal ze mial z nimi kontakt a oni to potwierdzili czyli na kwarantannie sa tylko i wylacznie NA SWOJE ZYCZENIE
J
Ja Ty
Kwarantanna To nie choroba . To przymuszenie do pozostania w domu nie z mojej winy także 80 procent niby z jakiej racji ?
N
Nobody63
Abp Viganò mówił m.in.:

„Od dwóch lat jesteśmy świadkami globalnego zamachu stanu, w którym elita finansowa i ideologiczna zdołała przejąć kontrolę nad częścią rządów krajowych, instytucjami publicznymi i prywatnymi, mediami, sądownictwem, politykami i przywódcami religijnymi. Wszyscy oni, bez wyjątku, stali się niewolnikami tych nowych panów, którzy zapewniają władzę, pieniądze i poparcie społeczne swoim wspólnikom. Podstawowe prawa, które jeszcze do wczoraj były prezentowane jako nienaruszalne, zostały podeptane w imię nagłych kryzysów. Dziś jest to zagrożenie sanitarne, jutro ekologiczne, a po nim zagrożenie dla internetu.„

[Całość: „Abp Viganò wzywa do sojuszu antyglobalistycznego celem powstrzymania globalnego zniewolenia ludzkości”]

Do apelu abp. Viganò dołączył się znany naukowiec, dr Robert Malone, twórca technologii mRNA będącej platformą dla szczepionek mRNA. Dr Malone, ze znanego niemal jedynie w kręgach naukowych skromnego człowieka, stał się nagle przedmiotem wściekłego ataku, gdy wziął udział w programie internetowym, w którym powiedział kilka słów prawdy o obecnych tzw. „szczepionkach przeciwko Covid-19”, przestrzegając przed ich przyjmowaniem (zob. „Dr Robert Malone o zagrożeniach terapii genowych na C-19„). Od tego momentu kampania nienawiści wobec jego oraz jego rodziny, doprowadziła do cenzury w mediach, w periodykach naukowych, a on sam nie ugiął się, lecz podjął odważną walkę z dezinformacją i o przekazywanie prawdy.

http://dakowski.pl/dr-robert-malone-przylacza-sie-do-apelu-arcybiskupa-vigano-o-budowe-sojuszu-antyglobalistycznego/

--- * ---

A jak to widzą pandemiści z Wielkiej Brytanii? “Testy i szczepionki mogą być potrzebne przez 10 lat lub dłużej“.A jak to widzą pandemiści z Wielkiej Brytanii? “Testy i szczepionki mogą być potrzebne przez 10 lat lub dłużej“.

TYLKO W Wielkiej Brytanii: COVID19 będzie „zagrożeniem dla NHS przez co najmniej następne pięć lat”, a „testy i szczepionki mogą być potrzebne przez dekadę lub dłużej”, mówią doradcy rządu SAGE. /Disclose.tv/

W Niemczech “osoby niezaszczepione mają mieć zakaz wstępu na teren większości sklepów czy punktów usługowych, z wyjątkiem sklepów spożywczych i aptek”. /rp.pl/

W Polsce obowiązek “szczepień” będzie wprowadzany stopniowo. W pierwszej kolejności: medycy, nauczyciele, służby munduroweW Polsce specjaliści od zarządzania społeczną percepcją postanowili nie zwiększać dotychczasowej temperatury gotowania polskiej żaby:

… powoli myślimy jednak o obowiązku szczepiennym, szczególnie dla grup najbardziej narażonych, czyli przede wszystkim medyków.

– Czy taki obowiązek może być wprowadzony? – padło pytanie.

– Może być wprowadzony, ale też nie będziemy tego wprowadzali z dnia na dzień, śladem innych krajów, takich jak Austria czy Niemcy – zaznaczył Niedzielski.

https://www.ekspedyt.org/2021/12/04/aktualnosci-pandemiczne-slave-pass-dla-5-latkow/

---

http://nie-wierze-nikomu.pl/index.php/prawda-o-covid-19/aktualnosci/61-warto-poczytac-grudzien-2021
Dodaj ogłoszenie