Coraz mniej chętnych na kredyty hipoteczne

Łukasz Pałka
130 mld zł wynosi wartość kredytów hipotecznych udzielonych w Polsce
130 mld zł wynosi wartość kredytów hipotecznych udzielonych w Polsce Bruno Fidrych/POLSKA
Karta kredytowa razem z kredytem hipotecznym, niższe prowizje, szybka decyzja o przyznaniu kredytu, darmowe ubezpieczenie czy wreszcie większy wybór walut - banki prześcigają się w pomysłach na przyciągnięcie nowych klientów, którzy chcą kupić mieszkanie.

Powód jest prosty. Z dnia na dzień spada liczba nowo udzielanych kredytów hipotecznych.

mBank, marka detaliczna BRE Banku, coraz mocniej promuje kredyty hipoteczne połączone z kartą kredytową. Tym pierwszym klient ma finansować nieruchomość. Z kolei sięgający 10 tys. zł limit na karcie kredytowej ma być pomocny przy zakupie wyposażenia mieszkania.

Do tej pory, aby sfinansować wykończenie nowego lokum, można było wziąć w bankach kredyt wyższy niż wartość nieruchomości, nawet na 130 proc. Teraz o tego typu ofertę jest już dość ciężko.

- Do tej pory rosnące ceny nieruchomości szybko nadganiały wartość zaciągniętego kredytu. Teraz taka sytuacja jest już mało prawdopodobna - tłumaczy Michał Macierzyński, analityk portalu Bankier.pl. - Dlatego banki boją się już udzielać kredytów powyżej wartości nieruchomości.

Szukają więc innych sposobów na przyciągnięcie nowych kredytobiorców. Na przykład Kredyt Bank wszystkim osobom, które przyjdą po kredyt hipoteczny przed końcem czerwca, oferuje bezpłatne ubezpieczenie spłaty kredytu. Do tego można skorzystać z prowizji zero procent.

Inne banki w ostatnim czasie postawiły z kolei na rozszerzenie swojego wachlarza walut, w których dostępny jest kredyt. Tak zrobiły ING Bank, a także BZ WBK, które wprowadziły u siebie kredyty we frankach szwajcarskich. Decyzja była o tyle zaskakująca, że oba banki były do tej pory postrzegane jako bardzo konserwatywne i nastawione tylko na kredyty w złotych.

Coraz częściej mówi się także o tym, że banki poszerzą swoją ofertę o japońskie jeny, które dotychczas były dostępne tylko dla najbogatszych klientów korzystających z usług private bankingu.

Zdaniem analityków kredyty w jenach nie mogą liczyć na taką popularność jak te we frankach. Bo chociaż są znacznie tańsze, to wiąże się z nimi większe ryzyko wahań kursów walutowych. Jeny wprowadził już Metrobank.

Mimo starań banków wszystko wskazuje na to, że kredytowy boom w hipotekach prędko nie wróci. Zdaniem analityków z Open Finance liczba udzielonych kredytów spadnie w tym roku o blisko 15 proc.

Przygotuj swój turystyczny biznes na sezon

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie