Coco Chanel i Montaigne pod lupą biografistów

Redakcja
Czy Coco była szpiegiem Abwehry? Wszystko wskazuje na to, że tak
Czy Coco była szpiegiem Abwehry? Wszystko wskazuje na to, że tak materiały prasowe
Żaden szacowny nieboszczyk nie może być dzisiaj bezpieczny. Łowcy sensacji zajrzą w życiorys nawet legendzie mody i idolowi pokoleń filozofów - pisze Bożydar Brakoniecki.

Co łączy legendarną projektantkę mody, która zrewolucjonizowała XX-wieczne podejście do ubierania się, i XVI-wiecznego filozofa, twórcę gatunku literackiego zwanego esejem, prócz oczywiście tego, że oboje byli Francuzami? Łączy ich to, że ich biografie zostały przez współczesnych całkowicie zmitologizowane. W przypadku Coco Chanel skrzętnie ukryto wszystkie jej ciemne sprawki. Montaigne'a ubrano zaś w płaszcz genialnego mędrca renesansu, spod którego trudno dostrzec jego ludzkie słabostki.

Do cokolwiek szokujących prawd o Coco dotarła Lisa Chaney, autorka wydanej właśnie biografii "Coco Chanel. Życie intymne". Materiałem źródłowym do rzucenia nowego światła na życie królowej mody okazały się odnalezione po latach jej listy i pamiętniki. Pomińmy wywołujące rumieńce jej zwierzenia na temat francuskiej bohemy: hetero- i homoseksualnych miłostek, narkotyków i skandalików, bo dziś nie zaszokowałaby tym nawet przedszkolaka. Chaney ma w zapasie inny argument - oto stara się nas przekonać, że najciemniejszą tajemnicą Coco Chanel była afera szpiegowska, w którą dała się wkręcić za sprawą niemieckiego kochanka.

Był nim szarmancki oficer arystokrata baron Hans Günther von Dincklage, z którym w 1943 r. wiązał Francuzkę ognisty romans. Czy był to tylko szał zmysłów, czy też cynicznie przygotowana intryga - tego się od Lisy Chaney nie dowiemy. Faktem jest, że ich randki w słynnym paryskim Ritzu były w czasie okupacji głośne. Jest jeszcze coś. Wiosną 1943 r. von Dincklage złożył swoim szefom ofertę, by skorzystać z usług "Coco Chanel (lesbijki), ze sławnej firmy perfumeryjnej, które pozwolą wykorzystać jej anglosaskie kontakty dla dobra niemieckich służb wywiadowczych".

Czytaj także: Tajemnice życia i tragicznej śmierci Whitney Houston [ZDJĘCIA]

Czy została niemieckim szpiegiem? Nie wiadomo, choć niektórzy historycy sugerują jej zastanawiający udział przy negocjacjach między Rzeszą a Wielką Brytanią w celu zawarcia separatystycznego pokoju. Faktem jest natomiast to, że po wojnie nikt o jej kontaktach z przystojnym baronem nawet się nie zająknął. Stała się wręcz narodową legendą i dobrem narodowym. W wydanej rok temu książce "Sleeping with the Enemy. Coco Chanel's Secret War" Hal Vaughan poszedł znacznie dalej niż Chaney i oskarżył projektantkę o antysemityzm (w czasie wojny wystąpiła do władz o "aryzację" firmy), nienawiść do homoseksualistów i współpracę z Abwehrą.

Przy Chanel postać Michela de Montaigne'a (1533-1592), autora słynnych "Prób", radcy parlamentu w Bordeaux, a później jego burmistrza, jawi się niemal sielsko. Ale i on miał głęboko skrywane tajemnice, o których potomni nie mieli pojęcia. Pozujący na szlachetnego humanistę nie stronił od typowo hedonistycznych uciech: wina, kobiet i hucznych zabaw. Szczególnie wielkim bohaterem także nie był. Gdy w 1585 r. w Bordeuax wybuchła zaraza, Montaigne pierwszy czmychnął z miasta i zostawił mieszkańców samych. Mimo to w "Próbach" ideałowi męstwa poświęcił całkiem sporo miejsca.

W biografii "W drodze do Montaigne" Stefan Bratkowski stara się mimo wszystko oszczędzić legendę filozofa. Tak jak wcześniej literackie pomniki starali się zbudować mu Boy--Żeleński i Józef Hen. Tak, jakby kilka słów o ludzkiej naturze mogło zaszkodzić wizerunkowi jednego z największych myślicieli XVI w., uważanego we Francji niemal za półboga. Od Bratkowskiego wiemy, że Montaigne całkiem poważnie rozważał wyprawę do Polski, ówczesnego - jak sam pisał - ideału tolerancji, spokoju i dobrobytu. Niestety, podróż nie doszła do skutku, przez co straciliśmy miejsce w imponującym intelektualnym micie.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie