18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Co zrobić, by twój PIN nigdy cię nie zdradził

Redakcja
Aż 16 proc. posiadaczy kart ma zapisany numer PIN bezpośrednio na niej lub innych noszonych przy sobie przedmiotach, a blisko co trzeci, wpisując kod w bankomacie, nie dba o odpowiednie jego zakrycie - wynika z badań przeprowadzonych na zlecenie Związku Banków Polskich.

Ukradli mi kartę. Wyjmą mi wszystkie oszczędności - gorączkowała się sąsiadka pani Marzeny. - Nie ukradną, musieliby znać PIN - uspokajała ją Marzena. - Mają PIN - westchnęła sąsiadka. - Był zapisany na karcie. Do takiej sytuacji może dojść w kilku milionach domów.

Chroń kartę i PIN
Numer PIN trzeba po prostu zapamiętać. Pamiętaj, że ułatwiając złodziejowi jego poznanie, zamykasz sobie drogę do ewentualnego odszkodowania. Zgodnie z prawem, jeżeli zostaniesz okradziony, a niezwłocznie zastrzeżesz kartę, poniesiesz koszty nieuprawnionych transakcji do wysokości co najwyżej 150 euro (czyli po obecnym kursie około 660 zł). Jeśli z karty zostanie nam skradzione 3000 zł, to odzyskamy ponad 2300 zł. Całość bank odda nam, jeśli wykupiliśmy specjalne ubezpieczenie od nieuprawnionych transakcji. Ale to wszystko pod warunkiem, że odpowiednio chroniliśmy kartę i PIN. Jeżeli jednak bank udowodni nam, że zachowaliśmy się pod tym względem lekkomyślnie, np. zapisaliśmy PIN na karcie, nie odzyskamy nic.

Czytaj też: Twój domowy budżet albo sztuka wydawania

Jeśli już musisz zapisać PIN, to tylko w zaszyfrowanej postaci i tylko wtedy, jeśli naprawdę nie potrafisz go zapamiętać. Można np. ukryć go w większym ciągu cyfr. Mąż pani Marzeny zapisał PIN między 16 innymi cyframi, a kartkę nosi nie w portfelu, ale w osobnej kieszeni kurtki. Nigdy nie zapisuj czterech cyfr wprost. Nigdy nie trzymaj tej kartki razem z kartą.

Korzystając z bankomatu, upewnij się, czy nie jesteś obserwowany. Wpisując kod, zasłoń klawiaturę ręką. Sprawdź, czy na klawiaturze lub nad nią nie ma podejrzanych nakładek albo kamer, dzięki którym przestępcy zdobywają numery PIN. Podobną ostrożność należy wykazać, gdy płacisz w sklepie. W czasie dokonywania transakcji nawet na chwilę nie spuszczaj karty z oczu. Jeśli transakcja w sklepie z jakiegoś powodu jest nieudana, sprzedawca ma obowiązek wydać potwierdzenie jej anulowania. Ostrożność zachowaj też, kiedy nowa karta lub numer PIN trafią do ciebie drogą pocztową. Jeśli zauważysz, że przesyłka została naruszona, natychmiast zgłoś to do banku.

Czytaj też: E-pieniądze, czyli pożegnanie z gotówką

Pomogą limit i cash back
Ustaw limit dziennych i miesięcznych transakcji, jakie mogą być wykonane twoimi kartami płatniczymi. Osobno zdefiniuj limity płatności w sklepach i dla wypłaty gotówki z bankomatów, ewentualnie także dla transakcji w internecie (jeżeli istnieje taka opcja). Wysokość limitów dostosuj do poziomu swoich standardowych wydatków. W ten sposób zyskasz pewność, że nawet w razie kradzieży nie stracisz wszystkiego. W razie potrzeby, np. przed większymi zakupami, limit na kartach możesz zwiększyć.

Zamiast wypłacać gotówkę z bankomatu, możesz także skorzystać z usługi cash back. Oferuje ją coraz więcej sklepów. Płacąc za zakupy, możesz poprosić o wypłacenie z kasy do 200 zł w gotówce, a zostanie ona po prostu dodana do twojego rachunku.

Zapisz numer alarmowy
Skradzioną lub zagubioną kartę jak najszybciej zastrzeż. Zostanie zablokowana i nie będzie można nią wykonywać operacji. Możesz to zrobić w oddziale banku albo telefonicznie. Centrum autoryzacji kart dostępne jest 24 godziny na dobę. Im szybciej to zrobisz, tym większa szansa, że złodziej nie zdąży dobrać się do pieniędzy. Numer telefoniczny do centrum warto wpisać do swojej komórki.

CZYTAJ TEŻ: Zostań swoim własnym bankierem online

Bądź ostrożny online
Ostrożność należy zachować też przy płaceniu kartą w internecie. Zanim podasz na zaufanej stronie internetowej sprzedawcy numer karty, sprawdź, czy płatność jest zabezpieczona za pomocą szyfrowanego połączenia, tj. czy na dole strony lub w okienku przeglądarki widnieje kłódka, a nazwa rozpoczyna się od liter https://. Pamiętaj też, że sprzedawca nie poprosi cię nigdy o numer PIN do karty płatniczej. Przy płatnościach internetowych kartą płatniczą coraz częściej podawany jest dodatkowo kod CVV2/CVC2, który jest umieszczony na odwrocie "plastiku".

Cykl "Twoje finanse" dofinansowany jest ze środków Narodowego Banku Polskiego

Zachęcamy Czytelników do nadsyłania pytań związanych z publikowanym przez nas cyklem oraz propozycji tematów, które warto byłoby w nim poruszyć. Kontakt z redakcją [email protected] Odpowiedzi na najciekawsze pytania opublikujemy na stronie www.polskatimes.pl/twojefinanse

Więcej o finansach na stronie www.nbportal.pl

Polacy wrócili do fast foodów

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Z
ZZ
Dokładnie! Karta zbliżeniowa jest dobra dla tych, którzy mają kłopot z zapamiętaniem PIN. Rzeczywiście - do 50 zł, na przykład za zakupy w spożywczym można płacić bez PIN. A przed kradzieżą trzeba chronić kartę tak, jak chroni się... pieniądze. Ciekawe, czy ktoś miał problem z kartą zbliżeniową, np. ktoś mu podstępnie wykradł, "nacykał" przez kilka godzin, a potem po cichu oddał?
G
Gość
Przyznam, że nie byłam przekonana do karty zbliżeniowej, ale to na prawdę wygoda. Poza tym można nią płacić tylko do 50 zł, więc jest to swego rodzaju zabezpieczenie. W momencie kradzieży/zagubienia to praktycznie takie samo ryzyko, jak w przypadku każdej innej karty płatniczej. Należy natychmiast zgłosić sprawę bankowi.
A
Adam
Ważniejsze by nie dać się obrobić bankowi kiedyś płaciłem frycowe teraz w getinonline mam za free a pin mam w głowie i pamiętam nie zapisuję by inni znaleźli.
M
Marta
Heh, fajnie mam zbliżeniówkę z PKO BP i co? Tam do małych transakcji nie mam w ogóle pinu. W tym cała idea. Dla mnie to wygoda, ale zarazem to jest właśnie pewne niebezpieczeństwo. Inna sprawa, że pomagają limity, a o ewentualnej kradzieży zawsze należy powiadomić bank.
Dodaj ogłoszenie