Co trzeci Polak nie ma swojego mieszkania. A rynek najmu pozostaje bardzo skromny

Joanna Ćwiek-Świdecka
Co trzeci Polak nie ma prawa własności do zajmowanych mieszkań - podaje Eurostat. Podobnie jest w Wielkiej Brytanii, Holandii i Luksemburgu - wynika z raportu opracowanego przez Home Broker.

Statystyki europejskiego urzędu dowodzą, że najem jako forma zabezpieczania potrzeb mieszkaniowych jest na Zachodzie popularniejszy niż na Wschodzie. Podczas gdy w krajach starej Unii 29 obywateli na 100 najmuje lokale, to w krajach przyjętych do Wspólnoty po 2003 roku jest to 18 osób na 100. Rekordzistami są Niemcy i Austriacy z udziałem najemców na poziomie 46,8 i 42,6 proc. Ponad 30 proc. obywateli zabezpiecza swoje potrzeby mieszkaniowe, płacąc czynsz, we Francji, Danii, Luksemburgu, Holandii, Polsce i Wielkiej Brytanii.

Odmienna sytuacja ma miejsce w Rumunii i na Litwie. W krajach tych zaledwie 3,5 i 6,8 proc. obywateli nie posiada prawa własności do zajmowanych mieszkań. Podobna sytuacja dotyczy także co dziesiątego Węgra i Słowaka. Bez wątpienia dużą rolę grają tu przyzwyczajenia, mobilność ludności oraz cena.

Czytaj też:Branża budowlana obawia się spadku zamówień, cen i zatrudnienia

Polski rynek najmu należy do jednych z najgorzej rozwiniętych w Europie. Tylko 2,2 proc. obywateli naszego kraju korzysta z najmu na zasadach rynkowych. Reszta, czyli 29,1 proc. mieszkań, to między innymi lokale należące do gmin (mieszkania komunalne), TBS-ów, Lasów Państwowych, PKP, wojska itp., co Eurostat kwalifikuje jako najem po cenach nierynkowych. Pod względem najmu komercyjnego zajmujemy dopiero 24. miejsce w Europie. Mniejsze rynki od nas mają tylko Bułgaria, Malta, Litwa i Rumunia.

Trzeba jednak zaznaczyć, że statystyki dotyczące odsetka mieszkań, które nie są zajmowane przez właścicieli, są dla Polski zawyżone. To dlatego, że Eurostat zalicza do grona lokali wynajmowanych po cenach nierynkowych także mieszkania spółdzielcze (w danych GUS jest ich ponad 2,5 miliona). Zgodnie z polskim prawem własność takich nieruchomości przysługuje spółdzielni, a lokatorom spółdzielcze własnościowe lub spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu. Znaczna przewaga najmu po zaniżonej cenie wobec najmu na zasadach rynkowych jest sytuacją normalną w większości państw nowej Unii. W krajach tych osób korzystających z najmu na zasadach nierynkowych jest blisko sześciokrotnie więcej niż tych płacących stawkę rynkową.

Czytaj też:Nie będzie już kredytów zaciąganych na całe życie: Maksimum to 25 lat

Na uwagę zasługuje Malta, gdzie parytet pomiędzy najmem rynkowym a nierynkowym jest wysoki - zbliżony do polskiego. W kraju tym osoby korzystające z zaniżonych stawek za najem stanowią 18,5 proc. obywateli, a reszta najemców 1,4 proc. społeczeństwa. Na drugim biegunie plasuje się Słowacja. W kraju tym rynek najmu jest relatywnie mało popularny, gdyż korzysta z niego 10,5 proc. obywateli, ale większość, bo blisko 9 osób na 100, płaci za najem stawkę rynkową.

Inna sytuacja widoczna jest w krajach starej Unii, gdzie osoby korzystające z najmu po cenach rynkowych stanowią większość najemców. Ze 100 obywateli piętnastki 16 płaci za dach nad głową pełną stawkę rynkową, a 13 osób kwotę niższą. Na tym tle wyróżnia się Finlandia, gdzie znacznie więcej obywateli korzysta z niższych stawek za najem. Jest ich 15,6 proc., a na rynku swoje potrzeby mieszkaniowe zaspokaja 10,1 proc. Finów. Na uwagę zasługuje też Dania, gdzie istnieje tylko komercyjny najem. Korzysta z niego 33,7 proc. obywateli.

Czytaj też:Kredyt hipoteczny we frankach rzadki i tylko dla wybranych

Bez wątpienia na wielkość komercyjnego rynku najmu duży wpływ ma jego cena. Najlepszym miernikiem w tym względzie wydaje się stosunek rocznego czynszu najmu do wartości nieruchomości. Jeśli bowiem rocznie za najem mieszkania trzeba zapłacić 2,4 proc. jego wartości (Grecja), to rynek najmu jest bardziej dostępny i konkurencyjny wobec własności, niż gdy za rok najmu trzeba zapłacić 7,2 proc. jego wartości (Węgry).

Ćwiczenia WOT w pasie przygranicznym z Białorusią

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Agnieszka
Marzę o swoim mieszkaniu, może już niedługo:) Pan z Opena przedstawia mi najlepsze oferty.
J
Julian
można placić niższą ratę kredytu hipotecznego jeżeli wynegocjuje się z bankiem niższą marżę - to jest możliwe
k
kasienka----asienka
Tluk MUSI ODEJSC! Razem ze szczerbatym dziadkiem od kretywnych rachunkow.
o
okonek
wynajmujacego nie wlasciciela - zaryzykuj wunajacie mieszkania a potem pozbadz sie nieplacacego lokatora (pol biedy jak za tym dewastacja mieszkania nie pojdzie)
o
ola
Warunki są takie, ż rzadko kto może sobie na kresdyt pozwolić. Ja teraz z doradcą z opena zaczynam działać więc mam nadzieję, że jakoś pójdzie
s
sens
To najgorsze co można zrobić bo pieniądze idą z dymem. Ja chcę przynajmniej coś dzieciom móc przekazać a nie żeby się dorabiały znowu od zera. Kiedy płacę za wynajem to zrzucam się na lepszą przyszłość cudzych dzieci - wolę odkładać na moje.
l
lokator
Po co mieć mieszkanie na własność-by póżniej z byle błahego powodu mogło być skonfiskowane.UE gwarantuje nam godne zamieszkiwanie.Nie dajmy się nabierać.
M
Marych
Dlaczego zatem dyweloperzy nie budują na wynajem? Czy to ma zwiazek z obecnym prawem lokalowym, czy też z faktem że mieszkania ją tylko jeden rok gwaracji na usunięcie usterek budowlanych?
m
mieszkająca
u developerów jest pełno gotowych do zamieszkania mieszkań !! płacić i wprowadzać się !!
o
oligarch
wiekszosc tych mieszkan to wlasnosc bankow, a nie polakow.
Dodaj ogłoszenie