Co słychać u Państwa Gucwińskich? Odwiedziliśmy ich

    Co słychać u Państwa Gucwińskich? Odwiedziliśmy ich

    Robert Migdał

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Hanna i Antoni Gucwińscy mieszkają na wrocławskim Biskupinie, parę chwil spacerkiem do zoo
    1/6
    przejdź do galerii

    Hanna i Antoni Gucwińscy mieszkają na wrocławskim Biskupinie, parę chwil spacerkiem do zoo
    ©Fot. Tomasz Ho£Od / Polska Press

    Hanna i Antoni Gucwińscy. On – przez wiele lat dyrektor wrocławskiego ogrodu zoologicznego. Ona – wielka miłośniczka i znawczyni zwyczajów zwierząt, a także posłanka na Sejm. Razem potężną popularność w całej Polsce zdobyli, nagrywając program TV „Z kamerą wśród zwierząt”. Dziś mają po 85 lat. Co u nich słychać? Portal GazetaWroclawska.pl odwiedził ich we wrocławskim domu.
    Państwo Gucwińscy bez zwierząt – wiedziałem, że to nie jest możliwe.
    Hanna Gucwińska: Właśnie sobie jeże kupiłam. Pigmejskie. Takie malutkie są. Jeden biały, a dwa szarawe.

    Ale te jeże to nie wszystkie zwierzęta pod Państwa opieką, w waszym domu.
    HG: Papug dużo nie jest, ale są. Ostatnio przeżyliśmy okropności, bo nam żako zdechła. Taka darowana. Prezent nam ludzie zrobili. Innych papug jest trochę – i małe, i duże.
    Jedną kupiliśmy w sklepie zoologicznym, kakadu. Są jeszcze dwie żako. No i papuga Krysia – cały czas nas gryzie i mówi brzydkie słowa. Aż wstyd powtórzyć, jakie. Gdzie się tego nauczyła? Nie wiem. Ale bywa kulturalna. Rano się wita: „Dzień dobry, Krysia”. Przynieśli ją do nas jako taką znajdę – zielona, trochę złotego ma, trochę szarego.

    No i są psy.
    HG: Ten, na moich kolanach, mniejszy, to go ze schroniska wzięłam – „kundlisko moje kochane”. Bardzo mądry. Poszłam po niego, bo przeczytałam jego opis w gazecie, który mnie rozczulił. Nazywa się „Musia” – to jest suczka. Kochana jest.

    No i „przywitał” mnie, tak że trzeba go było zamknąć w drugim pokoju, jakiś wielgachny pies.
    HG: Zobaczyliśmy go z mężem na wsi, jak się wyczołgał spod stodoły. Dziki był, z jakiejś watahy, co się po polach włóczy. Na dodatek chory był, chodzić nie umiał, nie jadł
    – musiałam go smoczkiem karmić, konia takiego wielkiego. Nazywa się Astor – groźny pies z niego. Gryzie nawet mnie, gdy chcę mu coś zabrać, co jest jego. Ma dzikie zwyczaje.

    Psy tylko dwa.
    HG: Na razie.
    Antoni Gucwiński: Ale dwa koty mamy. Więcej było, ale śmiercią naturalną odeszły. Koty w domu to sama przyjemność – przytulą się, pomruczą.



    Kto jeszcze u Państwa gości?
    HG: Szpak, który mieszka z nami ponad 25 lat. Wychowałam go jeszcze jako pisklę. Świetny jest, śpiewa pięknie.
    AG: Żółwie jeszcze są.
    HG: Oooo, żółwi mamy
    bardzo dużo.
    AG: Lądowe…
    HG: W Sejmie jednego dostałam, potem nam dzieci przyniosły do domu, takiego koślawca, z krzywicą okropną…
    AG: Jeden jest bez nogi.
    HG: A tu, o, policja nam przywiozła te dwa żółwie. Tu siedzą. To są okropne żółwie, bo gryzą.

    Czarne, dziwne.
    HG: A koty wiedzą, że żółwie mięso dostają i do nich łapy wsadzają, żeby im jedzenie podebrać. A ja się denerwuję, że któryś te moje koty za łapę zębami złapie. Aaa, opowiem panu, jaka nam się historia z jeżem przydarzyła. Wyszłam do ogrodu i czuję, że mnie coś po nodze drapie. Myślałam, że to zaskroniec, bo tu są, a to jeż. Stał na dwóch łapach, a dwiema mnie po nodze drapał. Do domu wzięłam, takie to chude było, mizerne. Podkarmiliśmy go z mężem. I pewnego dnia mąż mówi do mnie: „Coś ty, do jeża fasoli nasypałaś?”. Bo źle trochę widział. Patrzymy bliżej, a tu małe jeżyki. Odchowały się u nas cztery maluchy i ich matka.

    Zwierzęta macie Państwo nie tylko we wrocławskim domu.
    HG: Jeszcze w Bukowicach pod Miliczem mamy gospodarstwo. Hodujemy tam konie – haflingery. Piękne. Mamy ich dziewięć.
    AG: A, i jeszcze mamy kucyki. 11 ich jest i jedną oślicę.
    HG: Oślicę to ja chciałam koniecznie. Bardzo lubię osły. I ta moja oślica rządzi wszystkimi zwierzętami w Bukowicach. Nami też. Na początku mogła wchodzić do domu,
    ale jak się okazało, że się ślizga po podłodze i może nogi połamać, to jej nie chciałam wpuścić. To mnie użarła w ramię.

    Na nudę na emeryturze narzekać Państwo nie możecie. Sporo tej pracy przy zwierzętach.
    AG: Więcej niż przy sobie (uśmiech). Te zwierzęta u nas w domu to taki psychiczny ciąg dalszy tego, jak żyliśmy przez całe lata w ogrodzie zoologicznym.



    Jak się Państwu żyje bez zoo? Na emeryturze? To już ponad 10 lat.
    Hanna Gucwińska: Nie można powiedzieć, że dobrze i nie można powiedzieć, że źle. Pierwsza sprawa: finansowa. My byśmy dobrze żyli, gdyby nie wydatki na zwierzęta, którymi się teraz opiekujemy. Już nie mówię, że gdy tylko coś wyczytam o jakimś zwierzęciu, to od razu o nim marzę (uśmiech). A to kosztowna pasja. Ale ja się z tym urodziłam.
    Antoni Gucwiński: Po drugie: wspominamy te 50 lat, które przeżyliśmy w ogrodzie. Nie da się powiedzieć, tak z dnia na dzień: „Skończyłem. Zoo mnie nie interesuje”. To było całe nasze życie. I mamy ciągle niesmak, jak się ta nasza praca w ogrodzie zakończyła.
    HG: Można się było z nami elegancko rozstać.
    AG: To taka przestroga dla innych, żeby nie być za długo sługą zakładu. Myśmy powinni parę lat wcześniej odejść, spokojnie, a tak otrzymałem wypowiedzenie, po 55 latach pracy, z adnotacją, że się nie nadaję do XXI wieku. Z pracownikami się pożegnaliśmy. Klucze dałem następcy, kawę wypiliśmy i do widzenia.
    A żony nie zauważyli w ogóle. Że pracowała tyle lat. To było przykre i odbiło się na mnie bardzo. Stąd mamy taki dystans do ogrodu. Myśmy od odejścia z pracy nie byli w ogrodzie. Ale nie ma co tu narzekać, nie będziemy rozżalonymi staruszkami...

    CZYTAJ NA KOLEJNEJ STRONIE: Antoni Gucwiński: Próbuje się nas wymazać, pominąć w historii wrocławskiego ogrodu zoologicznego.


    1 3 4 »

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (154)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Państwu HANNIE I ANTONIEMU GUCWIŃSKIM

    M.Abraham (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    WESOŁYCH RADOSNYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA DUŻO ZDRÓWKA NA TEN NOWY ROK 2019 I KOLEJNYCH 100 LAT

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Szkoda, że Wrocławianie nie potrafili się zorganizować

    Jacek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Sprawa oczernienia państwa Gucwińskich miała podłoże polityczne, bo występowali przeciwko Wrocławskij władzy w sprawach gruntów wokół zoo, które ratusz sprzedał za bezcen. Sprawa niedźwiedzia to...rozwiń całość

    Sprawa oczernienia państwa Gucwińskich miała podłoże polityczne, bo występowali przeciwko Wrocławskij władzy w sprawach gruntów wokół zoo, które ratusz sprzedał za bezcen. Sprawa niedźwiedzia to pretekst. Szkoda, że w tamtych czasach internet dopiero raczkował. Podejrzewam, że dziś wyszłaby z tego wielka afera w mediach społecznościowych i być może ludzie potrafiliby obronić państwa Gucwińskich np przez bojkot ZOO. zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Coś pięknego

    Rafał z Krakowa (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Kochani Państwo Gucwińscy. To Oni przez swój program, niesamowity dar i wiedzę zaszczepili we mnie miłość do zwierząt. Życzę 100 lat w dobrym zdrowiu i szacunku, który się należy. Serdecznie...rozwiń całość

    Kochani Państwo Gucwińscy. To Oni przez swój program, niesamowity dar i wiedzę zaszczepili we mnie miłość do zwierząt. Życzę 100 lat w dobrym zdrowiu i szacunku, który się należy. Serdecznie pozdrawiam!zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Tak trzymać

    Darek Z. (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Fantastyczni ludzie. Brawo!!! Życzę wszystkiego dobrego.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Wroclaw

    Olek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 4

    Wroclaw sie nie popisal... ludzie zrobili dla ich zoo kawal dobrej roboty przez 50 lat a oni d... na nich wypieli... no ale czego spodziewac sie po politykach radnych itp... oni przeciez sami nie...rozwiń całość

    Wroclaw sie nie popisal... ludzie zrobili dla ich zoo kawal dobrej roboty przez 50 lat a oni d... na nich wypieli... no ale czego spodziewac sie po politykach radnych itp... oni przeciez sami nie umieja myslec... za nich mysla partie... zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Wielki szacunek

    Mes salutations (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 10 / 5

    Państwu Gucwińskim jak i internaltom życze radosnych Swiat!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Wielki szacunek

    Mes salutations (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 12

    Dziekujemy bardzo,za Państwa poświecenie tak dla pracy w zoo jak i dla fantastycznych programow,ktore dla nas stworzyliscie,
    choć dawno ich nie ogladalam, pamietam jak bardzo były intersujace,...rozwiń całość

    Dziekujemy bardzo,za Państwa poświecenie tak dla pracy w zoo jak i dla fantastycznych programow,ktore dla nas stworzyliscie,
    choć dawno ich nie ogladalam, pamietam jak bardzo były intersujace,
    niosły ze soba pozytywna energię i obtymizm.
    Państwu Gudzwinskim jak i internaltom życze radosnych Swiat!zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    witam serdecznie i pozdrawiam

    wlodek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 14 / 7

    szanowni panstwo gucwinscy przepraszam za komentarze te ktore normalny czlowiek by nie napisał niestety ale swiat internetu jest szalony kazdy pisze co chce krzywdzą przez to ludzi takich...rozwiń całość

    szanowni panstwo gucwinscy przepraszam za komentarze te ktore normalny czlowiek by nie napisał niestety ale swiat internetu jest szalony kazdy pisze co chce krzywdzą przez to ludzi takich jak wy zasluzonych dla przyrody jezcze raz przepraszam pozdrawiam i zycze zdrowiazwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Sami odwiedziliście ich z kamerą...

    józek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9 / 33

    Czy ci państwo się tego domagali, by znów zaistnieć w mediach?

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Zdejmijcie wreszcie ten artykuł.

    bileter w zoo (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 51

    Już patrzeć się nie da na te dwa paszkwile.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    bileter w zoo

    bb (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Po przeczytaniu twojego (specjalnie z małej ,,twojego '' napisałam ) postu stwierdziłam że zwierzęta są bardziej inteligentne od takich jak ty ,buszmenie

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Głupiaś TY

    Satyr (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 10 / 5

    Szacunek, miłość, wiarę w sercu i ... nieś z sobą KATOLIKU!

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo