Co czeka klienta na poczcie po strajku?

Alina Białkowska, Bartosz Biskupski
Jeden tydzień strajku oznacza dla Poczty Polskiej spadek przychodów aż o 120 mln zł
Jeden tydzień strajku oznacza dla Poczty Polskiej spadek przychodów aż o 120 mln zł Mateusz Wróblewski/POLSKA
Podwyżki. Poczta Polska od 1 lipca podnosi opłaty za podstawowe usługi, czyli przesyłanie listów i przesyłek ważących do 2 kg.

Chce w ten sposób zrekompensować m.in. wzrost cen paliw oraz wyższe wynagrodzenia.

Jak informuje Michał Dziewulski z biura prasowego Poczty, przesyłki ważące do 50 gramów, czyli zwykłe listy, zdrożeją o 10 gr - do 1,45 zł. O tyle samo wzrosną opłaty za nieco większe listy, mieszczące się w przedziale wagowym 50-100 g. Od 1 lipca zapłacimy za nie 1,65 zł. Bardzo dużo, aż o 2 zł, wzrosną opłaty za przesyłki ważące do 1 kg - do 8,50 zł oraz w przedziale 1-2 kg - z 8 zł d0 10 zł.

- Od półtora roku nie podnosiliśmy cen na te usługi, a poza tym podrożało paliwo - tłumaczy decyzję Michał Dziewulski. Jednocześnie przyznaje, że wynegocjowane w wyniku niedawnego strajku podwyżki dla pocztowców oznaczają dla Poczty duże obciążenie finansowe.

- Na początku roku pensje pracowników wzrosły u nas średnio o 137 zł, a od sierpnia dojdzie kolejnych 400 zł na osobę. Efekt jest taki, że według naszych obecnych szacunków zakończymy ten rok stratą w wysokości 300 mln zł - podsumowuje.

Już w ubiegłym roku wyniki finansowe Poczty były słabe. Zyski za 2007 r. wyniosły tylko 63 mln zł (przy obrotach rzędu aż 6 mld zł). Dlatego przewidywany na 2008 r. wzrost kosztów stałych o 6 proc. zapowiadał duże problemy dla tego przedsiębiorstwa.

Strajk i podwyżki wynagrodzeń dodatkowo pogorszyły sytuację. Wielu dotychczasowych klientów państwowej Poczty Polskiej uznało, że bezpieczniejsze będzie korzystanie z usług prywatnych firm kurierskich. Nie jest też jeszcze jasne, czy niektórzy klienci nie zdecydują się na wystąpienie o odszkodowania za opóźnienia w doręczaniu ich przesyłek, zwłaszcza faktur z określonymi terminami płatności.

Według niektórych szacunków jeden tydzień strajku oznacza dla Poczty Polskiej spadek przychodów aż o 120 mln zł. W sumie urzędy pocztowe nie działały przez 8 dni.

Podwyżka oznacza, że rację mieli ci eksperci, którzy przewidywali, iż Poczta zamiast się restrukturyzować, przerzuci dodatkowe koszty związane z podwyżkami wynagrodzeń na klientów. Pozwala jej na to monopolistyczna pozycja na rynku drobnych przesyłek.

Co dziesiąty Polak kupuje podróbki

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie