Cimoszewicz może być wybawieniem lewicy

Dorota Kowalska
Były premier to być może jedyna szansa lewicy na równy wyścig o prezydenturę
Były premier to być może jedyna szansa lewicy na równy wyścig o prezydenturę POLSKA
Sojusz Lewicy Demokratycznej nie składa broni w wyborach prezydenckich. Mówi się, że najlepszym kandydatem byłby Włodzimierz Cimoszewicz, ale ten kandyduje na stanowisko Sekretarza Generalnego Rady Europy.

Czy je zdobędzie, okaże się we wrześniu, dlatego Sojusz zwleka ze wskazaniem swojego kandydata aż do jesieni.

- Jeśliby szukać partyjnego kandydata, rzeczywiście, Cimoszewicz byłby najlepszy, i chyba każdy rozsądny człowiek lewicy czeka teraz na bieg wydarzeń - potwierdza prof. Tomasz Nałęcz.

Grzegorz Napieralski, szef SLD, zapytany o kandydaturęCimoszewicza mówi tylko, że rozmowy o tym, kto będzie reprezentował lewicę w wyścigu o fotel prezydenta, będą podjęte m.in. na konwencie partii.

- Ale nie wykluczam żadnej możliwości - mówi "Polsce" Napieralski. Dyskusja o kandydacie lewicy na urząd prezydenta rozpętała się wczoraj po tym, jak na konferencji prasowej Stronnictwa Demokratycznego Paweł Piskorski zasugerował, że lepiej byłoby dla Sojuszu, gdyby ten nie wystawiał swojego człowieka i poparł Andrzeja Olechowskiego w wyścigu do Pałacu Prezydenckiego.

- SLD ma poważny dylemat, czy wystawić słabego kandydata na prezydenta, czy wesprzeć Andrzeja Olechowskiego - stwierdził Piskorski. I dodał, że w prywatnych rozmowach politycy SLD skłaniają się ku udzieleniu poparcia właśnie Olechowskiemu.

- Nie wiem, kto miałby panu Piskorskiemu takie rzeczy mówić, ale zapewniam, że nastroje w klubie są bardzo dobre. Zwłaszcza po ostatnich sondażach, które wykazują ogromne poparcie dla Jolanty Kwaśniewskiej - komentuje Napieralski. Na sugestię, że Kwaśniewska zdecydowanie odmówiła startowania w wyborach prezydenckich, dopowiada: - Olechowski też nie zadeklarował ostatecznie, że w nich wystartuje.

Sam Olechowski doniesienia o możliwym poparciu jego kandydatury przez lewicę skwitował śmiechem. - To są dywagacje dobre na herbatkę u cioci- stwierdził krótko. Politycy lewicy sugestiami Piskorskiego, jakoby mieli woleć Olechowskiego od własnego kandydata, byli zdumieni. - Zabawna propozycja, tym bardziej że Olechowski nie ma żadnych szans na wygranie wyborów - stwierdziła Joanna Senyszyn z SLD.- Będziemy dopiero wybierać naszego kandydata, ale nie sądzę, aby miał mniejsze szanse niż pan Olechowski.

Tadeusz Iwiński z SLD podkreśla, że wprawdzie w wielu kwestiach poglądy Olechowskiego są zbieżne ze stanowiskiem lewicy, ale trudno szukać tych podobieństw w społeczno--ekonomicznych sferach życia. - Pan Olechowski to chyba luźny pomysł, do którego bym się nie przywiązywał - stwierdził.
Mają przecież swoje nazwiska: chociażby Jerzego Szmajdzińskiego czy Jolantę Szymanek-Deresz.
- Pozostaje też pytanie o Włodzimierza Cimoszewicza, który wprawdzie w tej chwili startuje w wyborach na szefa Rady Europy, ale przecież nie wiadomo, jaki będzie wynik wyborów - zauważa poseł Iwiński. I to na Cimoszewicza posłowie lewicy liczą najbardziej. - Jest jedyną osobą, która oprócz Jolanty Kwaśniewskiej, a ta nie chce starować, ma szansę w walce o Pałac Prezydencki- mówi nam jeden z polityków SLD. - Dlatego nie składamy żadnych konkretnych deklaracji, trzeba poczekać.

Decyzje o tym, kto zostanie sekretarzem generalnym Rady Europy, zapadną w drugiej połowie września, więc gdyby Cimoszewicz nie zdobył nominacji, będzie wystarczająco dużo czasu, aby przygotować się do zmagań o prezydenturę.

- Trudno po lewej stronie sceny politycznej znaleźć człowieka, cieszącego się takim samym poparciem wyborców, co on - zauważa prof. Nałęcz. Ciekawe tylko, co o tym pomyśle myśli sam zainteresowany. W 2005 roku, po tym jak Platforma nasłała na niego Annę Jarucką, aby próbowała Cimoszewicza skompromitować, nie wytrzymał psychicznie i wycofał się z wyborów prezydenckich. Czy w razie przegranych wyborów na szefa Rady Europy, zdecydowałby się na walkę o fotel prezydenta?

- Jestem kandydatem w sprawie międzynarodowej, więc buzia w ciup na parę miesięcy - stwierdził w rozmowie z "Polską" Cimoszewicz.

Współpraca Anna Gwozdowska

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
RABA
Dlaczego żaden "waleczny" dziennikarz śledczy nie napisze, co stało się z Anną Jarucką, jak przebiega proces sądowy. Grozi śmiercią lub kalectwem?
J
Józef Brzozowski
Głosowałbym na Waldemara Cimoszewicza chętniej gdyby startował jako kandydat niezależny niż jako kandydat SLD. SLD to są tacy sami towarzysze partyjni jak ci z PiS czy PO. Partyjniactwo dba o własny interes a o społeczeństwie przypomina sobie przed wyborami. Jedynym konkurentem dla Cimoszewicza w wyborach prezydenckich byłby dla mnie Andrzej Olechowski, oczywiście też jako niezależny kandydat. Wtedy to oddałbym głos na któregoś n tych dwóch, po kampanii wyborczej. Tusk z Kaczyńskim przy nich mogą spokojnie iść na ryby bo na mój głos nie mają co liczyć, no chyba że Tusk zacznie gwałtownie realizować swoje obietnice wyborcze.
Z
Zibi Kit
Czysty człowiek lewicy (czyt. Cimoszewicz). Czy w SLD są czyści ludzie? Olek i Włodek są z tej samej paczki co Olechowski. Jedni byli bardziej zaangażowani w PZPR, inni mniej. Ale wszyscy czerpali w PRL-u korzyści, z racji tegoż zaangażowania. To się kiedyś nazywało konformizmem. Towarzysze bezideowi, ukierunkowani na szmal.
Dodaj ogłoszenie