Chorzy na COVID ze Śląska lecą helikopterami LPR do szpitali w Radomsku i Kędzierzynie Koźlu

Katarzyna Kapusta-Gruchlik
Katarzyna Kapusta-Gruchlik

Wideo

Zobacz galerię (6 zdjęć)
- Sytuacja na Śląsku jest krytyczna - ocenił minister zdrowia Adam Niedzielski podczas konferencji prasowej w Katowicach. W środę 31 marca w Urzędzie Wojewódzkim zwołano sztab kryzysowy, który opracowywał procedurę relokacji pacjentów z województwa śląskiego z powodu zakażeń koronawirusem. W stan gotowości postawiono załogi LPR z całego południa Polski.

W środę 31 marca Ministerstwo Zdrowia podało, że 6092 z 32 874 nowych potwierdzonych zachorowań na COVID-19, zanotowano w województwie śląskim. Od godziny 10 w Urzędzie Wojewódzkim w Katowicach trwało posiedzenie sztabu kryzysowego, w którym uczestniczyli minister zdrowia Adam Niedzielski, wojewoda śląski Jarosław Wieczorek, a także dyrektor Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach - Łukasz Pach oraz Robert Gałązkowski, dyrektor Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, marszałek województwa, a także dyrektorzy szpitali.

Po posiedzeniu sztabu, minister zdrowia rozmawiał z dziennikarzami.

- Sytuacja na Śląsku jest krytyczna - ocenił minister zdrowia Adam Niedzielski. - Krytyczna jest zarówno pod względem liczby zachorowań, zarówno pod względem liczby hospitalizacji, ale też pewnej perspektywy. Te moce, które były i są przez pana wojewodę systematycznie przeznaczane na walkę z covidem, powoli się wykańczają - stwierdził.

Ok 170 pacjentów trafi do innych województw

Pacjenci z województwa śląskiego będą relokowani. Od jutra w województwie śląskim będą stosowane nowe zasady dotyczące transportu nowych pacjentów z okolic Częstochowy i zachodniej "ściany" regionu śląskiego. - Nowe zasady będą stosowane dzięki dobrej współpracy z ościennymi województwami, które już w tej chwili zadeklarowały możliwości przyjmowania pacjentów - mówił minister Niedzielski.

Wprowadzone zostaną dwa typy relokacji. Pierwszy to relokacja kołowa, która będzie wykorzystywać transport sanitarny oraz zespoły ratownictwa medycznego.

- Pacjenci z okolic Częstochowy i zachodniej części regionu, są transportowani odpowiednio do Radomska. Pacjenci są triażowani w Częstochowie, a następnie przesyłani do szpitala w Radomsku. Dzisiaj będzie to 20 pacjentów. Jeżeli chodzi o zachodnią "ścianę regionu", współpracujemy ze szpitalem w Kędzierzynie - Koźlu, który będzie przyjmował pacjentów. Liczymy, że do końca tygodnia w obu tych lokacjach, będzie blisko 170 pacjentów z całego województwa relokowanych - tłumaczył minister Niedzielski.

W stan gotowości postawiono wszystkie załogi LPR na południu. One z trybu standardowej pracy, przechodzą w działanie 24 godzinne. Uruchomiono dodatkowo 6 zespołów, które będą pełniły dyżury. Śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego wyposażone są w odpowiednie instalacje, dlatego istnieje możliwość transportu pacjenta intubowanego na dowolną odległość w skali kraju.

Dodatkowo wojsko zadeklarowało pomoc w transporcie osób, które wymagają tlenoterapii, ale nie podłączenia do respiratora. Stąd uruchomienie dwóch wojskowych samolotów CASA. Są one wstanie przetransportować 18 pacjentów leżących i 40 siedzących.

- Od początku ubiegłego tygodnia monitorowaliśmy sytuację na Śląsku. W ogóle monitorujemy sytuację na bieżąco w Polsce, jeżeli chodzi o zakażenia i liczbę pacjentów wymagających intensywnej terapii. Uczestniczyłem w ubiegłym tygodniu w spotkaniu wiceministrów ochrony zdrowia, spraw wewnętrznych i administracji, podczas którego zapadły decyzje o przygotowaniu plany alokacji pacjentów. Początkowo te plany miały dotyczyć tylko województwa śląskiego, natomiast w trakcie podjęliśmy decyzję o przygotowaniu takiego planu dla całej Polski, ponieważ nie jesteśmy wstanie przewidzieć, jak pandemia i zakażenia będą się rozwijały - podkreślił Robert Gałązkowski, dyrektor Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

- Od czwartku od godziny 7 w sześciu bazach w Opolu, Katowicach, Kielcach, Łodzi, Ostrowie Wielkopolskim i Sanoku wydłużamy dyżur do 24 godzin. Do tej pory te bazy pełniły dyżur od godziny 7 do 20. Dodatkowo bazy we Wrocławiu i w Krakowie również pełnią dyżur 24 godzinny. To w sumie 8 maszyn, które są wstanie w przeciągu godziny od momentu podjęcia decyzji przylecieć - podkreśla Gałązkowski.

Śmigłowce LPR są wstanie dotrzeć na miejsce z tych ośmiu baz od 7 minut do maksymalnie 68 minut. - Możemy być wzywani zarówno na pomoc Zespołom Ratownictwa Medycznego do pacjentów covidowych, którzy już są zaintubowani i wymagają intensywnej terapii w trakcie transportu. Jak również do pacjentów, którzy trafili do szpitala, tam są pod respiratorem w trakcie stabilizacji i należy ich dyslokować do innych ośrodków - tłumaczy Robert Gałązkowski, dyrektor LPR.

- To już jest ten moment, kiedy problemy w skali jednego regionu nie mogą być rozwiązane w skali pojedynczego regionu - powiedział. Zwrócił tu uwagę na szczególną współpracę z województwami opolskim i łódzkim. - W tym sensie region śląski może liczyć na wsparcie - powiedział Niedzielski.

Jak podkreślił wojewoda śląski Jarosław Wieczorek, tydzień temu tego samego dnia w woj. śląskim mieliśmy ponad 6000 przypadków. To najwyższa liczba w odniesieniu do wszystkich fal koronawirusa, jakie miały miejsce w regionie. - Ta liczba pokazuje niestety bardzo wysoką dynamikę wzrostu zachorowań. Tydzień temu było zaraportowane 4600 pacjentów. To jest 30 proc. wzrostu dynamiki. Prawie 4000 pacjentów znajduje się w tej chwili w śląskich szpitalach. Estymując te dane można prognozować, że niestety tak jak to ma miejsce do tej pory, liczba hospitalizacji w województwie śląskim będzie dynamicznie rosła. Z naszej strony są oczywiście czynione kroki wyprzedzające od wielu tygodni i na dzisiaj możemy mówić o tym, że są miejsca w szpitalach, są dostępne respiratory. Mamy jednak z tyłu głowy tę dynamikę, która niestety dalej występuje - podkreślał wojewoda.

Bardzo duże zaludnienie na śląsku "pomaga" rozprzestrzeniać się brytyjskiej mutacji koronawirusa. W ostatnich dwóch dobach ponad dwie trzecie pacjentów, którzy trafili do szpitali w województwie śląskim, to ci z rozpoznaniem COVID - 19.

- To pokazuje że wzrost hospitalizacji w województwie śląskim jest na poziomie od 100 do 150 nowych miejsc w szpitalach każdej doby. Będzie musiał się spotkać w perspektywie kilkunastu dni ze "ścianą", ale żeby do tej ściany nie doprowadzić, to przy współpracy z panem ministrem chcemy, tę "ścianę" jak najdalej odpychać - zapewnił wojewoda śląski.

Karetki wyjeżdżają średnio w ciągu doby do około 250 pacjentów covidowych więcej, niż w poprzednim tygodniu.
- Dzisiejszy wzrost w porównaniu do poprzedniej doby, to jest o 50 wyjazdów do pacjentów covidowych niż wczoraj. Jeżeli zaś chodzi o tygodniowe porównanie, to jest to 200 - 250 przypadków więcej niż w ubiegłym tygodniu - mówi Łukasz Pach, dyrektor Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach.

- Dziennie średnio do pacjentów covidowych karetki wyjeżdżają około 350 razy. To zdecydowana większość wyjazdów karetek. Dlatego też apeluję, jeżeli widzicie państwo gdziekolwiek karetkę pogotowia, uważajcie na tą karetkę. Ci ludzie są ubrani w kombinezony, niekoniecznie mają dobrą widoczność na drodze. Dlatego proszę uważajcie na nich - apelował dyrektor Pach.

Łukasz Pach podkreślił także, że kolejki do szpitali, nie są niewydolnością systemu. - Kolejki są spowodowane nagłym zwolnieniem miejsca w danym szpitalu. To powoduje delikatny zator przed izbą. Pacjent to nie przedmiot. Musi zostać zbadany i zdiagnozowany. To nie jest taśma na którą się sadza pacjenta i pacjent się przesuwa. Przyjęcie pacjenta trwa do pół godziny na SORze, więc te karetki stoją ale są zabezpieczone w tlen, w razie gdyby pacjent się pogarszał, lekarz SORu wyjdzie do tej karetki.

Obecnie średni czas oczekiwania na karetkę zależy od zgłoszenia. K1 to nagły stan narażenia życia i wolna karetka wyjeżdża natychmiast. K2 to wizyty do których karetki wyjeżdżają najdłużej po dwóch godzinach.

Materiał oryginalny: Chorzy na COVID ze Śląska lecą helikopterami LPR do szpitali w Radomsku i Kędzierzynie Koźlu - Dziennik Zachodni

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

E
EaDo

Tee, dziennikarzyno, te 32874 to nie są przypadki zachorowań tylko ewentualnie osoby u których test okazał się pozytywny. Zakażenie to nie choroba!!!

G
Gość

"Próbują cynicznie wykorzystywać pandemię". Michał Dworczyk skrytykował działania polityków opozycji .

I tutaj jest "pies" pogrzebany !. "Totalna opozycja" nie potrafi odnaleźć się w realnej społecznej rzeczywistości. "Totalna opozycja" jest przygotowana (mentalnie) do sprawowania władzy w realiach dialektyki WALKI KLAS społecznych, które (praktycznie) aktualnie nie istnieją. Trzeba więc (w rozumieniu "totalnej opozycji") konfliktować społeczeństwo na kazdym możliwym obszarze relacji społecznych, aby móc implementować dialektykę marksistowsko-leninowską. Tak to widać !!!!.

Dodaj ogłoszenie