Chłopiec na słynnym zdjęciu w zbombardowanej Warszawie żyje! Zygmunt Aksienow spotkał się z synem amerykańskiego reportera Juliena Bryana

Zdzisław Haczek
Zdzisław Haczek
29 września 2019 r. na gali 11. Festiwalu Filmowego Niepokorni Niezłomni Wyklęci w Gdyni „chłopiec z kanarkiem” – Zygmunt Aksienow i Samuel Bryan (w imieniu nieżyjącego ojca Juliena Bryana) odebrali Sygnet Niepodległości
29 września 2019 r. na gali 11. Festiwalu Filmowego Niepokorni Niezłomni Wyklęci w Gdyni „chłopiec z kanarkiem” – Zygmunt Aksienow i Samuel Bryan (w imieniu nieżyjącego ojca Juliena Bryana) odebrali Sygnet Niepodległości Zdzisław Haczek/Gazeta Lubuska
Chłopiec z kanarkiem to jeden z bohaterów słynnych zdjęć, jakie w pierwszych dniach września 1939 r., w bestialsko niszczonej przez Niemców Warszawie wykonał amerykański reżyser i dokumentalista Julien Bryan.

Okazuje się, że „chłopiec z kanarkiem” żyje! Nazywa się Zygmunt Aksienow. Ma 89 lat. Był gościem zakończonego w niedzielę, 29 września 2019 r. w Gdyni 11. Festiwalu Filmowego Niepokorni Niezłomni Wyklęci.

Podczas festiwalu Zygmunt Aksienow wziął udział w otwarciu wystawy słynnych zdjęć, jakie Julien Bryan wykonał we wrześniu 1939 r. w bombardowanej, bestialsko ostrzeliwanej przez niemieckich pilotów Warszawie.

Podczas wernisażu w Gdyńskim Centrum Filmowym Zygmunt Aksienow tak wspominał okoliczności powstania zdjęcia: - Na naszej ulicy, przy rynku jedna bomba upadła, a druga upadła na Samborskiej – tam, gdzie ja mieszkałem. Na rogu. Ja mieszkałem pod dwójką, a pod ósemką upadła bomba. Rozwaliła kawał tego czteropiętrowego domu. To ja wyskoczyłem z piwnicy na ulicę, patrzę: kanarek leży… Przecież to od stryjenki z okna spadł! Łapię tę klatkę i lecę tam na gruzy, gdzie mój kolega mieszkał. Dom rozwalony. Nie ma nic. Tam kilkanaście osób było zabitych… I pan Julian Bryan robił zdjęcia a ja z tym kanarkiem. On spytał, co ja tu robię? Mówię, że przyleciałem do kolegi zobaczyć, czy żyje…

Pan Zygmunt mówił też, że 20 lat później Julien Bryan odnalazł go na Śląsku. Amerykanin cieszył się, że „chłopiec z kanarkiem” przeżył wojnę.

W otwarciu wystawy w Gdyńskim Centrum Filmowym wziął udział syn amerykańskiego korespondenta Juliena Bryana – Samuel, który podczas finałowej gali Festiwalu NNW odebrał przyznane pośmiertnie specjalne wyróżnienie – Sygnet Niepodległości.

Sygnet Niepodległości odebrał również Zygmunt Aksienow.

Julien Bryan – jak przypomina Festiwal NNW - był jedynym korespondentem zagranicznym, który 7 września 1939 r. dotarł do walczącej Warszawy. Prezydent Starzyński przydzielił mu samochód, tłumacza i ochronę, aby mógł dokumentować losy broniącej się stolicy. Bryan fotografował zagładę miasta, bestialskie bombardowania, tragedię ludności. Zdjęcia, które wówczas zrobił stały się ikonami polskiego września. Zobaczył je cały świat.

21 września 1939 r. Bryan wyjechał z płonącej Warszawy, a nakręcone materiały filmowe posłużyły do powstania filmu „Oblężenie” („Siege”), pokazującego bohaterską postawę warszawiaków. Film był wyświetlany w amerykańskich kinach wiosną 1940 roku i został nominowany do Amerykańskiej Akademii Filmowej do Oscara w kategorii najlepszego krótkometrażowego filmu dokumentalnego.

Widzowie poruszeni filmem „Kresy” – produkcją „Gazety Lubuskiej” – na 11. Festiwalu Filmowego Niepokorni Niezłomni Wyklęci w Gdyni

Wideo

Materiał oryginalny: Chłopiec na słynnym zdjęciu w zbombardowanej Warszawie żyje! Zygmunt Aksienow spotkał się z synem amerykańskiego reportera Juliena Bryana - Gazeta Lubuska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie