Chłopak, który czuje się dziewczyną. Igor ma 16 lat i uważa, że jego dusza została uwięziona w ciele

Katarzyna Piojda
Katarzyna Piojda
Transpłciowość występuje wtedy, gdy płeć psychiczna nie zgadza się z płcią fizyczną. Taki stan rzeczy to nadal pojęcie wielu Polakom obce
Transpłciowość występuje wtedy, gdy płeć psychiczna nie zgadza się z płcią fizyczną. Taki stan rzeczy to nadal pojęcie wielu Polakom obce Fot. Mariusz Kapala / zdjęcie ilustracyjne
Gdy Igor był mały, najchętniej rysował różowymi kredkami. Dzisiaj ma 16 lat i rodzice nie widzą przyszłości syna przez różowe okulary. Bo on czuje się dziewczyną.

Zobacz wideo: Kolejne luzowanie obostrzeń. Zobacz, co się zmieni!

Igor z Bydgoszczy urodził się 4 lata po siostrze. Ona zawsze była dla niego wzorem. Gdy chłopczyk stawiał pierwsze kroki, szedł w stronę siostry. Jak miał kilka lat, a siostra zły dzień, to pocieszał ją na swój dziecięcy sposób. A gdy zaczęła studia w innym mieście, codziennie do niej dzwonił.

Nastolatek, jak wszystkie inne dzieciaki, przez ponad rok (z przerwami) miał naukę zdalną. Siostra w akademiku, mama i tata w firmie, więc sam był w domu. Rodzice pracowali o stałych porach, ale mama któregoś dnia wróciła wcześniej, nie uprzedzając syna. No i się zdziwiła, gdy odkluczyła drzwi. Igor - to było w ubiegłym roku, krótko po 15. urodzinach - miał na sobie ciuchy siostry i brwi pomalowane jej kredką. Przekonywał matkę, że z nudy się przebrał. Uwierzyła.

Zapomniałaby o sprawie, ale znowu dokonała odkrycia. Wyprasowała rzeczy i wkładała do szafek. Zaniosła część do Igora pokoju. T-shirty włożyła mu do szuflad. Chciała, żeby równo leżały, to jeszcze je dłonią wygładziła. Coś wyczuła. Kosmetyki. Tyle, że damskie.

Wieczorna rozmowa

- Igor ma pannę i zaprasza ją do domu, gdy ja z ojcem jedziemy do pracy - przemknęło kobiecie przez myśl. Trochę była zła na syna, że nie wspomniał im o pierwszej miłości. Siostrze też nie wspomniał. Skoro jednak panna zostawia kosmetyki w ich domu, syn musi być zaangażowany w związek, analizowała matka.

Dzisiaj chciałaby, żeby wtedy, przed rokiem, tak właśnie było. Rodzicom odebrało mowę po tym, co usłyszeli od Igora. Był wieczór, oglądali telewizję. Przyszedł do ich pokoju. To było kilkanaście dni po akcji z przebraniem w siostrzaną kieckę i kilka dni po incydencie z kosmetykami.

- Czuję się dziewczyną - powiedział.

Zdenerwowali się, że syna głupie żarty się trzymają. Ucichli, bo w jego oczach pokazały się łzy. Zaczął opowiadać i im też pociekły. A opowiadał o tym, że czasem podkrada siostrze jej ciuchy i po wyjściu z wanny w nie się przebiera. Używał mamy albo siostry balsamów do ciała. Po wyjeździe siostry na studia, podczas nieobecności rodziców, paradował przed lustrem w strojach siostry zaraz po powrocie ze szkoły. Buty na obcasach też by poprzymierzał, ale za małe. Wraz z nastaniem pandemii, łatwiej mu było, ponieważ w czasie zdalnych lekcji włączał dźwięk, aby słuchać nauczycieli, ale nie włączał kamerki. Nikt go nie widział, więc dumnie przechadzał się po przedpokoju w sukienkach, spódniczkach i bluzkach z dekoltem.

- Nie urosły mi włosy na klacie, dekolty pasowały.

Igor chyba godzinę mówił. Oni mało się odzywali. Początkowo pytań nie zadawali. Docierało do nich, czego nie chcieli albo nie potrafili rozpoznać. Zaczęli kojarzyć fakty.

Syn, jako kilkulatek, najchętniej rysował różowymi kredkami. Najchętniej królewny i księżniczki. Rodzice i dziadkowie kupowali mu chłopięce kolorowanki, z samochodami lub rycerzami. Pozostawały czarno-białe, a zużytym kolorowankom z królewnami przedszkolak dawał drugie życie. Wymazywał gumką to, co pokolorował, i zabierał się za wtórne malowanie.

Mamie i tacie przypomniał się bal karnawałowy Igorka. 8-letni chłopiec pragnął przebrać się za dziewczynkę, konkretnie za siostrę, ewentualnie za królewnę. Rodzice mu nie pozwolili. Cały wieczór przepłakał. Nazajutrz pojawił się w szkole w przebraniu Spidermana. Ponury spidermanek przesiedział w kącie całą zabawę. Na znak protestu.

Na okrągłe, 10. urodziny, Igorek dostał granatowy rower. Ozdobił go naklejką Hannah Montany, serialowej ulubienicy dziewczynek. Kuzynce-rówieśniczce nalepkę zakosił.

W obronie zabawki

Parę miesięcy wcześniej tej samej kuzynce gwizdnął lalkę. Usprawiedliwiał się, że kuzynka nazwała lalkę głupią. On postanowił lalkę uratować, zatem ją zabrał. Wybuchła awantura, gdy miał oddać zabawkę.

Następne tygodnie po rozmowie Igora z rodzicami wyglądały koszmarnie. Matka i ojciec prosili chłopaka, żeby był sobą, a gdy słyszeli od niego, że właśnie jest sobą, to zaczynali krzyczeć. Innym razem grozili, że jeżeli nie weźmie się za siebie („jak nie doprowadzisz siebie do porządku!”), wyląduje w psychiatryku. Groźby ustąpiły błaganiom. I tak w kółko.
Stanęło na tym, że spotkają się z psychologiem. Igor się zgodził. Umówili prywatną wizytę. Taką za 300 złotych. Najpierw do gabinetu wszedł syn. Rodzice myśleli, że skoro streścili specjaliście temat i mu tyle zapłacili, to stanie po ich stronie.

Duch wyrywa się z ciała

Psycholog potem zaprosił do gabinetu matkę i ojca chłopaka.

Rzekł: - Proszę państwa. Nie chcę i nie mogę nakazać państwa synowi, żeby udawał kogoś, kim nie jest. On czuje się uwięziony we własnej skórze. Epizody z różowymi kredkami i tym podobne stanowią dowód na to, że duch wyrywa się z ciała.

- Bardzo dobrze psycholog powiedział - podkreśla dr Adam Musielewicz, socjolog z Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. - Jesteśmy społeczeństwem, które wyznaje zasadę, iż ciało i umysł stanowią jedność. Tymczasem ta zgodność nie u każdego występuje.

Natura ma swój rozum. Socjolog wyjaśnia dalej: - W przypadku tego chłopca widać wyraźne inklinacje żeńskie.

Inklinacje, czyli upodobania. - Rodzice powinni pozwolić synowi żyć w taki sposób, jaki on wybrał. Istnieją w nas cechy somatyczne i genetyczne, zakodowane. One wpływają na nasze zachowanie oraz postępowanie. Niech matka i ojciec zrozumieją, że nie tylko oni znajdują się w trudnej sytuacji. Ich syn także w niej tkwi. Chłopak, zakładając dziewczęce stroje, nie próbuje zwrócić na siebie uwagi dorosłych. On tak robi, bo wówczas czuje się lepiej, w zgodzie z samym sobą.

Teraz Igor ma 16 lat, kończy pierwszą klasę szkoły średniej. Na dworze nadal jest przeciętnym chłopakiem. W domu, sobą, tylko w łazience, jak nikt nie patrzy. Rodzice próbują tolerować rzeczywistość. Siostra już zaakceptowała.

Transpłciowość po polsku

- Jeżeli ich syn nie znalazł osób ze swojego środowiska, pewnie je znajdzie, chociażby przez internet - uważa Musielewicz. - Dopóki tak się nie stanie, będzie mu ciężko funkcjonować. Tym bardziej rodzina powinna go wspierać, kochać i szanować.

Takich, jak Igor, jest więcej, ale dziewczęta też czują się obco w swojej skórze. Osoby transpłciowe - pojęcie zyskuje na popularności, chociaż osoby nim określane w wielu środowiskach wciąż nie cieszą się akceptacją. Kwestia transpłciowości nie dotyczy jedynie współczesności. Wybrane plemiona Indian stosowały termin

. Oznaczał on, że mężczyzna oficjalnie przyjmuje ubiór oraz styl bycia kobiety i jest to akceptowane przez lokalną społeczność. Mówi się również o trzeciej płci. Kultura danej społeczności ją określa.

[polecane]5492936[/polecane]

Pierwsze odczucia dotyczące transpłciowości zaczynają się przeważnie we wczesnym dzieciństwie (zanim dziecko wkroczy w okres dojrzewania biologicznego). Tożsamość płciowa kształtuje się do około 3. roku życia dziecka, później jest stała. Statystycznie 1–2 procent chłopców i od 2 do 4 proc. dziewczynek jest transpłciowych. Tak wynika z badań autorstwa amerykańskich naukowców, Kenneth Zucker i Susan Bradley.

O rozum dla wnuka



Międzynarodowe Stowarzyszenie Przeciwdziałania Zespołowi Dezaprobaty Płci im. Harry’ego Benjamina (HBIGDA) jest zdania, aby diagnostyką, następnie opieką nad osobami transpłciowymi zajmował się interdyscyplinarny zespół. To lekarze seksuolog, psychiatra, czasem także neurolog oraz psycholog. Niekiedy dochodzi do operacji, wynikiem której jest zmiana płci. Koszt waha się od 14000 do 50000 zł, zależnie od zakresu korekty. Kto zmienia płeć, może też wymienić dowód osobisty.

Babcia dopiero parę tygodni temu poznała prawdę o Igorze. Zamówiła mszę w jego intencji. O rozum dla wnuka.

PS. Imię bohatera tekstu zmieniliśmy na prośbę rodziny.

Wideo

Materiał oryginalny: Chłopak, który czuje się dziewczyną. Igor ma 16 lat i uważa, że jego dusza została uwięziona w ciele - Gazeta Pomorska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie