Chińskie szczepionki przeciw COVID-19. Ekspert: Pekin ma przemyślaną strategię wobec każdego państwa

Wojciech Szczęsny
Wojciech Szczęsny
Fot. Pixabay
- Chińczycy nie zakładali, że Zachód tak szybko wprowadzi szeroki program szczepień. Z kolei Bruksela nie brała pod uwagę, że nastąpią tak poważne opóźnienia w produkcji i dostawach szczepionek. W efekcie wytworzyła się próżnia, w którą Pekin postanowił szybko wejść. - mówi dr Michał Bogusz, główny specjalista programu chińskiego z Ośrodka Studiów Wschodnich.

W ostatnich dniach sporo mówi się o chińskiej dyplomacji szczepionkowej, ale Pekin już od samego początku pandemii prowadzi politykę sukcesu w kontekście koronawirusa. Kiedy władze podjęły decyzję o próbie przekucia porażki w Wuhan w sukces całych Chin?
Tej decyzji w ogóle nie trzeba było podejmować. Chiński system działa w ten sposób, że jego istotą jest zaprzeczanie wszelkim porażkom i mówienie, że czego byśmy nie robili, to zawsze osiągamy sukces. W takich sytuacjach Chińczycy działają niemal jak na autopilocie. Jest dla nich naturalne, że jeżeli pojawiają się jakieś kłopoty, to jest to w gruncie efekt wrogiej propagandy kłamstw. To stały element chińskiej polityki, a argumenty są zwykle bardzo podobne.

Chińczycy ruszyli światu na ratunek z własnymi szczepionkami. Unia Europejska zdawała się tego nie dostrzegać dopóki po chińskie preparaty nie zaczęły sięgać państwa członkowskie.
Trudno powiedzieć czego spodziewała się Bruksela. Na pewno obie strony bardzo zaskoczyły siebie nawzajem. Chińczycy nie zakładali, że Zachód tak szybko wprowadzi szeroki program szczepień sądząc, że wszystko potrwa co najmniej pół roku dłużej. To że masowe szczepienia populacji w Europie rozpoczęły się już na przełomie 2020 i 2021 roku okazało się dla Pekinu sporym wyzwaniem i wtedy w Chinach przyspieszono pracę nad zwiększaniem mocy produkcyjnych szczepionek. Z kolei urzędnicy unijni nie wzięli pod uwagę, że nastąpią tak poważne opóźnienia w produkcji i dostawach preparatów przeciwko COVID-19. W efekcie wytworzyła się próżnia, w którą Pekin postanowił szybko wejść.

Czy Chiny wysyłają nadwyżkę swoich szczepionek w świat, ponieważ w związku z relatywnie niewielką skutecznością nie chcą ich stosować wśród własnych obywateli?
Pandemia koronawirusa ma trzy wymiary – medyczny, społeczno-polityczny oraz ekonomiczny. Na Zachodzie kładzie się nacisk przede wszystkim na kwestie medyczne i gospodarcze. Natomiast w Chinach w każdej sprawie priorytetem jest aspekt polityczny i społeczny. Chińskie szczepionki zabezpieczają przez zachorowaniem objawowym na COVID-19 mniej więcej w 50-60 procentach, poza tym chronią przed zgonem i poważnymi powikłaniami, a to z medycznego punktu widzenia jest doskonała wiadomość. Ale na poziomie społecznym, to już bardzo zła wiadomość. Bo to oznacza, że będzie spora liczba ludzi zaszczepionych, którzy jednak zachorują objawowo. Oni nie umrą i nie będą mieli komplikacji, ale jednak zostaną zakażeni, a to oznacza, że mogą zacząć być negatywnie nastawieni do systemu. To może z kolei spowodować kłopoty z chęcią przyjmowania kolejnych dawek na nowe warianty koronawirusa i w konsekwencji po roku powrót do sytuacji wyjściowej. Z tego punktu widzenia partia, która jest zawsze bardzo mocno wyczulona na nastroje społeczne boi się używać preparatów, które nie mają stuprocentowej skuteczności. Właśnie dlatego władze Chin wolą stosować taktykę precyzyjnych i bardzo ostrych lockdownów i ścisłej kontroli przepływu ludzi oraz izolowania wszystkich, którzy mieli jakikolwiek kontakt z kimś, kto mógł być chory.

Pekin nie boi się podobnej reakcji w państwach, które zaczną stosować szczepionki „made in China”, a potem uznają, że były one nieskuteczne?
Jest taka możliwość, ale reakcja na pewno byłaby opóźniona. Poza tym zawsze będzie można powiedzieć, że to wroga propaganda albo efekt powstania nowych wariantów koronawirusa. Proszę też zwrócić uwagę, że nie jest tak, że wszystkie kraje szczepią całą swoją populację chińską szczepionką. Niektóre kraje szczepią wybrane grupy, które poniekąd są bezpieczne, na przykład służby mundurowe składające się w większość z młodych i zdrowych osób. Nawet jeśli po zaszczepieniu nie dostaną one ochrony, to chorobę przejdą bezobjawowo lub nisko objawowo. Negatywne opinie na temat chińskich szczepionek mogłyby się ujawnić gdyby aplikowano szerszym grupom społecznym. Warto zwrócić uwagę na to, że według oficjalnych danych w Chinach zaszczepiono dopiero nieco ponad 50 milionów ludzi. W samym Pekinie szczepienia osób powyżej 60-go roku życia mają dopiero ruszyć, ale wyłącznie tych w bardzo dobrym stanie zdrowia. Wcześniej szczepiono przede wszystkim osoby młodsze i personel medyczny.

Chiny rozprowadzają szczepionki w różny sposób – przekazując za darmo w ramach inicjatywy COVAX, sprzedając lub deklarując kredyty na ich zakup. To przemyślany plan?
Pekin ma bardzo przemyślaną strategię wobec każdego państwa. Choć są także generalne zasady, na przykład, że państwa przyjmujące muszą w dużym stopniu współfinansować badania kliniczne. Bangladesz odmówił współpracy w tym zakresie i nie dostał możliwości zakupu szczepionek.

Czy Pekin próbuje realizować swoje konkretne interesy dzięki sprzedaży szczepionek? Według agencji AP, w zamian za szczepionki Turcja miała wydać Chinom kilkudziesięciu przedstawicieli represjonowanej mniejszości ujgurskiej.
Nikt Turcji za rękę nie złapał. Fakt, że jeszcze przed wysłaniem szczepionek Stały Komitet Ogólnochińskiego Zgromadzenia Przedstawicieli Ludowych ratyfikował umowę o readmisji osób ściganych i oskarżonych, którą wcześniej zawarto z Ankarą w ten sposób stawiając Turków pod ścianą, bo żadna przeszkoda formalno-prawna przed wydawaniem Ujgurów z powrotem Chinom już nie stoi na drodze. Ale czy Turcja zawarła jakiś nieformalny układ w tej sprawie nie wiadomo. Tej sprawie należy się przyglądać.

Szczepionki są zatem bardziej instrumentem polityki zagranicznej czy wewnętrznej?
Chińska propaganda polityczna opiera się na doktrynie zakładającej działanie poprzez odbicie – to oznacza uwiarygodnianie propagandy poprzez to, w jaki sposób przedstawiają się ją zagranicą. Pekin często płaci za artykuły w mediach zagranicznych tylko po to, by cytować je w Chinach. W dyplomacji działa to podobnie. Partia podejmuje wszelkie działania na arenie międzynarodowej z myślą o tym, jak będą mogły zostać one wykorzystane w kraju.

Znamy nową listę obostrzeń

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie