Cezary Morawski na dobre rozstanie się z Teatrem Polskim. Co czeka wrocławską scenę?

Andrzej ZwolińskiZaktualizowano 
zdjęcie ilutsracyjne
Władze samorządowe województwa są tuż przed ostatecznymi decyzjami w sprawie konkursu na fotel dyrektora Teatru Polskiego. Kto ma największe szanse?

Dni Cezarego Morawskiego we wrocławskim Teatrze Polskim są już policzone. - Dogadaliśmy się z byłym dyrektorem, co do warunków jego odejścia – ujawniono nam w Dolnośląskim Urzędzie Marszałkowskim, który nadzoruje placówkę. Urzędnicy nie chcą jednak ujawniać szczegółów tego porozumienia oraz warunków na jakich rozstanie nastąpi. - Pan Morawski będzie pracował w Teatrze jeszcze tylko do czerwca - powiedział nam Michał Nowakowski, rzecznika prasowego Marszałka Województwa Dolnośląskiego i Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego.

Cezary Morawski pozostaje aktorem w kierowanej niegdyś przez siebie instytucji. W czerwcu będzie miał 65 lat, a więc osiągnie wiek emerytalny. Do tego czasu wciąż chronią go przepisy Kodeksu Pracy, mówiące o tym, że pracownik nie może zostać zwolniony przez pracodawcę wbrew swej woli na cztery lata przed osiągnięciem wieku emerytalnego.

Jak na razie pozostaje na etacie zgodnym ze swoim wykształceniem z zachowaniem dotychczasowego wynagrodzenia czyli bagatela – 8 tys. złotych miesięcznie. - Nie rozumiem za co pan Morawski bierze tak wysoką pensję, od lutego nie spotkałem go ani razu w Teatrze - mówi oburzony Piotr Rudzki, były kierownik literacki w tej instytucji, który wygrał proces wytoczony dyrekcji Teatru Polskiego po tym, jak go dyscyplinarnie zwolniono. Po wyroku został przywrócony do pracy. Jego zdaniem ktoś z urzędników albo kierujących sceną w końcu powinien się tym zainteresować.

Przypomnijmy, że o jego losie jako dyrektora Teatru Polskiego przesądził miażdżący raport Najwyższej Izby Kontroli. Na jaw wyszło, że Morawski wypłacał sobie poza pensją dodatkowe kwoty. Miał zainkasować łącznie, obok wynagrodzenia, ponad 180 tys. złotych. Za jedno wyjście na scenę jako aktor, sam sobie płacił blisko 3 tys. złotych. Do tego doszedł wydatek w wysokości 60 tysięcy złotych za wynajęcie mieszkania dla dyrektora. W czasie jego rządów długi placówki urosły do 1 miliona 300 tys. złotych, a straty tylko w 2017 roku przekroczyły 750 tys. złotych.

Od listopada ubiegłego roku, po jego odwołaniu, placówką zarządza duet – Kazimierz Budzanowski, były zastępca Morawskiego, jako pełniący obowiązki dyrektora, oraz jego pełnomocnik do spraw artystycznych – Krzysztof Kopka. Piotr Rudzki wskazuje jeszcze na jedna kwestię do wyjaśnienia. - Mam nadzieję, że nowy dyrektor, ktokolwiek to będzie, spróbuje wyjaśnić na co tak naprawdę poszły wielomilionowe dotacje dla Teatru z samorządowej kasy, bo efektu tego nie widać - mówi Piotr Rudzki. Wskazuje też na umowy z zewnętrznymi teatrami, których spektakle wystawiano na scenach Polskiego zamiast przygotowywać własne w oparciu o rodzimy zespół aktorów. - To co opisał NIK w swoim raporcie to tylko niewielka część spraw, które powinny być w końcu wyjaśnione - dodaje Rudzki.

Trzymiesięczna weryfikacja i przesłuchania chętnych

W sejfie Urzędu Marszałkowskiego już czeka sześć kopert z aplikacjami kandydatów na fotel dyrektora Teatru Polskiego. Jakie nazwiska w nich się znajdują? Przedstawiciele Urzędu Marszałkowskiego nie chcą tego ujawnić, zasłaniając się przepisami RODO, ale też konkursowymi procedurami. Dopiero po zebraniu się zatwierdzonej komisji i otwarciu przez nią kopert, będzie można ujawnić dane kandydatów i to tylko tych, którzy się na to zgodzą. - Myślę, że z tym nie będzie problemów, w końcu to są mniej lub bardziej znani ludzie teatru - tłumaczy Michał Nowakowski. Najpierw komisja sprawdzi, czy aplikujący spełniają kryteria określone w konkursie, dopiero później będą zapraszani na rozmowy.

Przed nami stracony sezon?

Osoba pretendująca do dyrektorskiego fotela musi przede wszystkim wykazać się wyższym wykształceniem, przynajmniej 10 letnim stażem pracy w instytucjach kultury, a także 5 letnim doświadczeniem w zarządzaniu nimi. W czasie przesłuchań członkowie komisji będą wypytywali kandydatów o ich wizję rozwoju Teatru Polskiego, czyli jak zamierzają nim zarządzać zarówno jeżeli chodzi o finanse, jak i koncepcje artystyczne i programowe. Zwycięzcę lub zwyciężczynię konkursu mamy poznać do końca wakacji, tak by wraz z rozpoczęciem nowego sezonu mógł rozpocząć pracę.

Kontrakt z nim ma zostać podpisany na minimum trzy sezony, a mowa jest też nawet o pięciu. Musimy się liczyć z tym, że przyszły sezon w Tatrze Polskim będzie okresem przejściowym. Zanim nowy dyrektor podejmie pierwsze kluczowe decyzje dotyczące repertuaru, zespół najprawdopodobniej będzie kontynuował projekty rozpoczęte przez obecnych włodarzy scen przy Zapolskiej, Świdnickiej i placu Orląt Lwowskich.

Kto po wakacjach wprowadzi się do dyrektorskiego gabinetu przy Zapolskiej?

Na giełdzie nazwisk w teatralnym środowisku od kilu miesięcy pojawiają się różne typy potencjalnych następców Cezarego Morawskiego. To między innymi Jan Szurmiej, aktor, reżyser, inscenizator z bogatym doświadczeniem, także w pracy na deskach wrocławskiego Teatru Polskiego.

Pracownicy teatru wskazują też obecnie nim zarządzającego Kazimierza Budzanowskiego. To wieloletni pracownik tej instytucji z dużym doświadczeniem na fotelu wicedyrektora.

Wymienia się też nazwiska kandydatów, konkurentów Cezarego Morawskiego sprzed ponad trzech lat, czyli Izabeli Duchnowskiej, właścicielki hotelu artystycznego Hart. Obok niej wymieniany jest były dyrektor wrocławskiego Teatru Polskiego Bogdan Koca, który kierował też Teatrem im. Cypriana K. Norwida w Jeleniej Górze.

Na giełdzie nazwisk pojawił się jeszcze Stanisław Melski. Wrocławski aktor, filmowy i teatralny od dziesięcioleci związany jest ze sceną przy Zapolskiej. Właśnie wyreżyserował „Filadelfijską opowieść”. Premiera tej klasycznej amerykańskiej komedii, spopularyzowanej przez film George’a Cukora z Katharine Hepburn, Carym Grantem i Jamesem Stewartem w rolach głównych, a także oparty na sztuce musical Cole’a Portera „Wyższe sfery”. Odbędzie się w ten weekend n scenie kameralnej Teatru Polskiego.

Wideo

polecane: Flesz: Czy grozi nam katastrofa klimatyczna?

Materiał oryginalny: Cezary Morawski na dobre rozstanie się z Teatrem Polskim. Co czeka wrocławską scenę? - Gazeta Wrocławska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3