reklama

CES Asia 2019: Technologia 5G i sztuczna inteligencja coraz bardziej wkraczają do naszego świata. Relacja z targów w Szanghaju

Kazimierz Sikorski
Kazimierz Sikorski
Zaktualizowano 
kazimierz sikorski
Zakończone niedawno targi elektroniczne w Szanghaju pokazały, w jakim kierunku będzie szedł świat. CES Asia 2019 pokazały, że przyszłość należy do technologii 5G i sztucznej inteligencji.

Jest gwiazdą od pewnego czasu a zapowiedzi brzmią tak: technologia 5G nadciąga wielkimi krokami. Co to dla nas oznacza? Rewolucję w świecie bezprzewodowej łączności.

A skoro tak to w niedalekiej, jak się wydaje przyszłości, cyfrowy świat zmieni nasze życie, stanie się ono łatwiejsze i przyjemniejsze, zachwalał w rozmowie ze mną Gary Shapiro, prezydent CTA, organizującej ekspozycję w Szanghaju i Las Vegas.

Ale gwiazda nie wszystkich zachwyca. Nie brakuje krytyki, że to groźna technologia, generuje potężne pole magnetyczne i temu podobne. Gary Shapiro, który wie niemal wszystko o współczesnych technologiach wyklucza te obawy: 5 G to dobrodziejstwo naszych czasów, ludzie nie szykowaliby sobie groźnych rozwiązań, mówi.

Dużo hałasu o 5G

Technologia 5G jest punktem spornym i nabrała międzynarodowego znaczenia. Wszyscy mówią o 5G i o tym, że zależy od implementacji infrastruktury, jest już coraz lepsza w wielu krajach. Jest to również część walki lub, jak kto woli, wojny między Stanami Zjednoczonymi i Chinami, gdy prezydent USA Donald Trump umieścił chińskiego giganta elektronicznego Huawei na czarnej liście, zmuszając wiele nie tylko amerykańskich firm do zaprzestania z Chińczykami handlu.

Trudno powiedzieć czy to właśnie ta sprawa a może był jakiś inny powód, faktem jest , że nawet tak duża chińska firma jak Huawei miała w tym roku w Szanghaju skromne stoisko i nie - wykorzystała uczestnictwa jako premiery swojej platformy, tylko jako prezentację. Ale na CES Asia 2019 technologia 5G nie była wielkim trendem, chińskie firmy nie pokazywały swoich sieci, niewiele tylko uczyniło je głównym tematem prezentacji.

Na pewno jednak o technologii 5G będzie mówiło się dużo w najbliższym czasie, bo jest to technologia potrzebna m.in. do rozwoju samodzielnych samochodów ( takich bez kierowców), zastosowania inteligentnej technologii, która ma tyluż zwolenników, co przeciwników. Ci ostatni twierdzą, np., że techniki rozpoznawania naszych twarzy, gromadzenia o nas i otaczającym nas świecie informacji to nic innego jak totalna inwigilacja.

Motoryzacja wielką gwiazdą

Choć technologia 5G i możliwości wykorzystania sztucznej inteligencji mogły uchodzić za gwiazdy lub gwiazdki CES Asia 2019, to królem okazała się... motoryzacja. Najlepszym dowodem było to, że dwie z pięciu ogromnych hal zajmowali producenci samochodów.

Ton motoryzacyjnego pokazu ustalono od samego początku, były to hasła Audi i Hyundaia, które mówiły o przyszłej technice samochodowej, aplikacjach i automatyzacji. Nie jest niespodzianką, że producenci aut stawili się na takim pokazie jak ten w Szanghaju. Bo CES jest platformą do popisu nie tylko samochodów, ale także koncepcji, przyszłych wizji, automatyzacji, elektryfikacji i całej skupionej wokół tego technologii.

Chiny to także ogromny rynek. To największy konsument, kupujący coraz więcej aut, a mimo to wskaźniki posiadania samochodów są niższe niż w wielu krajach (wynosi ok. 15 proc.). Więc jest to ogromna szansa podbicia rynku w przekonaniu, że zapotrzebowanie na auta będzie kontynuowane w nadchodzących latach.

Jeśli o motoryzacji mowa, to przyszłość z perspektywy chińskiego rynku oznacza auta o napędzie elektrycznym. Przejście na ten napęd w tym kraju wydaje się oczywiste, bo poziom zanieczyszczenia atmosfery, zwłaszcza w miastach, a w Pekinie w szczególności jest bardzo duży.

Najlepszym przykładem były chińskie marki - Hozon, Aiwave i Enovate, które prezentowały auta elektryczne. Wielkim nieobecnym było Nio (konkurent Pekinu dla amerykańskiej Tesli). Chińskie firmy pokazały też to wszystko, co otacza pojazdy, technologie wspomagające i, co ciekawe, pojawili się inni azjatyccy producenci - koreańskie Hyundai i Kia; japońskie Honda i Nissan, które mają apetyt na część chińskiego tortu motoryzacyjnego.

Producenci pokazywali nie tylko auta, na przykład Honda zaprezentowała interfejs użytkownika z rozszerzoną rzeczywistością; Nissan był niewidzialną koncepcją, w której zestawy słuchawkowe VR są noszone i używane do prezentacji interfejsu i kontroli.

Motoryzacyjny marsz europejski poprowadzili Niemcy: Audi z wielkim stoiskiem, które oferowało trochę zabawy, w tym Audi Immersive In-Car Entertainment (podczas oglądania filmu samochód używał hydraulicznego zawieszenia, aby imitować ruch fizyczny oparty na akcji ekranowej), wraz z koncepcją sztucznej inteligencji. Mercedes-Benz pokazał nowy elektryczny SUV-a EQC.

Czy jesteśmy szpiegowani?

Można się zastanowić na ile programy wspomagające motoryzację są w pełni bezpieczne, jeśli chodzi o ochronę naszej prywatności. Jeden z pracowników firmy Horizon, uczestniczącej w targach zachwalał możliwości programu dla samochodów autonomicznych i zapewniał mnie że nie ma mowy o „szpiegowaniu” klientów. Na dowód przytaczał argument, że w programie badawczym takich technologii uczestniczą wielkie firmy prywatne, nie rządy, co ma gwarantować uczciwe zamiary.

Intencje wydają się być jak najlepsze, kiedy płyną do nas informacje o sytuacji na drogach, po to, by bezpiecznie jechać, omijać zatory, miejsca wypadków itd. Ale sztuczna inteligencja zbiera też informacje o stanie naszego zdrowia, co z jednej strony ma np. zapobiec prowadzeniu samochodu, kiedy dostaniemy zawału, zaś jeden z producentów samochodów prezentujących się w Szanghaju dostaje tak szczegółowe informacje o kierowcy, iż można je wykorzystać do blokady samochodu, kiedy kierowca zachowuje się ( najczęściej wyraża to krzykiem) agresywnie, a jazda w takim stanie byłaby niebezpieczna nie tylko dla niego. Można być tylko pewnym, że dane te pozostaną tajemnicą producenta tych aut i ich właścicieli.

Bo co by nie mówić, pozostając przy branży motoryzacyjnej, szeroko prezentowanej w Szanghaju rozwija się ona dziś w kierunku oprogramowania, samochód staje się najbardziej skomplikowanym produktem informacyjnym.

Horizon wprowadził serię niezwykle wydajnych chipów autopilota „Journey” do aut autonomicznych i mapy wysokiej rozdzielczości oparte na kamerze monokularowej. Pozwala to zwiększyć aktualizację map przy niższych kosztach i w czasie rzeczywistym.

Inteligencja ludzkiego mózgu w autach

Pod koniec ubiegłego stulecia w samochodzie było mikrokontrolerów mniej niż 10. Dziś jest ich ponad setka, a samochody wysokiej klasy mają ich ponad 300. Już dziś mówi się, że postęp w tym zakresie będzie tak duży, że aby „mózg” samochodu mógł kontrolować wszystkie funkcje, wtedy samochód stanie się centrum na czterech kołach z komputerem i super centrum danych. Jednak do osiągnięcia pełnej automatyzacji, mózg samochodu musi osiągnąć poziom inteligencji ludzkiego mózgu.

Dziś sztuczna inteligencja wehikułu jest nadal na etapie inteligencji percepcyjnej, w przyszłości zdobędzie funkcje modelowania, przewidywania, podejmowania decyzji, itp. Do tego potrzeba bardzo efektywnej mocy chipa.

Prace nad nimi trwają, w 2017 r. Horizon uruchomił pierwszą generację chipów autopilota „Journey” 1.0. Teraz czas na premierę chipa autopilota drugiej generacji, jego wydajność będzie od poprzednika 10 razy większa. Horizon zapowiada wprowadzenie taniego, precyzyjnego sposobu opracowywania map w czasie rzeczywistym, wystarczy tylko godzina na aktualizację. System NavNet, bo o nim mowa, opiera się na monokularowej kamerze, która stworzy lokalną mapę wysokiej precyzji, prześle dane do chmury, tam zostaną one oczyszczone i błyskawicznie wrócą do pojazdu. Każdy samochód będzie nie tylko użytkownikiem precyzyjnych map, ale też ich producentem. Horizon nawiązał już współpracę z takimi firmami jak Bosch, Audi i SK.

Technologia 5G, autonomiczne pojazdy( nie tylko osobowe, ciężarowe i autobusy również), sztuczna inteligencja, to nie wszystko co pokazano na CES Asia 2019. Widać było jednak ogromne zmiany z porównaniu z poprzednimi targami. Mniej obecne były drony, które pięć lat temu stanowiły prawdziwą sensację. Broniły się za to roboty, rozszerzając zakres swoich możliwości, od opiekunów osób starszych, po „zabawiaczy” dzieci, czy dostarczycieli paczek, poczty, usługiwania w hotelach czy urzędach.

Przepadły gadżety nastawiane na obraz i muzykę, stąd brak szału dźwięku na targach, który potrafił być męczący. Producenci skupili się na technologiach pomocnych naszemu zdrowiu i to pod każdym względem, od diagnostyki, do korekty np. naszego chodu.

Jeden ze start-upów z chińskiej prowincji Shenzhen pokazał wkładkę do butów, która z pomocą specjalnej aplikacji pokazuje obraz rozkładu nacisku naszej stopy. Odpowiednimi kolorami na ekranie smartfona widać te miejsca, w których nacisk był zbyt duży, co groziło deformacjami. Producent zapewniał, że możemy im zapobiec bacznie przyglądając się obrazowi i odpowiednio stawiając stopę na ziemi.

Trudno powiedzieć, po jakim czasie osiągniemy spodziewany efekt, nie jest to jednak działanie inwazyjne i trudno sobie wyobrazić, by posługując się taką wkładką i skojarzoną z nią aplikacją pogorszyć kościec swojej nogi.

Pierścień na zmęczone oczy

Z kolei Clark Chan, jeden z szefów firmy produkującej niewielkie urządzenie przynoszące ulgę zmęczonym oczom zapewniał, że na efekt trzeba poczekać tylko 3-5 minut. Spróbowałem. Na oko położono mi metalową obręcz, po chwili poczułem lekkie wibracje i … chłód. To dzięki skojarzonej z pierścieniem aplikacji, jak mi powiedziano. Spytany po zakończeniu masażu o efekt odparłem, że czuję oko wypoczęte, lekkie. Może to tylko sugestia, a może Donutie, jak nazywa się wynalazek, rzeczywiście sprawił ulgę.

A co się stało ze wszechobecną do niedawna rozszerzoną i wirtualna rzeczywistością. Jest. Okulary są wszędzie. Można by pomyśleć, że po fiasku Hololens Microsoftu ( nowa wizja przetwarzania danych, wypracowana w oparciu o historię innowacji). Rzeczywistość mieszana na urządzeniu HoloLens 2 łączy w sobie bezprzewodowe urządzenie z aplikacjami i rozwiązaniami, które pomagają wszystkim pracownikom w nauce, komunikacji i współpracy. Jest to zwieńczenie postępu, jaki dokonał się w projektowaniu sprzętu, sztucznej inteligencji (AI) i rozwoju rzeczywistości mieszanej Microsoft.

Na rynku komercyjnym okulary i gogle z rozszerzoną rzeczywistością miału swoje dobre dni, wydawało się nawet, że to już tylko historia. Najwyraźniej jednak nie. Na CES Asia 2019 było wiele okularów AR (do rzeczywistości rozszerzonej). Od G200 HiAR, przez MadGaze, po Guangli Lightin1, Shadow Creator - i moglibyśmy wymieniać dalej.

Mówi się, że to dziwne poletko, że to trend, bo okulary są wszędzie. Microsoft szykuje Hololens 2, który jest lepszy od pierwszego; tymczasem Lenovo prowadzi rozmowy o sprzedaży swych konfiguracji AR różnym firmom komercyjnym - sumując, nie widzimy przyszłości dla tych pomysłów. Można powiedzieć, że obecność AR jest jak VR z minionych lat. Ale CES Asia kontynuuje prezentację wiele zestawów słuchawkowych VR: od Huawei VR 2, przez Pico Neo VR i wiele innych.

Jednym z najbardziej obleganych stoisk było to poświęcone przyszłym technikom uprawy roślin, warzyw, kwiatów, które są całkowicie odmienne od tych, które znamy z tradycyjnego rolnictwa. Duane Cutler, dyrektor amerykańskiej firmy Groviv, która stanowi część Nu Skin z dumą opowiadał, jak w jego firmie w Vineyard w Utah oszczędza się wodę, prąd i ogromne połacie ziemi tradycyjnie wykorzystywane pod różne uprawy.

Groviv, jak wyjaśnia Cutler, to rolnictwo przyszłości, jeden z liderów upraw wertykalnych, czyli piętrowych, prowadzonych w ściśle kontrolowanych warunkach i stają się one coraz bardziej realną alternatywą dla tradycyjnych technik dzięki wykorzystaniu energooszczędnej technologii diod LED.

Groviv to przyszłość

Wykorzystywanie w uprawach sztucznego oświetlenia pozwala kontrolować tempo wzrostu, kształt i okres kwitnienia roślin. Ilość światła, jego jakość oraz czas oświetlania - wszystko ma wpływ na rośliny. W efekcie oświetlenie i jego technologiczny rozwój mają coraz większe znaczenie dla branży rolniczej.

Groviv jest takim ekologicznym hodowcą z dwoma obiektami w Vineyard i Provo. Uprawia się tam m.in. wysokiej jakości organiczne zioła, kiełki, mikrogranulaty i trawy zbożowe. Pionowe farmy to ponad 42 500 stóp kwadratowych pionowych donic i stojaków. Całe to środowisko przypomina czysty pokój z laboratoriami badawczymi i rozwojowymi.

Wszystko rozpoczyna się od nasion, które są uprawiane w tych pomieszczeniach i zbierane pod tym samym dachem. Pionowa farma wykorzystuje własne oprogramowanie do automatycznego nawadniania, kontroli środowiska itd.

- Zaczynamy podbój chińskiego rynku naszymi technologiami, to bardzo duży rynek z ponad miliardem ludzi, jesteśmy optymistami, wierzymy, że to co robimy wyznacza jeden z najważniejszych trendów ludzkości - przekonuje Duane Cutler, który co chwila proszony jest przez kolejnego odwiedzającego jego stoisko ( a raczej odwiedzającą), by pozował do wspólnego zdjęcia.

Targi w Szanghaju odbyły się już po raz piąty. Po pięciu latach można powiedzieć, że stale przybywa wystawców, a producenci samochodów czują się tam bardziej jak na pokazach samochodów niż pokazach konsumenckich. Udział w takich targach jest dla bardzo wielu przepustką do globalnego światowego rynku. Tu , jak dało się nie raz usłyszeć, po prostu trzeba być.

POLECAMY W SERWISIE POLSKATIMES.PL:

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie