Ceny żywności w 2013 roku. O ile zdrożeją podstawowe artykuły spożywcze?

Szymon Zięba
sxc.hu/Kolaż KG
Jest pewne, że ceny żywności znów pójdą do góry. Zdrożeją podstawowe artykuły - nawet o 15 procent! Sprawdź, o ile wzrośnie cena na mleko, warzywa czy mięso.

Rok 2013 jeszcze przed swoim nadejściem dostał łatkę "kryzysowego" i finansowo uciążliwego dla przeciętnego Polaka. Wszystko wskazuje na to, że ponure prognozy już niedługo staną się rzeczywistością. Jak informują eksperci, do listy planowanych w tym roku podwyżek dołączą również ceny żywności.

Według informacji płynących z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej, wzrosną one o około 3 procent. I choć analitycy rynku uspokajają, że ostatecznie prognozy mogą okazać się korzystniejsze, a podwyżki - w skali roku - nie przekroczą 2,5 proc., w zupełnie innych barwach nowy rok widzą pomorscy przedsiębiorcy. Według informacji zebranych przez "Dziennik Bałtycki", mieszkańcy Pomorza powinni liczyć się ze skokiem cen dużo większym od tego, który zapowiadają specjaliści. Za niektóre produkty przyjdzie nam bowiem zapłacić nawet o 15 proc. więcej.

Wszystko wskazuje na to, że - podobnie jak w ubiegłych latach - i w tym roku w górę pójdą ceny wyrobów cukierniczych. Podwyżki dotkną również pieczywa, warzyw i wyrobów mleczarskich. Według analityków, najwięcej przyjdzie nam zapłacić za mięso - sporo w górę mają pójść ceny wołowiny i wieprzowiny.

Najbardziej odczuwalna dla kieszeni Polaków może okazać się podwyżka szykowana przez piekarnie i sklepy z pieczywem. Tam ceny - jeszcze w pierwszym półroczu 2013 roku - zostaną podniesione nawet o 10 proc.

- Ceny pieczywa wzrosną, bo całe otoczenie produkcyjne drożeje - mówi Grzegorz Pellowski, znany trójmiejski piekarz i cukiernik, starszy Cechu Piekarzy i Cukierników. - Rosną koszty wytwarzania artykułów piekarniczych, a także koszty surowca: w tym roku za tonę pszenicy przyszło nam zapłacić 1034 zł, podczas gdy rok temu stawka wynosiła 734 zł - wylicza handlowiec. - To jakieś 30 proc. drożej!

Na to, że głębiej sięgną do portfela powinni się przygotować również ci, którzy cenią sobie mięso wieprzowe i wołowe. W wielu pomorskich rodzinach jest ono podstawą posiłków. Prawdopodobne podwyżki to skutek rosnących cen paszy. Ale też - jak tłumaczy Zbigniew Nowak - szef Zakładów Mięsnych Nowak i prezes Stowarzyszenia Rzeźników, to efekt ogólnej tendencji na europejskich rynkach, do których dopasowuje się i rynek polski. Jak jednak zaznacza prezes Nowak, w związku z i tak już wysokimi cenami mięsa wieprzowego wahania nie będą wysokie i w skali roku cena może pójść w górę maksymalnie o 5 proc. Nie dotyczy to jednak mięsa wołowego. Tu możemy zapłacić więcej - i to aż o 15 proc. Cenę wołowiny - jak się okazuje - winduje... eksport, m.in. do krajów Bliskiego Wschodu. - Klienci z tych rejonów bardzo chętnie nabywają polską wołowinę, z tego powodu cena mięsa jest wyższa - mówi Nowak.

Gorącą sytuację na rynkach żywnościowych wykorzystują również dostawcy warzyw i owoców.

- Za pierwsze w nowym roku zakupy na giełdzie zapłaciłam jakieś 15 proc. więcej, podobnie jak inni znajomi przedsiębiorcy - mówi jedna z właścicielek sklepów z warzywami w Gdańsku (dane do wiadomości redakcji). - Nie wiem, dlaczego tak się dzieje, w końcu spadły ceny gazu i paliwa, a to powinno ze sobą ciągnąć obniżkę cen - podsumowuje.
Jak się jednak okazuje, powód takiego stanu rzeczy może leżeć w braku zaufania handlowców, którzy nie wierzą, że korzystne stawki na stacjach paliw i w rachunkach za gaz utrzymają się w kolejnych tygodniach.

- Gaz staniał, ale według mnie to tylko chwilowy spadek cen - podsumowuje Grzegorz Pellowski. Jak dodaje - niedługo pewnie znowu będzie drożej.

Rosnące ceny okazują się również uciążliwe dla wielu przedsiębiorców. Ci bowiem zdają sobie sprawę, że na większą kwotę na metce za dany produkt może pozwolić sobie mniej osób. Z tego powodu wiele zakładów sprzedających żywność decyduje się na uruchomienie... alternatywnej linii produktów, przeznaczonych dla mniej zamożnych klientów. W ten sposób za dużo niższą cenę można kupić ciasto, warzywa, a nawet mięso. Jak jednak nieoficjalnie przyznają sprzedawcy - wraz ze spadkiem ceny spada również jakość produktu.

- Parówki za 6 zł zupełnie nie mają się do tych za, dajmy na to, 16 zł - mówi pan Wawrzyniec, zatrudniony w jednym z gdyńskich sklepów mięsnych. I jak dodaje: - Oczywiście "nasz klient, nasz pan", ale z doświadczenia wiem, że tak tani produkt częściej nadaje się nie do jedzenia, a wyrzucenia.

JAKIE BĘDĄ PODWYŻKI? RAPORT

  • 5 proc. - o tyle droższe mleko i artykuły mleczarskie to skutek m.in. wzrostu marż jego dostawców
  • 15 proc. - o tyle już wzrosły ceny warzyw i owoców na pomorskich giełdach
  • 10 proc. - za chleb zapłacimy o tyle więcej między innymi z powodu wzrostu cen pszenicy
  • 10 proc. - słodycze i inne wyroby cukiernicze podrożeją o tyle z powodu rosnących cen mąki i cukru
  • 15 proc. - o tyle może podrożeć wołowina. Cenę mięsa podnoszą m.in. ceny eksportowe

Żywności kupimy mniej?

W pierwszym półroczu 2013 roku wzrost cen żywności może wynieść ok. 2,5 proc., a w sumie w całym roku ok. 2,5-3 proc. - prognozuje Krystyna Świetlik z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej.

- W 2013 r. nasilająca się bariera popytu będzie hamować tempo wzrostu cen żywności i sprzyjać spadkowi inflacji - stwierdziła pani ekspert. Powodem tego jest spowolnienie gospodarcze, wzrost liczby bezrobotnych, a co za tym idzie - zmniejszenie presji na wzrost płac. W jej opinii, te czynniki będą osłabiały popyt na żywność, co będzie hamowało wzrost cen produktów spożywczych.

Według Krystyny Świetlik, w pierwszej połowie 2013 roku żywność może więc podrożeć, ale dwukrotnie mniej niż w 2012 r., gdy ceny wzrosły aż o 5,2 proc.

- Jest to tym bardziej prawdopodobne, że w związku z obniżką cen gazu koszty produkcji nie wzrosną - tłumaczy.
Natomiast - zdaniem Świetlik - w całym 2013 r. żywność nie powinna podrożeć więcej niż o 3 proc., a może nawet wzrost cen nie przekroczy 2,5 proc.

W ocenie instytutu, w najbliższych miesiącach najbardziej może podrożeć mięso - wołowina i wieprzowina a nieznacznie - artykuły mleczarskie i warzywa.

Boisz się wzrostu cen żywności? Jak odbija się to na Twoim rodzinnym budżecie?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: Ceny żywności w 2013 roku. O ile zdrożeją podstawowe artykuły spożywcze? - Dziennik Bałtycki

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

H
Hubert
Mamy końcówkę roku 2014, a ceny wciąż rosną i trzeba nieraz nieźle się nagimnastykować żeby znaleźć coś w dobrej cenie. Ostatnio dobrą metodą okazuje się kupowanie większej ilości sztuk na raz w sklepach sieciowych typu malpkaexpress.pl. Ostatnio coraz częściej radzę sobie w ten sposób...
m
mariusz
Tak ceny sobie idą w górę a płaca minimalna bez zmian jakby ktoś podniósł minimalną
na 2,5 tys do ręki to nie którzy wcale nie musieli by wyjeżdżać zagranice i jeszcze ten Vat by trochę obniżyć i było by cacy a tak jak zwykle zwykły szary człowieczek dostaje za nic po D**** bo niby "kryzys" jest i każdy pracodawca to wykożystuje
A
Antoni Jazgarz Butrykowski
Bez przesadyzmu. Ale dziękuję za uznanie, tym bardziej cenne że od "kolegi po kiju"! Ten Jazgarz to w końcu na cześć najsmaczniejszej rybki naszych wód! Pozdrawiam, wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!
31 węzłowy Burke
Jak zwykle, genialnie. Szacunek dla Pana i dla mnie sromota że moje pióro tak słabe przy Pańskim. Szacunek wielki i moja czapka wędkarska z głowy.
G
Gość
40 lat czytania DB, a teraz jeszcze proroka Dominiaka, może poczynić spore spustoszenie w komórkach mózgowych, to fakt. Objawia to się potem wrażliwością na wszelkie przejawy braku propagandy sukcesu, oraz tępieniem wszelakich odchyleń prawicowo-nacjonalistycznych w PZPO, czy tekstów niezgodnych z linią Partii i Gazety Wybiórczej. Trzeba też Pana pochwalić za godną POdziwu czujność rewolucyjną, item wykrycie w Redakcji "organu" Komitetu Wojewódzkiego POlskiej Zjednoczonej Platformy Obiecywalskiej zakamuflowanej jaczejki zbrodniczej partii Kaczyńskiego, czyli PiS. I to w osobistej POstaci Nadredaktora Fąfary i jego redaktora Zięby. Należy POuczyć w/w iż takie defetystyczne i wymierzone w Najukochańszego Przywódcę teksty, jeśli to już konieczne, powinny być gdzieś w okolicy nekrologów, czcionką co najwyżej ósemką, zakamuflowane. A na pierwszej stronie należy jedynie słuszne, optymistyczne, wielką, kolorową czcionką wybite i uwypuklone wieści o tym że :" Lokomotywy TANIEJĄ!", "W nowym roku marmelada z buraków dla jeszcze nie do końca zamożnej ludności pozostaje PO starej cenie!". " LOT obniżył ceny przelotu na Bermudy dla rodzin wielodzietnych" publikować! I tak dalej, i temuż podobnież, Wielce Czcigodny Panie Janie z Gdyni, Zasłużony Czytelniku i POdPOro Miłościwie Nam Panującej, Jedynie Słusznej Opcji. Smacznego chleba oliwskiego PO 1,49 oraz 3/4 kg kiełbasy z szynki wieprzowej, wędzonej w dymie z jałowca, za zł 6,49 (bez gipsu, szczeciny mielonej, glutaminianu sodu, skóry, kopyt, racic, włókna z bambusa wietnamskiego, i tych wszystkich chemicznych ulepszaczy dla zamożnych klientów Biedronki czy Lidla) w tym nowym, 2013, roku! Pełnej kontynuacji spektakularnych CUDÓW 2ska, równie jak pański post entuzjastycznych "felietonów"Pani Barbary Szczepuły (o ile ta też nie okaże się zakamuflowaną agentką Jarkacza i wodą na młyn odwetowców z PiS), udanych parteitagów Słońca Peru i okolic dla swoich POddanych w Ergo Arenie, szybkiej ścieżki dojścia EWUSIEM do lekarza ostatniego kontaktu PO spożyciu większej ilości tego smacznego oliwskiego chlebka obłożonego obficie tą wędzoną w oparach absurdu cudowną kiełbaską PO 6,50 za 1/2 kilograma! Oraz "czymania ręki na pulsie" w temacie publikowania w Dzienniku Bałtyckim - PO expresowym wypalikoceniu na zbity dziób tego tajnego pisiora Fąfary i zastąpienia go jakimś "prawdziwym fachowcem" z okolic Czerskiej (proponuję np. Sewka Pier...lę Nie Rodzę Blumsztajna, fachowiec poza wszelkimi POdejrzeniami o sprzyjanie pisiorom, PO linii, KU CHWALE i NA CZEŚĆ) i Adasia Odpie... Się Od Generała, Michnika, samych optymistycznych treści! HIP HIP, HURRRRRRRRA!
E
Erddill
" Rok 2013 jeszcze przed swoim nadejściem dostał łatkę "kryzysowego" i finansowo uciążliwego dla przeciętnego Polaka. Wszystko wskazuje na to, że ponure prognozy już niedługo staną się rzeczywistością. Jak informują eksperci, do listy planowanych w tym roku podwyżek dołączą również ceny żywności ." bla bla bla .Takie "latki" mialych chyba wszystkie kolejne lata po 89 roku . Nieroby z Wiejskiej tylko to potrafia -straszyc- nic konstruktywnego przez te gladkie jak uzywane mydlo mozdzki nie zostalo "splodzone", moze poza podnoszeniem sobie diet ...jak to kiedys powiedzial "klasyk" J. Urban : "rzad sie sam wyzywi" .Tyle lat temu (cos kolo 1981) a ciagle sie sprawdza .
J
Jan
Czytelnikiem Waszej gazety jestem od 40-tu a może więcej lat, ale ostatnio i tu muszę pójść za Prof. Piotrem Dominiakiem - niepokoi mnie fakt, że nie ma w niej żadnych akcentów optymistycznych, jeśli chodzi ogólnie o gospodarkę naszego państwa. Zeby na pierwszej stronie gazety napisać olbrzymimi literami: " Ceny żywności uderzą ostro w tysiące roddzin" świadczy o tym, że dziennikarz nie umie myśleć. Jeszcze dużych podwyżek praktycznie nie było, a on już straszy społeczeństwo i sieje niepokoje, które w końcu prowadzą n a ulice. Po co nam to? Naczelny Redaktor na taką publikację na czołowej stronie zezwala? Dziwię się! Pewnie obaj są z opozycyjnej
opcji politycznej, z PIS'u i lubią docinać rządzącym. Pokażcie mi jakiś optymistyczny gospodarczy artykuł w dzisiejszej gazecie - zawsze jest jakieś ale...Dla informacji: kupiłem dzisiaj smaczny chleb oliwski za zł 1,50, a 1/2 kg kiełbasy wędzonej za zł 6.50.
Nie wierzę w jakieś kolosalne podwyżki, którymi straszy mój "Dziennik Bałtycki" i to
nie pierwszy raz - odnośnie paliwa, owoców itp.
pozdrawiam
s
stoczniwiec z Hamburga
znowu "ten miekkim .....robiony"sie pokazal.Udawac juz nawet nie potrafi.Ostachowicz nie wycwiczyl lebiege....
/ oksza
I na dodatek pusty jak czcza gadanina Donka.
Wróć na i.pl Portal i.pl