Centra handlowe w Polsce chcą przywrócenia handlu w niedzielę na czas pandemii. Inaczej część z nich upadnie i tysiące Polaków straci pracę

Zbigniew Bartuś
Zbigniew Bartuś
Fot. Lukasz Kaczanowski/Polska Press
Zakaz handlu w niedzielę w obecnej sytuacji gospodarczej hamuje możliwości odrabiania strat zarówno po lockdownie, jak i wynikających z pogarszającej się sytuacji epidemicznej. Dzisiaj każda inicjatywa pobudzająca handel ma ogromne znaczenie, ponieważ może przyczynić się do poprawienia sytuacji w gospodarce i co najważniejsze na rynku pracy, któremu grozi wzrost bezrobocia – pisze do rządu ponad 200 przedsiębiorców z branży handlowej i usługowej zrzeszonych w Polskiej Radzie Centrów Handlowych. Ostrzegają, że wyczerpanie publicznego wsparcia dla firm, którego właśnie jesteśmy świadkami, przy gwałtownym wzroście zakażeń i powrocie do licznych obostrzeń, doprowadzi do upadku części galerii i masowych zwolnień pracowników. Ich zdaniem, handel w niedziele może być też sposobem na rozładowanie sobotnich kolejek w sklepach, a więc na podniesienie bezpieczeństwa Polaków podczas nasilającej się pandemii.

FLESZ - Cała Polska w strefie żółtej

W centrach handlowych pracuje ponad 400 tys. osób. Członkowie PRCH ostrzegają w swym liście do rządu, że ta liczba może szybko stopnieć: „Jeśli właściciele popularnych marek nie odrobią strat spowodowanych lockdownem, zaczną weryfikować swoje strategie rozwoju oraz szczegółowo analizować rentowność poszczególnych punktów, co w konsekwencji może spowodować, że znikną tysiące etatów, które dziś obsadzane są głównie przez ludzi młodych, w tym studentów. Skutki odczują zwłaszcza lokalne rynki pracy i to zarówno w małych, jak i dużych miastach”.

To ostrzeżenie dotyczy m.in. Krakowa, gdzie już w ostatnich miesiącach znikła około połowa dotyczasowych miejsc pracy zajmowanych przez studentów, przede wszystkim w gastronomii i hotelarstwie oraz turystyce i usługach, ale też w handlu, głównie właśnie w centrach handlowych.

Czytaj także

„Zakaz handlu w niedziele hamuje odrabianie strat spowodowanych przez pandemię”

„Centra handlowe stymulują gospodarkę również poprzez zlecanie istotnej części obsługi obiektów podwykonawcom, na co wydawane jest ok. 3,4 mld zł rocznie” – czytamy w liście PRCH. Każda z galerii współpracuje z kilkunastoma firmami zewnętrznymi, które zajmują się m.in. utrzymaniem czystości, pielęgnacją terenów zielonych, ochroną czy usługami marketingowymi.

- Konieczność szukania oszczędności po stronie właścicieli i zarządców galerii, a co za tym idzie zmniejszenie zakresu współpracy z podwykonawcami, może sprawić, że także w tych firmach etaty mogą być zagrożone – podkreśla Agata Samcik z biura prasowego Rady.

Członkowie organizacji przekonują, że przywrócenie handlu w niedziele może pozytywnie wpłynąć na obroty najemców szczególnie z tych branż, które dziś najmocniej zmagają się ze skutkami pandemii - gastronomicznej, rozrywkowej czy usługowej.

Polscy klienci chcą kupować w niedziele. Świadczą o tym suche dane

- Należy podkreślić, że w dalszym ciągu obiekty handlowe nie odbudowały wskaźników odwiedzalności do poziomów sprzed pandemii. Dane z września br. wskazują, że poziom ten wyniósł 81 proc. w stosunku do września 2019 roku. Największy ruch jest zauważalny w soboty, we wrześniu br. przewyższył on średnio aż o 44 proc. wskaźnik odwiedzalności odnotowany dla średniej z pozostałych dni handlowych tygodnia, co oznacza, że klienci wybierają weekend jako najbardziej wygodny czas na zakupy – wskazuje Agata Samcik.

Czytaj także

Dodaje, że w ostatnie niedziele handlowe – w czerwcu i sierpniu – odwiedzalnośc była znacząco wyższa niż w pozostałe dni tygodnia, zbliżona do wartości ubiegłorocznych, a w niektórych obiektach nawet o 40 proc. wyższa niż w podobne niedziele handlowe w roku 2019. Zdaniem PCRH, dane te potwierdzają, że klienci preferują zakupy w weekendy i korzystają z tej możliwości w dodatkowy dzień weekendu.

Handel w niedziele jako narzędzie walki z epidemią

Zdaniem zrzeszonych w PRCH, handel w niedziele może być też sposobem na rozładowanie sobotnich kolejek w sklepach, a więc na podniesienie bezpieczeństwa Polaków podczas nasilającej się pandemii. „Otwarcie centrów handlowych w niedziele umożliwiłoby ograniczenie sobotnich kolejek i rozłożenie ruchu klientów odwiedzających galerie z dotychczasowych 6, na 7 dni, poprawiając bezpieczeństwo i komfort robienia zakupów w warunkach konieczności zachowania dystansu społecznego – czytamy w oświadczeniu Rady.

- Polska odnotowuje największy spadek PKB od 30 lat. Handel jest jednym z filarów rozwoju gospodarczego, a jego pobudzenie poprzez zniesienie zakazu handlu w niedziele miałoby pozytywny wpływ na całą gospodarkę, przyczyniając się do oczekiwanego przez rząd efektu odbicia. Tym bardziej, że udział handlu w wartości dodanej brutto stanowi 17,6 proc. (dane GUS, 2018 r.), a centra handlowe odpowiadają za około 30 proc. handlu detalicznego w Polsce – przekonuje Agata Samcik.

Nieoficjalnie wiadomo, że poprzedni rząd Mateusza Morawieckiego rozważał zawieszenie zakazu handlu w niedziele, ale sprzeciwia się temu zdecydowanie handlowa „Solidarność”, która kilka lat temu wywalczyła ów zakaz.

Mandaty za brak maseczek w aucie. Kierowco! Mandat za brak m...

Czytaj także

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
sic

Nie tylko centra handlowe chciałyby powrotu handlu w niedziele,ale większość ludzi także włącznie ze sprzedawcami którzy dzięki temu więcej by zarobili Może nie wszystkie niedziele ale dwie w miesiącu powinny być handlowe Ale niestety mamy rządzących jakich mamy i nie docierają do nich żadne argumenty większości społeczeństwa

Dodaj ogłoszenie