Celebryci trafią na uniwersytety? Wygląda na to, że to...

    Celebryci trafią na uniwersytety? Wygląda na to, że to nieuniknione

    Agaton Koziński

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Prof. Wiesław Godzic jest medioznawcą, socjologiem i wykładowca akademicki. Specjalizuje się w zagadnieniach z zakresu filmoznawstwa, a także problematyce
    1/6
    przejdź do galerii

    Prof. Wiesław Godzic jest medioznawcą, socjologiem i wykładowca akademicki. Specjalizuje się w zagadnieniach z zakresu filmoznawstwa, a także problematyce nowych mediów, w tym internetu ©Polskapresse

    Wiesław Godzic: Natalia Siwiec w składzie Senatu Uniwersytetu Wrocławskiego to być może niedaleka przyszłość polskiej nauki
    Natalia Siwiec poprowadziła wykład na Uniwersytecie Wrocławskim. Czego to jest dowód: niewiarygodnego wzrostu wpływu celebrytów na nasze życie czy raczej dramatycznego załamania się systemu wartości w świecie akademickim?
    To dowód normalności. Akurat byłem na Uniwersytecie Wrocławskim wtedy, gdy pojawiła się tam pani Siwiec, i nie zauważyłem specjalnego poruszenia tym wywołanego. Inne wydziały w ogóle nawet nie wiedziały, że ona ma się tam pojawić. Już większym echem to się odbiło wśród dziennikarzy. Co istotne w tej sytuacji, Natalia Siwiec rzeczywiście miała coś do powiedzenia podczas swego wystąpienia.

    Owszem, jej wykład sprowadził się, mówiąc skrótowo, do przekazu: świat kręci się wokół intymnych części ciała.
    To, że świat kręci się wokół d..., powie panu każdy psycholog rozwojowy. Sam wielokrotnie wysłuchałem wykładów temu poświęconych prowadzonych przez bardzo mądrych i utytułowanych naukowców. Oni właściwie mieli to samo do powiedzenia co pani Natalia. Różnica między nimi polegała jedynie na tym, że oni byli teoretykami, a ona jest praktykiem. Prawdę mówiąc, nie do końca zrozumiałem, skąd się wzięło to poruszenie wokół tej sprawy.

    Mnie to poruszyło i wiem dlaczego. Przyzwyczaiłem się, że między światem celebrytów a światem akademickim jest przepaść, pierwszy jest elementem kultury niskiej, a drugi wysokiej. W tym przypadku doszło do wymieszania tych obu światów. To Pana jako profesora nie niepokoi?
    Nie. Proszę nie być tak pryncypialnym. Uniwersytety to nie są miejsca, gdzie prowadzi się jedynie teoretyczne rozważania. Coraz częściej spotyka się na nich próby upraktycznienia prezentowanych teorii. Wykładowcy starają się uczulać studentów na to, jak sobie radzić poza uczelnią, jak zdobywać pracę, jak się prezentować. Zaproszenie Natalii Siwiec do uczelni we Wrocławiu było fragmentem właśnie takiego podejścia do nowego sposobu nauczania.

    Bardzo się podobała.
    Nic dziwnego. Co jak co, ale akurat ta osoba była bardzo wiarygodna, opowiadając o tym, co należy robić, żeby ściągnąć na siebie uwagę. Są nawet prowadzone badania naukowe na temat tego, jak przykuwać uwagę, by później móc skutecznie sprzedać reklamy. Pani Siwiec tę umiejętność opanowała bardzo dobrze. Także proszę nie być tak naburmuszonym, jeśli chce pan rozmawiać na ten temat.

    Nie jestem naburmuszony, tylko poruszony. Dla mnie ten wykład był formą przełamania tabu zamkniętego, elitarnego świata akademickiego.
    Gdy oglądałem materiały filmowe z wystąpienia Siwiec, miałem wrażenie, że osoby, które były jego świadkiem, świetnie się bawiły w jego trakcie. Nikt nie traktował tego na serio. Główna bohaterka też chyba zresztą miała świadomość, że występuje w niestosownej roli, dlatego podchodziła do niej z przymrużeniem oka. Nikt tam nie udawał, że jest kimś innym, niż jest. A skoro tak, to wszystko było w porządku.

    Pytanie, czy nie udają. Gdy ja byłem studentem, też brałem udział w spotkaniach z ciekawymi ludźmi, na przykład trenerami piłkarskimi. Ale to były właśnie spotkania, a nie wykłady. To jednak różnica. Wykłady prowadzą profesorowie - a Natalia Siwiec pewnie nie ma nawet tytułu magistra.
    To szersze zjawisko, gdyż wykłady prowadzą także inne osobistości świata show-biznesu. Na przykład Łukasz Jakóbiak, który we własnej kawalerce nagrywa program "20 metrów Łukasza", prowadzi wykłady motywacyjne, tłumacząc w ich trakcie, jak należy cieszyć się z życia, a przy ich okazji zarabia pieniądze. Oczywiście, nie prowadzi on wykładów w sensie akademickim, po prostu używa tego terminu na własne potrzeby. Z tego, co słyszałem, swego wystąpienia na uniwersytecie Natalia Siwiec też nie planowała jako klasycznego wykładu - to ktoś inny zaproponował taką formułę i przygotował prezentację slajdów, która jej towarzyszyła.

    Nie widzę w tym nic złego. Gdybym miał takie kompetencje, aby zakazać organizacji tego wykładu, to nie za bardzo widziałbym powody, dla których miałbym to zrobić. Bo w sumie w imię czego? Ten wykład zorganizowali studenci. Jeśli chcieli poznać akurat tę osobę, to dlaczego im tego zabraniać?
    W lutym na Uniwersytecie Warszawskim miał się odbyć wykład "Ruch Narodowy. Dlaczego?", ale władze uczelni ostatecznie go zakazały. I nie miały przy tej decyzji większych wątpliwości.

    Proszę tego nie porównywać, to znacznie poważniejsza sprawa.
    Dlaczego? Narodowcom odmówiono w imię zasad. Natalia Siwiec jest znana z tego, że w efektowny sposób pokazuje pupę, a nie ze swoich wypowiedzi. Tymczasem świat akademicki z zasady doceniał osoby, które przede wszystkim miały coś ciekawego do powiedzenia. Teraz od tego odchodzi - i to jest poważny problem. To jest problem celebrytów, oni tacy są. Zazwyczaj nic nie umieją, a im mniej umieją, tym są bardziej agresywni. Ale w tym przypadku było inaczej. Na Uniwersytecie Wrocławskim w czasie spotkania z Siwiec było dużo zabawy, bowiem wykładowca był przekonany, że nie jest w swojej roli, a studenci doskonale o tym wiedzieli. W dodatku proszę pamiętać, że Natalia Siwiec ma jedną ważną umiejętność: dostała się na top i na nim się utrzymuje. Doprowadzić kogoś na top można, to się udaje. Problemem jest natomiast, jak tę osobę na tym topie utrzymać. Nie zamierzam bronić Siwiec, ale chcę powiedzieć, że nic wielkiego się nie stało z tego powodu, że ona się pojawiła na uniwersytecie we Wrocławiu.
    « 2

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo