Carla Bruni o kochankach i mężu jak narkotyk

Anna Przybyll
"Pozostałam dzieckiem mimo czterdziestu lat i trzydziestu kochanków" - śpiewa na swej najnowszej płycie "Comme si de rien n'etait" ("Jak gdyby nic się nie stało") pierwsza dama Francji Carla Bruni.

O kim nuci swym głębokim i delikatnym głosem była top modelka? Do trzydziestki zaliczają się Mick Jagger, Eric Clapton, Kevin Costner, Donald Trump i były premier Francji Laurent Fabius.

Francuzi zastanawiają się, czy tekst odnosi się też do Nicolasa Sarkozy'ego. Według znajomych urodziwej Carli piosenka powstała jeszcze zanim poznała obecnego męża.

Płyta zebrała już bardzo dobre recenzje we francuskiej prasie. Nawet konserwatywny "Le Figaro" ocenił ją jako "wielki sukces i dojrzałe dzieło wyjątkowej piosenkarki" oraz "najbardziej oczekiwaną płytę dekady". Dziennik można oskarżać o stronniczość, bo popiera prezydenta Francji, jednak dotychczas był bardzo powściągliwy w ferowaniu opinii o wokalnych dokonaniach jego małżonki.

- Zarówno pochlebne opinie, jak i krytyka mojej płyty zostaną zniekształcone przez to, że jestem żoną prezydenta - ubolewa Bruni w wywiadzie dla francuskiego tygodnika "VSD".

Carla Bruni słowami: "Jesteś moim narkotykiem, bardziej zabójczym niż heroina z Afganistanu, groźniejszym niż kolumbijska kokaina", wyśpiewała przy okazji skandal międzynarodowy.

- Ponieważ słowa te padły z ust małżonki prezydenta, uważamy je za bardzo raniące dla naszego kraju - powiedział szef kolumbijskiej dyplomacji Fernando Araujo.

Minister przypomniał, że jego ojczyzna to wprawdzie jeden z największych światowych producentów kokainy, jednak w ostatnich latach rząd wydał zdecydowaną wojnę kartelom narkotykowym.

Nie wiadomo, czy śpiewając o afgańskiej heroinie, Bruni naraziła się także Afgańczykom. Nie byłoby to na rękę prezydentowi Francji, który utrzymuje w Afganistanie kontyngent 1,7 tys. francuskich żołnierzy, zamierza wysłać kolejnych 800, a latem obejmuje dowództwo w regionie Centrum z niebezpiecznymi okolicami Kabulu.

Kolejny sukces Carli Bruni podniesie i tak już jej wysoką pozycję w rankingach popularności. Pierwsza dama cieszy się niebotycznym poparciem 70 proc. społeczeństwa, podczas gdy jej męża akceptuje jedynie 40 proc. Francuzów.

Trzecia, najbardziej kontrowersyjna, ale i najbardziej oczekiwana w piosenkarskiej karierze płyta Carli Bruni ukaże się we Francji 21 lipca.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

o
opl

Biedak...

w
wt

Wyklęta, wyeksploatowan przez wielkich zboczeńców, teraz u boku biednego Sarkoziego... Biedny Sarkozy. taki samotny był, że taka szntrapę sobie wziął. Nie było tam jakiejś młodej prawniczki, albo biznesmenki, takiej po studiach, która miała nie 100, a np 3 poprzednich facetów...? Po co mu ta Bruni podłożyli? Chciał Cecylii na szybko na złość zrobić? Nie było dla Carli dotąd jakiegoś modela, tylko stare zgredy z kasą, którzy ją sponsorowali? Oto jest pytanie.

w
wt

Post został usunięty za złamanie regulaminu forum.

Dodaj ogłoszenie