Cały ten zgiełk. Już wiemy, że niewiele wiemy

Liliana Sonik
Staram się unikać pisania o sprawach, o których piszą wszyscy. Tym razem jednak wezmę na warsztat koronawirusa, ponieważ widzę taką ilość wypowiadanych na ten temat bzdur, że strach się bać.

Niech nas nie zmyli słowo koronawirus, bo koronawirusów jest wiele. To czym żyje świat jest niedawno rozpoznanym rodzajem koronawirusa, który WHO nazwała Covid-19. „CO” w nazwie oznacza koronę, „VI” - wirus, a „D” - disease (ang. choroba). Zaś liczba 19 wskazuje rok pojawienia się - 2019.

Wbrew kpiarzom i niedowiarkom zagrożenie skutkami Covid-19 jest rzeczywiście spore. Światowa Organizacja Zdrowia podaje, że u 18 proc. chorych, u których potwierdzono laboratoryjnie zakażenie Covid-19, wystąpiła ciężka postać choroby, a 2,1 proc. chorych zmarło. Tyle mówi statystyka. Natomiast warto wiedzieć, że poza Wuhanem śmiertelność wynosi zaledwie 0,3 proc. I to jest dobra wiadomość.

Nie dajmy się jednak uśpić pocieszającym cyferkom. W tej chwili już wiemy, że… bardzo niewiele wiemy. Wprawdzie specjaliści podkreślają, że śmiertelność wywołana przez Covid-19 jest podobna jak w przypadku zwykłej grypy, ale okazało się, że kilkanaście osób uznanych za wyleczone, po kilku tygodniach wróciło do szpitali z identyczną diagnozą: Covid-19.

Znam oczywiście durne plotki, jakoby rząd ukrywał te przypadki, ale im nie wierzę. (...) Sprawy budzącej takie emocje ukryć się nie da

Gdyby zdarzyło się to tylko w Chinach, można byłoby przypuszczać, że ich nie doleczono i wypisano za szpitala z powodu pośpiechu spowodowanego skalą epidemii. Jednak to samo zdarzyło się w znanej z perfekcjonizmu Japonii. I to jest zła wiadomość. Bo chorzy z Covid-19 rozwijają przeciwciała, więc powinni uniknąć ponownej infekcji. Albo więc nie wytworzyli ich wystarczającej liczby i dlatego zarazili się po raz drugi, albo Covid-19 ma zdolność do „przysypiania” i ponownego ataku po jakimś czasie.

Wobec niepewności trzeba stwierdzić, że większość zarażonych ani definitywnie nie ozdrowiała, ani nie umarła. To zaś oznacza, że efekty zdrowotne są wciąż słabo rozpoznane.

Za to dotychczasowe obserwacje mówią, że wyzdrowiały wszystkie dzieci do 9. roku życia zarażone Covid-19. I to też jest dobra wiadomość. Gorzej przedstawiają się statystyki dotyczące ludzi starych, zwłaszcza tych z niską odpornością. Osoby te powinny szczególnie uważać.

Nie wiem, jak będzie za dni kilka, ale do chwili, kiedy to piszę, koronawirusa typu Covid-19 w Polsce nie stwierdzono. Znam oczywiście durne plotki, jakoby rząd ukrywał te przypadki, ale im nie wierzę. Nie dlatego, że mam polityków za bezgrzesznych, lecz dlatego, że sprawy budzącej takie emocje ukryć się nie da. Przecież prawdę znaliby lekarze, pielęgniarki, rodzina, znajomi i pracownicy laboratorium badającego wirusa... Zaangażowanych jest zbyt dużo „zwyczajnych” ludzi, żeby wszyscy zdecydowali się utrzymać tajemnicę, narażając tym zdrowie i życie własne i bliskich. I to jest dobra wiadomość.

Niepokoją za to informacje z USA, gdzie w 3 różnych stanach zdiagnozowano Covid-19 u czterech osób, z których żadna ostatnio nie podróżowała; nie mieli też kontaktu z kimkolwiek chorym. Jeśli to się potwierdzi, dotychczasowe ustalenia jeszcze mocniej się skomplikują.

Każdy się dziś zastanawia, jak uniknąć zarażenia. Najlepszym sposobem jest częste mycie rąk. I to co najmniej przez 20 sekund! Nie dotykać nosa, ust i oczu nieumytymi rękami! Nie zbliżać się bez zabezpieczeń do osób z objawami zakażenia! Unikać dużych skupisk ludzi oraz podróży do miejsc, gdzie znaleziono przypadki zakażenia!

To tak banalnie proste, że niektórzy w to nie wierzą. A jednak właśnie w ten sposób zwiększymy swoje szanse, by w zdrowiu doczekać czasu, gdy Covid-19 opadnie z sił, a ludzie staną się nań odporni.

Czytaj także

Większe mandaty, czyste lasy?

Wideo

Materiał oryginalny: Cały ten zgiełk. Już wiemy, że niewiele wiemy - Dziennik Polski

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

czyli jednak zombie !

to jest kapitalizm. ratuje się biznes a ludzi przy "okazji". brawo proletariat za zawierzenie solidarnym zdrajcom i wprowadzenie tego "korona wirusa

" do Polski.

Dodaj ogłoszenie